Kleks
Jak ustawić bezpieczne granice w grach online (czat, zakupy, czas)

📖 Czyta się średnio w 6 min. 🕑

Dla wielu dzieci gry to dziś naturalne miejsce spotkań. Grają z kolegami z klasy i z kuzynem z drugiego końca Polski, budują coś razem, rywalizują, śmieją się na głosowym czacie długo po tym, jak w domu zgasną światła. Gra bywa ich podwórkiem, świetlicą i planem filmowym naraz. Warto zdać sobie z tego sprawę, zanim zaczniemy cokolwiek ograniczać, bo gry same w sobie nie są wcielonym złem.

Problem jest tam, gdzie zabawa styka się z realnym ryzykiem. Są trzy takie obszary: z kim dziecko gra i rozmawia, jak wydaje pieniądze oraz ile czasu spędza grając. W każdym z nich rodzic może ustawić granice. O tych trzech obszarach jest ten tekst.

Czat: z kim naprawdę gra Twoje dziecko

Nowoczesna gra to rzadko samotna rozgrywka. Często jest w niej czat tekstowy albo głosowy, a po drugiej stronie zdarzają się nie tylko rówieśnicy. Zdarzają się dorośli, którzy szukają kontaktu z dzieckiem, i zdarza się też zwykła agresja: wyzwiska, poniżanie słabszych graczy, mowa nienawiści, która w ferworze rozgrywki często przechodzi bez echa. Dziecko nie zawsze umie to nazwać, a tym bardziej samo się przed tym obronić.

Plan na pierwszy tydzień
 bez awantur o telefon

Bezpłatny ebook PDF

Plan na pierwszy tydzień bez awantur o telefon

7 dni, 7 kroków. Bez zabierania telefonu, bez wykładów. Z szacunkiem — do dziecka i do siebie.

Pobierz bezpłatnie →

Najwięcej ostrożności warto zachować wobec obcych, którzy nawiązują z dzieckiem bliski kontakt. Zwykle zaczyna się niewinnie, od wspólnej gry i miłych słów, a z czasem pojawiają się prywatne rozmowy, prośby o zdjęcia, drobne prezenty w grze albo pieniądze. To nie jest margines, tylko opisany i dobrze znany mechanizm, którym posługują się dorośli polujący na kontakt z dziećmi. Dlatego dobrze, żeby dziecko od początku wiedziało, że w sieci nie każdy jest tym, za kogo się podaje, a ktoś bardzo miły potrafi mieć złe zamiary.

Po stronie ustawień kilka rzeczy robi realną różnicę. Na konsolach PlayStation i Xbox da się wyłączyć rozmowy i wiadomości od obcych, zostawiając kontakt tylko ze znajomymi z listy. W wielu grach można kogoś zablokować i zgłosić jednym kliknięciem. Porozmawiaj o tym z dzieckiem, żeby nie czuło się bezradne, gdy ktoś przekroczy granicę. Umówcie się też, że o niepokojącej wiadomości powie Ci bez obawy, że w nagrodę straci dostęp do gry. Jeśli dziecko będzie się bało kary, po prostu przestanie mówić.

Gdyby kiedykolwiek doszło do czegoś poważniejszego, najważniejszy jest spokój. Nie obwiniaj dziecka, zachowaj zapisy rozmów i zgłoś sprawę, bo taki kontakt dorosłego z dzieckiem jest przestępstwem, a nie prywatnym kłopotem, z którym zostajecie sami.

Zakupy: mikropłatności i mechanizmy bliskie hazardowi

Druga granica dotyczy pieniędzy, bo współczesne gry bardzo często zarabiają na drobnych zakupach w trakcie zabawy. Część z nich jest niewinna, jak nowy strój dla postaci czy kosmetyczny dodatek. Część działa jednak według schematu bliskiego hazardowi. Najlepszym przykładem są skrzynki z losową zawartością, czyli loot boxy: dziecko płaci, nie wiedząc, co dostanie, i najczęściej trafia mu się coś mało wartościowego. Ta niepewność wciąga podobnie jak automat w kasynie, bo mózg czeka na nagrodę, która pojawia się nieregularnie, i domaga się kolejnej próby.

