Bunt dwulatka – co to jest?

Bunt dwulatka – co to jest

Bunt dwulatka. Czas, w którym wybuchy płaczu i złości okraszone niezbędnym i wszechobecnym słowem „nie!” przejmują władzę nad Waszym do tej pory słodkim domowym życiem. Czas, który dezorganizuje funkcjonowanie całej rodziny i doprowadza Was do szału.

Warto poznać przyczyny buntu dwulatka i przede wszystkim przyjąć do wiadomości, że działanie dziecka w tym wieku nie jest skierowane przeciw Wam, ale związane z rozwijaniem niezależności i nabywaniem świadomości, że można wyrażać niezadowolenie i frustrację. A ponieważ jesteście najbliżej, niejako z urzędu macie „przyjemność” doświadczyć tego z pierwszej ręki!

O czym trzeba pamiętać? Że etap życia, przez który przechodzi Wasz dwulatek, nie jest po prostu okropną i denerwującą fazą, którą trzeba przetrwać i jak najszybciej pokonać. To naprawdę ważny okres w rozwoju dziecka. Następuje przeistoczenie maluszka w nową niezależną, chcącą decydować o sobie jednostkę.

Bunt dwulatka – co to jest?

Tak więc stoisz sobie z dzieckiem spokojnie w kolejce do kasy, aż tu nagle maluch daje Ci znać, że chce wystawione na półce słodycze. Ty mówisz „nie”, a to co następuje potem… – koszmar z ulicy Wiązów to przy tym pestka. Zaczyna się krzyk, łzy, wyrywanie się, rzucanie się na podłogę i uderzanie w nią rękami, w Ty stoisz bezradna, bliska płaczu, czując na sobie wzrok wszystkich wokół Ciebie… Zaczęło się. I choć wiesz, że to tylko przejściowa faza, wydaje się, że trwa wieki.

KURSY ONLINE:
Kurs online Zrelaksowana MamaZrelaksowana Mama
Jasna, zwarta, praktyczna, mądra i nowoczesna pomoc online
w wychowaniu dzieci. Sprawdź!

Oznaki, że rozpoczyna się bunt dwulatka

W tym wieku dziecko zaczyna orientować się, że jest osobnym człowiekiem, nie ma jeszcze jednak władzy i możliwości, aby wszystkie aspekty swojego nowego wcielenia wykorzystać po swojej myśli. Nie potrafi samodzielnie sięgnąć po batonik na półce, a jeśli nie chcesz współpracować, występuje u niego tak ogromna frustracja, że wszelkimi sposobami musi oznajmić Ci swoje niezadowolenie. Tak więc przepaść pomiędzy chęcią zrobienia czy uzyskania czegoś a możliwościami, czy raczej ich brakiem, aby to zrealizować, powoduje nieznośne zachowanie czy wręcz wybuchy złości. Dziecko w wieku około dwóch lat chce władzy, możliwości dokonywania samodzielnego wyboru, poczucia sprawstwa. Pozwalanie mu na to być może wydaje Ci się uleganiem i kapitulacją, ale nie patrz na to jak na ustępstwa z Twojej strony, raczej negocjacje z osobą, która chce sama o siebie zadbać. W końcu o to nam chodzi – aby wychować człowieka, który nie będzie uległy i nieporadny, ale który będzie potrafił walczyć o siebie, dokonywać życiowych wyborów i brać za nie odpowiedzialność.

O tym, skąd bierze się bunt dwulatka przeczytacie w naszej rozmowie z psychologiem Wojciechem Eichelbergerem: Bunt dwulatka – czy można go uniknąć? A jeśli już Wasz maluch przechodzi przez ten trudny okres, mamy dla Was kilka wskazówek, jak sobie z tym radzić, żeby nie oszaleć.

Napady złości z byle powodu?

Lub tak nam się tylko wydaje… Bunt dwulatka bierze się między innymi z frustracji, że wszyscy wokół decydują o nim, kiedy on chciałby wszystko sam. Nie ma jeszcze w pełni rozwiniętych zdolności motorycznych czy językowych, żeby uzyskać to, co zaświta mu w głowie lub komunikować, czego by w danej chwili chciało. Nam jego zachcianki mogą wydawać się błahostkami, jednak dla malucha mogą to być ważne rzeczy. Należy uważnie przyglądać się dziecku, starać się zrozumieć co chce przekazać i pomóc w realizacji – w ten sposób kontrolujemy sytuację, jeśli chodzi o bezpieczeństwo dziecka, ale też, co niemniej ważne, dajemy mu poczucie, że ma w nas sojusznika i chcemy pomóc.

