Tere – Fere czyli bajki z dziecięcego pokoju. Recenzja książki Celiny Zubryckiej

tere fere bajki Zubrzycka recenzja

Bez wątpienia jest to opowieść, która mnie zaskoczyła i to kilkakrotnie. Otwieramy książkę, zaczynamy czytać a tam…żółta kaczka Bo z niebieską opaską na oczach. Właściwie gumowa kaczka, z niebieską opaską, czołgająca się w ciemnościach w poszukiwaniu drugiej nogi. To był moment, w którym zaczęłam się zastanawiać, o co tu chodzi. Skąd tak abstrakcyjne, żeby nie powiedzieć absurdalne, postacie. Ciekawość wzięła górę. I dobrze.

Autorka świetnie wyczuwa młodego czytelnika. W pozornie prostych opowiastkach o świecie owadów widać kunszt pisarki, która używa zrozumiałego dla dziecka języka, konstruuje krótkie zdania, ale całość jest po prostu świetna. Dzieci równie chętnie słuchają, co czytają same, bo podział rozdziałów na mniejsze etapy oraz budowa zdań im to ułatwia. W dziecięcym pokoju zaczyna się wielki świat fantastycznych opowieści, w którym zabawki ożywają, a owady przeżywają małe i wielkie przygody.

Ignaś patrzył w lustro. Nie dawało mu spokoju to, co w nim zobaczył. Nie mógł się pomylić. Kaczka go wołała. I ta dziwna mucha. Latała jakby chciała coś pokazać, powiedzieć, jakby była zdenerwowana. A może to lustro jest zaczarowane?

Opisani bohaterowie to barwne postacie z życiorysem, które nie biorą się znikąd, dzięki czemu stają się nam bliższe.IMG20220606101431

Dzieci w przedszkolu zaczęły o nich mówić “nasz Gustaw, nasza Adela”. Pokochały Gustawa, starego, zmęczonego pająka, któremu doskwiera samotność. Rozczuliła je jego nieporadność, skłonność do zapominania i przywiązanie do medalionu ze zdjęciem mamy. Były oburzone nieprzyzwoitym przywłaszczeniem jego skarbu przez pchły, ale też usatysfakcjonowane tym, że jedna z pcheł przeprosiła pająka. Zaczęły rozmawiać o swoich babciach, dziadkach i innych starszych osobach z najbliższego otoczenia, co otworzyło nam drogę do większego projektu.

Znajdziemy tu bajkę o wakacjach, o pewnym artyście, o tolerancji, o wolności i o przyjaźni.

Okazuje się, że nie wszyscy potrafią odpoczywać nic nie robiąc, a wielką wojnę może wywołać kolor i strach przed nieznanym. Te historie są wyjątkowe ze względu na lekkość i humor, przy których dzieci po prostu dobrze się bawią, jednocześnie oswajając swoje lęki i trudne tematy. Z powodzeniem uzupełnią biblioteczkę bajek terapeutycznych w domu, przedszkolu i gabinecie specjalisty.

Całość uzupełniają ilustracje Magdaleny Pilch, komponujące się ze stylem literackim autorki: kolorowe, dla dzieci, ale wyważone i estetyczne. Dodatkowy smaczek to kopera na końcu książki z konkursowymi, plastycznymi pracami dzieci.

IMG20220606101414Tere – Fere czyli bajki z dziecięcego pokoju
Autor: Zubrycka Celina
Okładka: twarda
Liczba stron: 88
Książka została wydana przez  Fundację Sąsiedzi, a zilustrowała ją Magdalena Pilch.

 

 

 

 

 

Marta Sikorska

Marta Sikorska

Nauczyciel wychowania przedszkolnego, autorka scenariuszy dydaktycznych. Prywatnie adeptka karate kyokushin, oraz mama dwóch uroczych córeczek, razem z którymi pochłania metry sześcienne literatury dziecięcej i nie tylko. Swoją pasją do czytania dzieli się innymi polecając najciekawsze pozycje w swoich recenzjach. Prowadzi bloga ksiazkawdzieci.blogspot.com

Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo!

wybierz eBook dla siebie