Tajemnice końskiej zagrody. Recenzja książki

Tajemnica Końskiej Zagrody książka dla dziewczynek małych detektywek

Nie jestem w stanie zliczyć ile razy moja córka przeczytała tę książkę, ale jedno jest pewne, że zna ją praktycznie na pamięć. Nie tylko świetnie orientuje się co będzie na kolejnej kartce, ale przede wszystkim operuje trudnym słownictwem związanym z jazdą konną.

Tajemnice końskiej zagrody to książka w twardej oprawie, więc spokojnie można ją wrzucić do plecaka jadąc np. na wakacje. Kartek jest sporo jednak czyta się ją jednym tchem. Jest bardzo ciekawie ilustrowana, a rysunki są zabawne, śmieszne i doskonale obrazują czytany tekst. Zawarte w niej słownictwo jest proste i zrozumiałe, a literki spore więc nawet dziecko zaczynające naukę czytania świetnie sobie z nią poradzi. Książka została wzbogacona o wątek detektywistyczny i właśnie ten szczegół czyni tę pozycję niezwykle ciekawą do tego stopnia, że nie można się od niej oderwać. Człowiek, który zaczyna czytać szybko zatraca się i wraca do rzeczywistości przy ostatniej kartce.

Książka została podzielona na pięć wspaniałych rozdziałów, a każdy jeden zawiera znakomitą, różnorodną i jakże ciekawą historię.

Jest to opowieść o dwóch dziewczynkach, które ciocia zabiera do gospodarstwa agroturystycznego o nazwie Końska Zagroda. Tam mieszkają gospodarze – Pani Barbara i Pan Marek oraz Pan Dziadek, który chociaż nie widzi to doskonale słyszy. Na wsi dziewczynki poznają też trzy wspaniałe klacze: Sensację, Kostarykę i Pomarańczę, które to stanowią największą dla nich atrakcję. W czasie wakacyjnego pobytu, główna bohaterka i jej kuzynka Jo rozwiązują wiele skomplikowanych zagadek używając jedynie aparatu fotograficznego, notesu i długopisu. I tak prowadzą śledztwo m.in. gdzie podział się kot Wędrucjusz, kto wypuszcza Surówkę do Pomarańczy, czy chociażby gdzie podziały się kwiatki z doniczki. Oczywiście to nie wszystko, ale nie chcę zdradzać więcej szczegółów.

Wakacje dziewczynek upływają nie tylko na rozwiązywaniu zagadek, ale przede wszystkim poznają one urocze zwierzęta jakimi są konie. Uczą się co jedzą, jakie są ich zwyczaje i jak je pielęgnować, rozpoznają rodzaje końskiego chodu, a także poznają trudne słownictwo związane z jeździectwem. Autorka Magda Podbylska znakomicie wyjaśnia te skomplikowane zagadnienia do tego stopnia, że każde dziecko w mig je zrozumie. Mało tego każdy młody czytelnik po przeczytaniu książki od razu zapragnie zapisać się na jazdę konną.

Moja córka była pod wrażeniem dużej dawki humoru jaka praktycznie przeplata się przez całą książkę. Z powodzeniem rozwiązywała wszystkie zagadki zanim dotarła do końca rozdziału. Bawiła się świetnie o czym świadczyły przerywniki w postaci głośnych uwag czy chociażby salwy śmiechu.

Dla mnie osobiście bardzo się podoba, że książka została napisana w formie pamiętnika, a głównym narratorem jest sama bohaterka. Ten trik pozwala Tajemnice końskiej zagrody czytać z jeszcze większym zainteresowaniem i dużo łatwiej jest się wcielić czytelnikowi w postać głównego bohatera. 

Książka zmusza małego czytelnika do myślenia. Razem z dziewczynkami wytęża on szare komórki, by rozwiązać zagadkę. To idealna pozycja do czytania na każdą jedną porę roku. Przygody małych kuzynek doskonale zabiją każdą jedną nudę.

Katarzyna Jakuszko

Tajemnice Końskiej Zagrody
Autor: Magda Podbylska
Ilustrator: Katarzyna Bajerowicz
format: 16,5 x 23,5 cm
stron 112
wydanie 1
oprawa: twarda
data wydania 21.07.2017
Więcej informacji o tytule na stronie Wydawnictwa BIS

W cyklu o małych detektywkach ukazały się już dwa tytuły:
Tajemnice Zatoki Delfinów
Tajemnice Świstakowej Polany



Nowa kolekcja 5.10.15.