Strażnicy Zamku Penhallow. Recenzja książki

Co robią dzieci, kiedy czują się samotne i zagubione? Wymyślają swój świat i uciekają w krainę baśni.

Mała Pola po śmierci taty wyprowadza się z mamą z Londynu do samego Zamku Penhallow, gdzie pracę dostaje jej mama. Wyjazd ma być również formą katharsis po stracie najbliższej osoby zarówno dla dziewczynki, jak i dla jej mamy. Mają zacząć życie od nowa, w nowym miejscu i bez przedmiotów przypominających zmarłego.

Poli wcale się Zamek Penhallow nie podoba. Wciąż tęskni za tatą, czuje się samotna, nie ma przyjaciół. Ba! Tu w ogóle nie ma dzieci, oprócz turystów, a wiadomo, że Ci przyjeżdżają w celu zwiedzenia zamku, a nie zabawy z nią.

Smutna i samotna dziewczynka nagle zaczyna przeżywać przygody z psem, który obudził się z kamiennego snu. Przygód jest wiele, niektóre są nawet bardzo niebezpieczne. Kamienny pies nie jest jedynym tajemniczym bohaterem, jakiego spotyka dziewczynka. Dzięki swojemu baśniowemu światu przestaje być już taka samotna.

Książkę czyta się z dużą łatwością. Dynamiczna akcja, ciekawe przygody i wciągająca historia powodują, że czytanie jej jest dużą przyjemnością. Świat realny miesza się z baśnią, a tajemnica goni tajemnicę.

Strażnicy Zamku Penhallow. Tom 1. Księżycowy posąg
Autor: Holly Webb
Data wydania: 2017 
Format: 128×198 
Oprawa: Twarda 
Liczba stron: 198 
Wiek czytelnika: 6-8 lat 
Wydawnictwo Zielona Sowa

Marta Tymowska-Malec

Marta Tymowska-Malec

Recenzentka wydarzeń kulturalnych i nowości wydawniczych. Miłośniczka podróży, dobrej kuchni i biegania. Mama Igora i dumna posiadaczka 2 kotów. Rodzinny kaowiec. Jak nie śpi, to planuje podróże. Jak śpi, to śni o podróżach. Uwielbia pracę z dziećmi. Autorka bloga www.poligon-blog.blogspot.com