Moja pierwsza książka o kolorach – recenzja

Moja pierwsza książka o kolorach opinie o książce dla dzieci

Twórcy książek dla młodszych dzieci niejednokrotnie mnie zaskakują. Celowo nie użyłam słowa „autorzy” ponieważ największą pracę w książkach dla maluchów robią ilustracje oraz dodatkowe bajery, które mają zachęcić dziecko do rozpoczynania przygody z czytaniem.

Efekt końcowy bywa różny, dlatego przed zakupem pierwszej z brzegu kolorowej książeczki warto się jednak chwilę zastanowić i wybrać coś, co trafi do małego czytelnika. Zwłaszcza,że dzieci to najbardziej surowi i wymagający krytycy…

 Najlepiej gdyby taka książka była wytrzymała i miała szansę na „czytanie” także gdy dziecko trochę podrośnie. I ja chyba trafiłam na taką perełkę. W serii Akademia Mądrego Dziecka Wydawnictwa HarperCollins Polska (Wydawnictwo przejęło serię od Egmontu) ukazała się właśnie Moja pierwsza książka o kolorach, która od pierwszej chwili zdobyła moje serce i zainteresowanie mojego półtorarocznego syna.

 Mnie spodobały się przede wszystkim grube, kartonowe karty, edukacyjne przesłanie i fakt, że z książki skorzysta zarówno roczny, jak i kilkuletni czytelnik.

 Maluch zainteresuje się książką ze względu na wyraźne i duże ilustracje (w większości zdjęcia przedmiotów czy zwierząt) i mnóstwo zakamarków, które trzeba odkrywać i wybadać.

Książka – zgodnie ze swoim tytułem – ma uczyć rozpoznawania kolorów.

Każda karta ma więc barwę przewodnią, do której nawiązują podpisane przedmioty. Nie jest ich przesadnie dużo – w sam raz aby zainteresować, ale nie zmęczyć ilością ilustracji.

Opinie o książce Moja pierwsza książka o kolorach Egmont

Dziecko, dla którego jest za wcześnie na naukę kolorów, może uczyć się tutaj rozpoznawania i nazywania poszczególnych rzeczy. Natomiast dziecko starsze, takie, które zna już kolory, także nie będzie się nudziło, bo każdy z przedmiotów został wyraźnie podpisany, więc znów jest co robić – uczymy się czytania!

Do każdej karty z kolorem przewodnim dołączona jest strona z tajemniczymi okienkami.

Niektóre przedstawiają fragmenty przedmiotów i czytelnik musi zgadnąć co kryją, a potem oczywiście zajrzy, aby sprawdzić odpowiedź. Pod innymi schowały się liczby przedmiotów, które dziecko ma policzyć. Jeszcze inne to swoiste memory, bo – odkrywając je po kolei – trzeba znaleźć takie same ilustracje i zapamiętać ich położenie. Jest też paleta farb, pod które można „zaglądać”, by przeczytać nazwę danego koloru. Jest akwarium z rybkami i wakacyjna torba do spakowania. Każda karta to nowe, pomysłowe wyzwania nawiązujące do nauki rozpoznawania kolorów. W całej książce okienek jest 47, dzieci mają więc co odsłaniać i zgadywać.

książka do nauki kolorów recenzja książki akademia mądrego dziecka moja pierwsza książka o kolorach

Pomysłodawca takiej formy zadań najwyraźniej doskonale zna dziecięce usposobienie, w którym prym wiedzie ciekawość świata. A jeśli ten świat próbuje coś schować pod tajemniczym okienkiem, to NA PEWNO jest to szalenie atrakcyjne i KONIECZNIE trzeba zawartość tego okienka poznać. Tak właśnie tworzy się pierwszą dziecięcą pasję czytania…

Recenzja Mojej pierwszej książki o kolorach dla dzieci

Moja pierwsza książka o kolorach. Akademia mądrego dziecka. Odkrywaj i baw się

Autorzy: Amy Oliver, Aimée Chapman, Natalie Munday
Ilustrator: Adria Meserve
Oprawa twarda
Premiera: czerwiec 2020
Wydawnictwo HarperKids Polska
Więcej informacji TUTAJ

Anna Perlińska-Supeł

Anna Perlińska-Supeł

Najlepsza kucharka i mama rezolutnego kilkulatka i kilkumiesięcznego urwisa. Kocha książki dla dzieci i uważa, że MiastoDzieci.pl powinno pisać głównie o nich. Pracuje też w liceum i trochę ukrywa przed uczniami swoją słabość do koncertów heavymetalowych. Szalona fanka grzybobrania – uważa, że jesień powinna trwać cały rok.

ania@miastodzieci.pl

Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo!

wybierz eBook dla siebie