Leszek Peszek i sezon na kichanie. Recenzja

Tytułowym bohaterem serii jest jedenastoletni Leszek Peszek, którego pech powoduje, że nie ma dnia, w którym narzekałby na nudę. Już samo zatytułowanie serii imieniem bohatera sprawia, że kojarzymy ją z szeregiem książek młodzieżowych i dziecięcych o podobnych tytułach. Początkowo ciężko nie odnieść wrażenia, że to kolejny „Koszmarny Karolek” czy „Dziennik Cwaniaczka”, ale historie Leszka Peszka mają swój niepowtarzalny charakter. Nie zawiodą zarówno fanów takich rozrywkowych serii, jak i dzieci zaczynających przygodę z książkami tego typu (rodzice też nie będą narzekać).

Leszek Peszek i sezon na kichanie to druga część serii, która już na pierwszych stronach ostrzega, że to co znajdziemy w tej książce przeznaczone jest tylko dla naszych oczu (pozostaje mi mieć nadzieję, że nie dosięgną mnie żadne konsekwencje dzielenia się wrażeniami czytelniczymi). Ostrzeżenie to jest zasadne, gdyż autor nie wymyślił Leszka Peszka. Znają się oni osobiście, a Leszek często opowiada o swoich niecodziennych przygodach. Leszek nie może się dowiedzieć, że jego historie zostały spisane, autor dzieli się nimi w ścisłej tajemnicy. Dlatego też przed przystąpieniem do lektury pierwszej historii musimy podpisać oświadczenie, że z naszych ust Leszek nie dowie się o istnieniu tej książki. Taki zabieg niesamowicie wzmacnia zainteresowanie czytelników.

W książce znajdują się dwa opowiadania i kilka tekstów dodatkowych, których nie sposób pominąć.

Dzięki liście planów Leszka i bezpośrednim zwrotom skierowanym do czytelników zarówno Leszek, jak i autor książki szybko stają się naszymi przyjaciółmi. Na tylnej okładce autor zapowiada: "czytanie wywołuje niekontrolowane wybuchy śmiechu" – mimo, że moje 11 lat dawno minęło wciąż uśmiecham się na wspomnienie niektórych fragmentów.

Ilustracje w książce są proste, pospieszne – trochę jakby ilustrował ją nastolatek. Nie zaspokoją one wybrednych gustów, ale na pewno spodobają się dzieciakom, gdyż są pełne humoru. Muszę też wspomnieć o zakończeniu, które sprawia, że na pewno wszyscy czytelnicy będą z ciekawością sięgać po kolejną część.

Rodziców, którzy chcą zachęcić dzieci do czytania, a jednocześnie zależy im na wybraniu wartościowych książek – uspokajam, że słownictwo w książce jest dość bogate, Leszek jest chłopcem dobrym i uroczym, a przygody, które przeżywa pokazują, że pech potrafi obrócić się w szczęście.

To książka dla "prawie nastolatków" idealna na poprawę humoru.

Ewelina Zielińska 

Leszek Peszek i sezon na kichanie 
Marko Kitti
stron: 144
format: 145 x 200 mm
okładka miękka
Wydawnictwo Debit

Zapraszamy do działu recenzji ksiązkowych Miasta Dzieci! 

Autor tekstu : Ewelina Zielińska