Wybierz rower dla dziecka

Wybieramy rower dla dziecka

Aby nasze dziecko w pełni czerpało radość z jazdy na rowerze, jego wybór nie może być przypadkowy i zbyt pochopny. Kierowanie się jedynie wyglądem i atrakcyjną ceną może spowodować, iż zamiast na leśne ścieżki, wymarzony rower naszego dziecka pojedzie prosto do piwnicy i szybko z niej nie wróci. Co zrobić, żeby tego uniknąć?

Przede wszystkim należy zastanowić się nad kilkoma podstawowymi pytaniami: Jaki rower będzie dla naszego dziecka najlepszy? Jaką kwotę chcemy na niego przeznaczyć i gdzie go kupić?

Najważniejsza jest rama
Na samym wstępie należy zaznaczyć, że najważniejszym elementem decydującym o komforcie jazdy jest wielkość ramy. Dobieramy ją według długości nóg, mierzonych od podłoża do krocza, w zależności również od tego czy rower ma kółka boczne, czy nie. Poniżej zestawiono sugerowane rozmiary ram dla rowerów z podpórkami (tabela 1.) i bez podpórek (tabela 2).

Pamiętajmy jednak, że są to jedynie sugestie – nie zaś bezwzględne kryteria, których należy się sztywno trzymać. Najważniejsza jest prawidłowa kontrola dziecka nad rowerem – musi więc umieć bez problemu utrzymać równowagę, dosięgnąć i łatwo użyć hamulców, swobodnie dotykać ziemi piętami podczas postoju, aby móc łatwo zatrzymać rower, a w razie konieczności bezpiecznie z niego zeskoczyć. Odległość ramy od krocza nie powinna być natomiast mniejsza niż 10 – 15 centymetrów.

Góral, bmx czy kolarzówka?
Znając już rozmiar ramy należy przejść do kolejnej ważnej kwestii – jakiego typu ma to być rower? Większość dzieci przy pytaniu o to, jaki model by chciało, odpowie z pewnością, iż rower górski z wielką liczbą przerzutek, amortyzatorami i całym mnóstwem gadżetów. Pamiętajmy jednak – nie wszystko złoto, co się świeci. Takie rowery, owszem, wyglądają atrakcyjnie, mogą się podobać, szczególnie chłopcom, ale duża liczba części niesie ze sobą jedno ryzyko – możliwość wielu usterek. Po kilku tygodniach użytkowania może się okazać, że rower nie pracuje już tak ładnie, jak po odebraniu ze sklepu – coś zacznie skrzypieć, coś zgrzytać, coś w ogóle przestanie działać.

Jeśli więc chcemy, by dziecko czerpało prawdziwą satysfakcję z jazdy, ograniczmy liczbę „bajerów” do niezbędnego minimum, a w zamian za to zainwestujmy w podzespoły lepszej jakości. Co więc rower powinien mieć? Na pewno przerzutki. Urozmaicają jazdę, pomagają przy podjazdach, pozwalają uzyskać większą prędkość na prostych odcinkach. Niezbędne są również błotniki, oświetlenie i mały, acz przydatny szczegół – nóżka do stawiania roweru. Poza stosunkowo niską awaryjnością takiego prostego zestawu, zyskujemy także mniejszą masę, która również powinna decydować o wyborze roweru dla dziecka. Im jest ona mniejsza tym lepiej.

Ile przeznaczyć na rower?
Można powiedzieć tak – im mniejsze dziecko, tym mniej przeznaczmy na kupno roweru i to z kilku powodów. Po pierwsze – nasze dziecko ciągle rośnie, a kupowanie większej ramy na przyszłość nie ma żadnego sensu. Szybciej bowiem maluch zniechęci się do rowerowych przygód, niż uzyska odpowiedni wzrost. Może się również okazać, iż kupimy najdroższego górala w sklepie, a nasza pociecha powie, że woli jednak BMXa lub łyżworolki. Gdy nasz maluch będzie już trochę większy (7-12 lat) możemy myśleć o kupnie roweru z trochę wyższej półki, w zależności jednak od tego, czy służy mu on jedynie do jazdy w koło bloku, czy może zauważamy, że czerpie z tego prawdziwą przyjemność i coraz częściej na wspólnych, dłuższych wypadach przestajemy za nim nadążać. Warto wtedy pomyśleć o półprofesjonalnym rowerze szosowym lub MTB, na którym komfort jazdy będzie z pewnością nieporównywalnie większy od naszego komunijnego górala.

Gdzie kupować?
Dla sporej grupy osób miejscem, w którym kupuje się rowery stały się hipermarkety. Mają tam zazwyczaj spory wybór i stosunkowo niskie ceny. My jednak odradzalibyśmy zakupy w takim miejscu, głównie ze względu na jakość produktów. Stosuje się w nich najtańsze podzespoły po to właśnie, by cena była jak najniższa. Wiąże się to oczywiście z szybkim zużyciem poszczególnych części i dużą awaryjnością. Nie ma również możliwość jazdy próbnej, czy skonsultowania naszego zakupu ze specjalistą. A rower to nie komplet garnków. Tu należy być pewnym czego chcemy i dobrać go tak, by cieszył nasze dziecko, a nie zniechęcił do przejażdżek na świeżym powietrzu.

Własnie dlatego polecamy profesjonalne sklepy rowerowe, zarówno te w naszym mieście, jak i internecie. Często bywa tak, że ceny są podobne jak w marketach, natomiast ich jakość jest znacznie lepsza. Zawsze istniej również możliwość porozmawiania z kimś, kto się naprawdę na tym zna, a w przypadku awarii oddania roweru do serwisu.

Sezon rowerowy właśnie się zaczyna – zachęcamy więc wszystkich do wyruszenia na trasy!

Artykuł udostępniamy dzięki uprzejmości autora – p. Marcina Żytkowiaka i portalu www.rozwinskrzydla.info

{{moduly ntltresc}}