Proste rzeczy o rodzicielstwie. Recenzja książki

proste rzeczy o rodzicielstwie, książka Luis Timm

Sam tytuł intryguje. Proste rzeczy o rodzicielstwie. Książka dla facetów, którą powinna przeczytać każda kobieta. Przyjęłam, że przede mną książka pełna skrzącego humoru, z przymrużeniem oka opowiadająca o tym, jak to kobieta nie rozumie męskiego podejścia do rodzicielstwa. Okazało się, że trafiłam jak kulą w płot. Książkę napisał Polak, o wdzięcznym pseudonimie artystycznym, bardzo poważnie traktujący rodzicielstwo. Z pierwszych stron powiało chaosem, ale gdy zaczęłam się zastanawiać czy warto czytać dalej, sam autor prosi o to, by dać mu szansę. Hmm, skoro zabieg jest zamierzony, to może jednak warto spróbować.

Czytałam i odkryłam, że tak naprawdę głównym tematem jest szczęśliwe i świadome rodzicielstwo.

Luis Timm, nie odkrywa Ameryki, nie głosi nowych prawd, ale uświadamia nam, że niby wszyscy wiemy, że stres szkodzi, że dzieci powinno się zdrowo odżywiać, dbać o więź z nimi, ale w praktyce tysiące spraw odciąga naszą uwagę od rodzicielstwa: praca, telefon, gazeta, telewizja, pieniądze, rzeczy materialne, imprezy… Czytam tę książkę, dziecko obok skacze na trampolinie. I to ta lektura sprawia, że ją odkładam. Że zwracam uwagę na to, jak wielką radość czerpie moja córka z tej prostej zabawy. Chwalę ją za to, że potrafi zrobić szpagat w trakcie skoku, obrócić się. Zawsze byłam z niej dumna, ale to za mało. Chwaliłam, jednak jeszcze czegoś brakowało. Skupienia na dziecku, jego emocjach. Czasu przeznaczonego tylko dla niego.

Łatwo mi mówić, prawda? Nie. Praca, pranie się piętrzy, bałagan, obiad, samo się nie zrobi. Dlatego zaczęłam od małych kroczków. Kiedy idziemy do szkoły, przedszkola wyciszam telefon i chowam go na dno kieszeni, zakupy robię z dziećmi, angażuję je w domowe czynności, a co najważniejsze – rozmawiam. To oznacza, że słucham i odpowiadam, biorę pod uwagę potrzeby i pragnienia dzieci. Jednym z nich jest zabawa, więc wpisuję w swój dzień czas na spacer, plac zabaw, gry ruchowe, planszowe. Nie do końca idę za autorem, który zmierza w kierunku ideału rodzicielstwa. Pieniądze trzeba zarabiać, obiad ugotować, opłacić rachunki. Na tym też polega życie i rodzicielstwo. Jednak dzięki temu mądremu, świadomemu ojcu zastanawiam się nad tym, jak spędzam czas z dzieckiem. Co robię, jak się do niego zwracam, czy naprawdę plama na dywanie ma nam popsuć dzień? Utwierdzam się w przekonaniu, że na wiele dobrych rzeczy postawiłam: brak auta, piesze wędrówki, karate, wakacje na działce przyjaciół, w środku lasu.

Na pewno po przeczytaniu tej książki coś się zmieni w Twoim życiu. Tylko daj jej szansę.

Znajdziesz tu dużo pięknych myśli.  Pierwsze słowa mojego męża po lekturze? „Tyle lat ci powtarzam, że spokój to podstawa rodzicielstwa, a nie porządek w szafie”. To chyba na tyle.

Proste rzeczy o rodzicielstwie. Książka dla facetów, którą powinna przeczytać każda kobieta.
Autor: Luis Timm
Oprawa: twarda
Objętość: 250 stron
Format: 16 x 240 mm,
Więcej informacji o książce na stronie: www.prosterzeczy.eu

 

Marta Sikorska

Marta Sikorska

Nauczyciel wychowania przedszkolnego, autorka scenariuszy dydaktycznych. Prywatnie adeptka karate kyokushin, oraz mama dwóch uroczych córeczek, razem z którymi pochłania metry sześcienne literatury dziecięcej i nie tylko. Swoją pasją do czytania dzieli się innymi polecając najciekawsze pozycje w swoich recenzjach. Prowadzi bloga ksiazkawdzieci.blogspot.com

Zobacz także