Dzieci są na to bardziej podatne niż dorośli, ponieważ część mózgu odpowiedzialna za hamowanie impulsów dojrzewa najpóźniej. Do tego dochodzi wirtualna waluta, te wszystkie kryształy, monety i punkty, która skutecznie zaciera poczucie, że wydaje się prawdziwe pieniądze. Kilka kliknięć potrafi zsumować się w kwotę, o której rodzic dowiaduje się dopiero z rachunku.

Tu granica jest wyjątkowo prosta do postawienia i sprowadza się do jednego: dziecko nie powinno móc wydać pieniędzy bez Twojej wiedzy. Nie zapisuj karty w koncie gry ani w sklepie z aplikacjami. Włącz wymóg hasła lub PIN-u przy każdej płatności, a w narzędziach takich jak Google Family Link, App Store czy sklep na konsoli ustaw zgodę rodzica na każdy zakup. Warto też po prostu porozmawiać o loot boxach i wytłumaczyć, jak są zaprojektowane i dlaczego kuszą, bo dziecku, które rozumie ten mechanizm, dużo łatwiej się im oprzeć.

Przy samym wyborze gry pomaga oznaczenie PEGI. Obok sugerowanego wieku informuje ono również, czy gra zawiera zakupy w trakcie rozgrywki albo elementy losowe, więc daje dobrą wskazówkę jeszcze przed instalacją.

Czas: jak grać z umiarem i kończyć bez awantur

Trzeci obszar to czas. Gry są zaprojektowane tak, żeby trudno było z nich wyjść. Runda goni rundę, zaraz jest kolejny poziom, a przerwanie w środku meczu oznacza, że drużyna zostaje bez gracza. Kiedy wpadamy do pokoju z poleceniem, żeby dziecko wyłączyło grę natychmiast, trafiamy w moment, w którym dziecku najtrudniej się zatrzymać. Stąd tyle wieczornych awantur.

Najwięcej daje ustalenie zasad wcześniej i wspólnie, a nie w chwili, gdy emocje już buzują. Umówcie się, ile czasu i do której godziny, a potem uprzedzajcie o zbliżającym się końcu, na przykład na kwadrans i na pięć minut przed. Uszanuj rytm gry i pozwól dokończyć rozpoczętą rundę, zamiast wyrywać dziecko w połowie, bo taki naturalny punkt zapisu znaczy dla niego więcej, niż się wydaje. Pomaga też krótkie zainteresowanie tym, co właśnie działo się na ekranie. Kiedy dziecko czuje, że nie walczysz z jego światem, chętniej z niego wychodzi. A wspólnie ustalone limity można dodatkowo wesprzeć ustawieniami w Family Link czy w Czasie przed ekranem, żeby nie pilnować ich z zegarkiem w ręku.

Szybka lista ustawień, które warto włączyć

  • Czat — konto prywatne, wyłączony kontakt z obcymi na konsoli, znane dziecku przyciski blokowania i zgłaszania.
  • Zakupy — brak zapisanej karty, hasło lub PIN przy płatności, zgoda rodzica na zakup w Family Link, App Store lub sklepie konsoli.
  • Czas — wspólnie ustalony limit, dwa uprzedzenia przed końcem gry, dzienny limit wsparty aplikacją do kontroli rodzicielskiej.

Te trzy granice mają jedną wspólną cechę: nie odbierają dziecku gier, tylko odgradzają je od tego, co w grach naprawdę groźne. Reszta zostaje. Znajomi, z którymi gra po lekcjach, satysfakcja z pokonania trudnego poziomu, radość ze wspólnej wygranej.

Bezpieczne granice w grach to część większej całości, czyli spokojnego towarzyszenia dziecku w cyfrowym świecie. Więcej praktycznych wskazówek, jak rozmawiać o zasadach i wprowadzać je nie tocząc wojen, znajdziesz w kursie Jak pomóc dzieciom ograniczyć internet.

739 ocen
4.96
dodaj ocenę
×
Joanna Engel

Joanna Engel

Osoba o wyjątkowo dobrym widzeniu peryferyjnym. Projektując i rysując zerka, co robi czwórka jej dzieci. Poszukiwacz piękna w codzienności i niestrudzony wędrowiec, który z wózkiem lub przyczepką rowerową przemierza lasy i bezdroża.

asia@miastodzieci.pl

zapis na newsletter - prezent
Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo! wybierz eBook dla siebie
zapis na newsletter - prezent