Morały nie działają

Nie ma sensu tłumaczenie, dlaczego jakieś zachowanie jest nie do przyjęcia, dlaczego nie wolno tego i tamtego. Zamiast tego, próbujmy skierować uwagę dziecka na czynności „zastępcze”. Na przykład, jeśli podczas porządków domowych koniecznie chce wyłożyć talerze ze zmywarki, co może się źle skończyć, zaproponuj mu uprzątnięcie szuflady z garnkami lub poukładanie słoiczków z przyprawami. Czynności mogą być różne, ważne jednak, żeby zaspokoiły jego potrzebę zrobienia konkretnej rzeczy i poczucia, że może robić to sam.

Jak się zachować w razie napadu złości u dwulatka?

Podczas napadu złości u dwulatka ważne jest zachowanie spokoju, aby uniknąć nieumyślnego wzmocnienia takiego zachowania. Jeśli nie będziesz panować nad własnymi emocjami, złość u dziecka tylko się nasili. Unikaj krzyków, wyrzutów, prawienia morałów czy nawet tłumaczenia czegokolwiek. Zamiast tego staraj się ignorować sytuację i unikaj kontaktu wzrokowego. Czekaj, aż maluch się uspokoi. Dopiero wtedy możesz pozwolić sobie na rozmowę z dzieckiem i próby wytłumaczenia mu, dlaczego dane zachowanie jest nie do przyjęcia. Rozmawiaj zachowując spokojny ton głosu – uczysz przecież dziecko wyrażać swoje uczucia, więc sama musisz dać przykład, że da się to robić bez podnoszenia głosu czy wręcz krzyku. Najważniejsze jest uspokojenie dziecka i zapewnienie, że je kochasz.

A co, jeśli dwulatek wpada w złość w miejscach publicznych?

Jeśli już musisz wziąć dziecko ze sobą do sklepu, warto wcześniej przeprowadzić „rozmowę” na temat potencjalnych sytuacji, które mogą być zapalnikiem do wybuchu złości. Wspólnie ustalcie zasady, że w sklepie nie będziesz mogła kupić mu batonika, ale jeśli podczas zakupów będzie się dobrze zachowywać, po wyjściu spotka go miła niespodzianka, pójdziecie na lody, itp. Działając w ten sposób dajesz dziecku poczucie, że ma kontrolę i to, co się wydarzy zależy wyłącznie od niego. Jeśli mimo wszystko dwulatek wpadnie w złość, wyjdź z nim w ustronne miejsce i ze spokojem poczekaj, aż przejdzie. Złota zasada – cokolwiek robisz, jeśli powiedziałaś „nie”, nigdy nie ustępuj.

Dawaj dwulatkowi wybór

Chcesz dzisiaj ubrać niebieską czy czerwoną koszulkę? Chcesz zjeść jogurt malinowy czy jagodowy? Bunt dwulatka wiąże się również z brakiem poczucia kontroli. To, że może sam dokonać wyboru dotyczącego jego samego da maluchowi to właśnie poczucie, którego bardzo pragnie – jednocześnie nie będąc wymuszaniem na Tobie uległości czy podporządkowania się jego zachciankom. Pamiętaj, aby unikać otwartych pytań, czyli „co chcesz dzisiaj zjeść?” Niejeden rodzic poległ już w tej walce…

Wspieraj niezależność swojego dziecka

Bunt dwulatka to bardzo trudny okres dla rodziców – prawdziwa szkoła przetrwania. Wiemy, jak ciężko jest czasami zachować spokój, kiedy po drugiej stronie napotykamy na złość, płacz, krzyk, wymuszanie i wszechobecne „nie”. Niejednemu rodzicowi puszczają nerwy, dlatego dobrze jest jak najwięcej wiedzieć o buncie dwulatka, aby zrozumieć pobudki takiego zachowania i samemu sobie móc wytłumaczyć, że warto zachować spokój, bo to przecież minie. Trzeba zrobić wszystko, aby ten etap w życiu dziecka był jak najbardziej wypełniony pozytywnymi momentami. Rodzice powinni wspierać samodzielność, szanować wybory, doceniać wysiłki, nagradzać każde dobre zachowanie. Zapewniaj więc wsparcie, gdy maluch wpada we frustrację i pomóż mu ją pokonać. Umiejętność radzenia sobie z emocjami, którą zdobędzie w tym okresie, będzie bezcenna w przyszłości.

 

Barbara Krawczyk

Barbara Krawczyk

Twarda z niej sztuka – przeżyła szkołę muzyczną córki w klasie skrzypiec. Widziała wszystkie filmy i seriale świata – i ciągle nie ma dość. Wielbicielka miast(a) i niezwykle zaangażowana właścicielka upartego teriera. Specjalizuje się w mediach społecznościowych i prowadzi nasz bratni portal stressfree.pl.

basia@miastodzieci.pl

Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo!

wybierz eBook dla siebie

Zobacz także