• Podróże
  • Po morzu, lądzie i torach, czyli...

Po morzu, lądzie i torach, czyli wycieczka Gdynia – Hel

po-morzu-ladzie-i-torach-czyli-wycieczka-gdynia-hel

Hel to nie tylko plaża i fokarium – to możliwość świetnego, całego dnia pełnego przygód dla rodzin z dziećmi w każdym w zasadzie wieku. Z uwagi na dramatyczne korki na jedynej ulicy Półwyspu, zalecamy wykorzystanie drogi morskiej oraz rowerów. Przedstawiamy sprawdzony w praktyce przepis na udany, aktywny dzień.

Wyruszamy z Gdyni tramwajem wodnym, czyli po prostu sporym katamaranem. Rejs trwa godzinę – z jednej strony wystarczająco, by nacieszyć się świeżym, morskim powietrzem łagodzącym upał, pozwiedzać wszystkie zakamarki statku, z drugiej – za mało, by się nudzić. Obserwujemy oddalającą się Gdynię wraz z wystającymi ponad miasto wieżami Sea Towers – najwyższego budynku mieszkalnego w Polsce.

W Helu ruszamy na pokaz karmienia fok w usytuowanym niedaleko portu fokarium (www.fokarium.com). Robi on wrażenie i na dorosłych, i na dzieciach – zwierzęta można obserwować z całkiem bliska, a pan „opowiadacz” przekazuje naprawdę ogrom wiedzy na temat tych zwierząt. Po skończonym pokazie – obowiązkowe wrzucanie monet do lejka grawitacyjnego. Trochę kosztowna zabawa (dzieciom nie nudzi się chyba nigdy), ale przynajmniej wspieramy fokarium kilkoma złotymi.

Kolejny etap wyprawy pokonujemy już na dwóch kółkach – ruszamy bardzo dobrze utrzymaną ścieżką rowerową do Muzeum Obrony Wybrzeża (www.helmuzeum.pl) – prawdziwa gratka przede wszystkim dla małych i dużych mężczyzn – dzieciaki nie chcą wyjść z kolejki amunicyjnej, gonią się po stanowisku artyleryjskim baterii Schleswig – Holstein, na wyścigi wdrapują na wieżę kierowania ogniem, a tata w tym czasie zagłębia się w tajniki działań wojennych 1939 roku.

Stamtąd ścieżką rowerową ciągnącą się przez cały niemal Półwysep Helski wędrujemy dalej. Po drodze warto skorzystać z ostatniej atrakcji – kąpieli w morzu. Od strony Zatoki woda jest zwykle ciepła – jak w wannie – i płytka akurat dla małych dzieci. Dla starszych polecamy stronę od otwartego morza.

W zależności od kondycji, np. w Chałupach wsiadamy do pociągu zwożącego z Półwyspu spalonych plażowiczów. Piętrowy pociąg to dla maluchów sama radość – oglądanie widoków z góry daje wiele przyjemności.

Opis przysłała Pani Aldona Trzebiatowska.

Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo!

wybierz eBook dla siebie

Zobacz także