Zrozumieć kilkulatka – organizacja pracy zdalnej w towarzystwie dziecka

Złośliwe dziecko w czasie pracy zdalnej
📖 Czyta się średnio w 4 min. 🕑
„Jeszcze pracujesz?” – pyta znudzony i zniecierpliwiony przedszkolak. „Tak, kochanie, jeszcze chwilkę” – odpowiada rodzic starając się zapanować nad zniecierpliwieniem.

Dlaczego młody człowiek nie może pojąć, że praca zdalna potrafi zajmować dwa razy tyle czasu, co praca w zwykłych warunkach? Dlaczego nie może po prostu poczekać – przecież wiadomo, że cała ta pandemiczna rzeczywistość to jakiś etap, dla wielu rodziców – bardzo, ale to bardzo uciążliwy etap, który jednak z całą pewnością kiedyś się skończy?! No właśnie – w tym sęk, że dla kilkulatka „etap” niewiele oznacza.

Z perspektywy małego dziecka liczy się TERAZ.

„Za chwilę” w uszach dziecka potrafi brzmieć jak wyrok – jak „cała wieczność w bezdennej nudzie” albo jak „jest kiepsko i już!”. Nic zatem dziwnego, że młody człowiek reaguje na ten komunikat intensywnymi negatywnymi emocjami lub, co gorsza, uruchamia swą inwencję wymyślając działania, które skutecznie odciągną dorosłego od pracy (najczęściej – od ekranu).

Weźmy na przykład zalanie telewizora herbatą – działa natychmiast! W ogóle wszelkie zalewanie, rozlewanie, rozchlapywanie – to skuteczne metody skupiania na sobie uwagi dorosłego. Zanim  jednak pogrążymy się w ponurych myślach na temat totalnego braku empatii, czy wręcz wrogich intencji naszego kilkulatka, zauważmy, że w świecie pozbawionym wyrazistej linii czasu, która pomaga nam – dorosłym przetrwać mało satysfakcjonujące elementy teraźniejszości.  Dorosły ma miłe wspomnienia, ma pozytywne wizje przyszłości. Kilkulatek walczy zaciekle o jedyne, co mu dostępne, a mianowicie o znośne (a najlepiej – fajne) TERAZ.

Takie rozlewanie, przykładowo, to nie tylko sposób na uwagę rodzica, lecz także po prostu atrakcyjna czynność. Woda, gdy wylewa się z umywalki, robi mini-wodospad, w którym znakomicie mogą bawić się plastikowe zwierzątka i samochodziki. Później ta woda, już na podłodze, wędruje w różne strony – można wtedy obserwować, jaki obierze kierunek, można też sprawdzać, czy da się ten kierunek zmienić, budując na przykład tamę z klocków. I choć efekt tej zabawy z perspektywy dorosłego może być opłakany, to nie o pognębienie dorosłego tu chodzi. Ba! Może się okazać, że nawet nie o uwagę dorosłego chodzi – że ta zabawa to przejaw kilkulatkowej gotowości do samodzielnego zorganizowania sobie czasu – tak, by dorosły mógł w spokoju popracować. Z perspektywy młodego człowieka intencje mogą być zatem jak najlepsze, co, oczywiście, dorosłemu wycierającemu podłogę i zamartwiającemu się o to, czy woda nie pociekła do sąsiadów, nader trudno zauważyć.

Skoro zatem dorosły chciałby mieć nieco przestrzeni dla siebie bez narażania się na tego rodzaju okoliczności, a kilkulatek chciałby mieć fajne TERAZ, to warto poszukać sposobów na to, by obie te perspektywy uwzględnić.

Być może młody człowiek mógłby narysować dla rodzica niespodziankę – na przykład kilka portretów swoich ulubionych bajkowych bohaterów – tak, by dorosły odgadł następnie, co to za postaci? Te portrety można byłoby schować w różnych miejscach domu, by odgadywanie poprzedzić wspólną zabawą w ciepło-zimno.

A może kilkulatek mógłby zbudować w swoim pokoju tor – długi, z rozmaitymi przeszkodami i elementami krajobrazu (domy, garaże, stacje, jadłodajnie – cokolwiek podpowiada dziecięca fantazja), po którym odbyłby się wspaniały wspólny rajd w wykonaniu prowadzonych przez dziecko i dorosłego samochodzików, zwierzątek lub lalek?

Chodzi o to, by znaleźć taką historię i taką czynność, które byłyby dla dziecka interesujące. Następnie dziecko wykonuje ustalone zadanie (rysowanie niespodzianki, tworzenie budowli, etc.), co pozostawia przestrzeń dorosłemu. Gdy zadanie jest gotowe, czas na chwilę wspólnej zabawy. Im bardziej angażujące dziecięcą fantazję zadanie, tym więcej przestrzeni dla dorosłego i tym cenniejsza wspólna zabawa później.

Monika Tarnowska, terapeutka, koordynatorka Poradni Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży INTRA – ośrodek jest partnerem projektu ZOBACZ, JAK SOBIE WYOBRAŻAM.

162 ocen
4.97
dodaj ocenę
×
zapis na newsletter - prezent
Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo! wybierz eBook dla siebie
zapis na newsletter - prezent