Kartonowe klocki konstrukcyjne CARDBLOCKS – recenzja

CARDBLOCKS recenzja klocków

Jeśli masz w domu młodego konstruktora/konstruktorkę głodnych kolejnych budowlanych wyzwań, a jednocześnie zaczynasz mieć dość plastikowych klocków, które tylko czekają, aby w nocy zaatakować bezbronną stopę rodzica, znalazłam dla Ciebie rozwiązanie. Podsunął mi je Egmont, który ogłosił niedawno, że został wyłącznym dystrybutorem klocków konstrukcyjnych CARDBLOCKS. Co w nich niezwykłego?

Już nazwa sugeruje coś ciekawego. Otóż klocki wykonane są z… kartonu, a wymyślił je Piotr Nawracała, pomysłowy dziadek, który swoje wieloletnie doświadczenie w projektowaniu nietypowych opakowań z tektury, wykorzystał w tworzeniu zabawek dla wnuczki. Projekt wydaje się prosty, ale to tylko pozory. Najpierw konstrukcje opracowano za pomocą specjalistycznego oprogramowania 3D, potem te gotowe modele wycinano na maszynach CNC. Wstyd się przyznać, ale zanim otworzyłam pudełka i zobaczyłam jak misternie i precyzyjnie wykonano każdy – najmniejszy nawet – element, moja wyobraźnia podsuwała mi obraz procesu twórczego na tekturowym pudle za pomocą nożyczek…

Każdy zestaw zawiera klocki i łączniki, dzięki którym mocowanie budowanych konstrukcji będzie dokładnie dopasowane i wytrzymałe. Oczywiście nie łączymy ich przypadkowo, czytelna instrukcja zawiera schemat pokazujący co tu jest czym, jak to wszystko poskładać i które elementy powinny się znaleźć na danym poziomie. Nawet młodsze dzieci szybko zorientują się o co chodzi z tym zginaniem i składaniem. W instrukcji podsunięto też kilka pomysłów wykorzystania klocków.

Z klocków CARDBLOCKS nie zbudujecie „byle czego”.

Oprócz zestawu podstawowego można sięgnąć po dodatkowe i stworzyć Rotundę, Bryły platońskie i Kopułę. Jest więc połączenie zabawy z elementami edukacyjnymi. Wychodząc od matematycznych brył, można dotrzeć do bardzo skomplikowanych konstrukcji, bo elementy z poszczególnych zestawów da się łączyć zgodnie z tym, co podpowiada dzieciom wyobraźnia. A ich inwencja twórcza na pewno stworzy coś, o czym nie śniło się greckim filozofom. Tutaj zaledwie kilka przykładów:

 

Z najprostszymi budowlami uważny konstruktor upora się w dwie godziny.

Nam zajmowało to trochę więcej czasu, bo współpracował z nami roczny pomocnik, który wyspecjalizował się w mieszaniu klocków z łącznikami. W czasie tej uciążliwej pracy nie ucierpiał żaden element, co jest doskonałym dowodem na to, że zabawka jest odporna na uszkodzenia. Okazuje się, że to specjalny rodzaj mocnej tektury z domieszką makulatury. Mamy tu zatem i akcent ekologiczny i niezbędne certyfikaty ekologii oraz bezpieczeństwa dla dzieci. A takie szczegóły zawsze chwytają mnie za serce.

O zaletach budowania z klocków nie będę tu pisać, bo każdy rodzic wie, że pomagają w ćwiczeniu motoryki małej, uczą cierpliwości, korzystnie wpływają na umiejętność koncentracji i tak dalej. Tekturowe klocki mogą mieć jeszcze dodatkowe zastosowanie. Otóż dziecko może swoją konstrukcję dowolnie ozdobić i pomalować, co nada budowli indywidualnego charakteru i sprawi, że na długo zajmie ona honorowe miejsce w dziecięcym pokoju.

Lubię zabawki, które pozytywnie zaskakują. CARDBLOCKS do takich należą. Oby więcej tego typu klocków, dzięki którym zabawa w budowanie nigdy się nie kończy, a tylko wchodzi na coraz wyższe poziomy dziecięcej kreatywności.

Anna Perlińska-Supeł

Anna Perlińska-Supeł

Najlepsza kucharka i mama rezolutnego kilkulatka i kilkumiesięcznego urwisa. Kocha książki dla dzieci i uważa, że MiastoDzieci.pl powinno pisać głównie o nich. Pracuje też w liceum i trochę ukrywa przed uczniami swoją słabość do koncertów heavymetalowych. Szalona fanka grzybobrania – uważa, że jesień powinna trwać cały rok.

ania@miastodzieci.pl

Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo!

wybierz eBook dla siebie
ZOBACZ TAKŻE:opinierecenzjezabawki