Szklana pułapka

Deszczowe dziecko

Tata- blogger, pan Łukasz Jarecki, dzieli się zabawnymi sytuacjami z życia rodzica w swoim „Zeszycie rozterek”. Zapraszamy do lektury!

Czasem wydaje się nam, że wszystko już wiemy o ludziach, którzy nas otaczają, o bliskich, kolegach, koleżankach, relacjach z nimi. Czasem wydaje nam się również, że wszystko potrafimy w życiu i nie pozostaje nic innego, jak tylko wyjść na scenę i wyrecytować wiersz o pięknie zachodzącego słońca. Czasem jednak nasze przekonania rozsypują się w pył i poskładanie tego, co zostało, bywa trudniejsze niż myśleliśmy. Z drugiej strony sytuacje bez wyjścia są twórcze.

Zatłoczony autobus, taka szklana pułapka, większość pasażerów patrzy tępo przed siebie lub wygląda straconego czasu, który gdzieś wyszedł i nie powrócił. – Mamo, mamooo. – Tak córeczko? – Wiesz, nauczyłam się już tego kominiarza. – Tak? – (recytuje) Idzie kominiarz po drabinie, fiku miku… fiku miku… – I co było dalej, córeczko? – No chwila… Atmosfera wokół robi się nagle zgoła odmienna: dziewoje odrywają się od swych pięknych twarzy odbitych w szybach, studenci porzucają bryki i ściągi, pilny licealista zamyka „Lalkę”, a anteny moherowych beretów nastawiają się na odbiór płynących wersów. – Idzie kominiarz po drabinie, fiku miku… fiku miku i… i… zrobił siku, nooo, to proste mamo.

Czasem wydaje się nam, że wiemy, co powiedzieć, jak się zachować, ale równie dobrze to może być droga donikąd. Świąteczna gorączka mąci w głowach, a niektóre prezenty odmawiają posłuszeństwa. – Wstąpimy jeszcze do sklepu po parasol. – A po co – odzywa się głos córki – ten babci? – Tak. (chwila ciszy) – A co ty się martwisz, tato, aniołek go naprawi, to jego robota. – Ale… aniołek jest chory. – E tam, opowiadasz, aniołki śpiewają la la la i wcale nie chorują.

Tekst: Łukasz Jarecki

Więcej wpisów w Zeszycie rozterek:
http://zeszytrozterek.blogspot.com 

Polecamy również:
Sposoby na rozmowy
Wyliczanki dla dzieci

 

Autor tekstu : Łukasz Jarecki



ZOBACZ TAKŻE:tacierzyństwo