Spacer pomaga w czytaniu

Spacer-pomaga-w-czytaniu

Każdy rodzic doskonale wie, że z małym dzieckiem należy codziennie wychodzić na spacery. Warto nawet w czasie kiepskiej pogody – nie zapominając oczywiście o odpowiednim zabezpieczeniu przed deszczem i wiatrem. Dzieci podczas codziennych zabaw, nawet tych najprostszych, jak stawianie babek z piasku doskonalą pracę mózgu (np. dzięki ruchom naprzemiennym wzrasta liczba połączeń pomiędzy obiema półkulami mózgowymi, a co za tym idzie usprawnia się praca całego mózgu)

Dlaczego spacer jest ważny?

Naukowcy już dawno udowodnili, że organizm człowieka, a w szczególności jego mózg do prawidłowej pracy potrzebuje nie tylko substancji odżywczych, ale i tlenu, a ostatnio podkreśla się również ogromną rolę ruchu i pozytywnych emocji. Dzieci podczas codziennych zabaw, nawet tych najprostszych, jak stawianie babek z piasku doskonalą pracę mózgu (np. dzięki ruchom naprzemiennym wzrasta liczba połączeń pomiędzy obiema półkulami mózgowymi, a co za tym idzie usprawnia się praca całego mózgu). Bawiąc się nabywają sprawności manualnych niezbędnych w codziennym życiu – jakżeż wyglądało by nasze życie, gdybyśmy nie umieli zapinać guzików, czy trzymać ołówka w ręku. Uczą się również zasad rządzących przyrodą – chociażby takich, że wyrzucona z wózka zabawka spada na chodnik, a przecież mogłaby polecieć do słońca… tylko my dorośli już o tym zapomnieliśmy.

Jaki jest związek pomiędzy zabawą, a dysleksją?

Dysleksję można określić jako zespół specyficznych trudności w nauce pisania i czytania. Szacuje się, że cierpi na nią od 5 do 15 procent populacji. Dysleksja choć powszechnie znana cięgle nie została do końca rozpoznana… Wiemy już jakie są jej objawy, potrafimy w niektórych przypadkach skutecznie z nią walczyć, lecz wciąż nie znamy przyczyn jej powstawiania. Uważa się, że winowajcą jest nieprawidłowa praca mózgu, pewne, nie do końca potwierdzone zaburzenia w jego funkcjonowaniu. Środowisko okulistyczne i optometryczne od dawna również wie o tym, że do zdobywania wiedzy w szkole niezbędna jest sprawna praca oczu. Bo przecież objawy dysleksji to m.in. mylenie liter podobnie wyglądających, takich jak l i ł, p i b, to gubienie linijek w tekście, to „brzydkie” niekształtne pismo.

Opto-dysleksja – to zespół specyficznych trudności w nauce pisania i czytania, tak samo, jak w przypadku dysleksji, ale wynikających z zaburzeń pracy mięśni oka. Z zaburzeń postrzegania wzrokowego, czyli z nieprawidłowo przebiegającego procesu widzenia, których przyczyną jest nieprawidłowa praca mięśni akomodujących. Opto-dysleksja jest jednym z rodzajów dysleksji typu wzrokowego.

Jaką rolę w procesie uczenia się odgrywają oczy?

Dzieci wiedzę o świecie zdobywają poprzez doświadczenie i obserwacje. Podobno aż 80 % informacji o świecie dociera do nas poprzez narząd wzroku. Każda czynność dnia codziennego u osób zdrowych wymaga zaangażowania zmysłu wzroku. Dzieci patrząc na twarz mamy, czy taty uczą się odczytywania emocji, obserwując otoczenie poznają kształty, kolory, odległości, a z czasem potrafią domyślić się czy na podwórku jest zimno, czy ciepło. Uczą się też rozpoznawać niebezpieczeństwo, zagrożenie i doskonale rozpoznają sytuacje przyjemne i radosne. A, gdy mają sześć (czasami mniej) lat – poznają litery i uczą się tajemniczego pisania i czytania.

I wtedy… my rodzice albo jesteśmy dumni i szczęśliwi z wyników w nauce naszej pociechy, albo zmartwieni i przybici trudnościami na jakie napotyka nasze dziecko. Zastanawiamy się czy to dysleksja, czy może problemy z koncentracją uwagi…? A, gdy dziecko staje się nadpobudliwe, przeszkadza na lekcji obawiamy się ADHD.

Specjalista

W celu wykluczenia lub potwierdzenia naszych obaw udajemy się do specjalisty. Pierwszym krokiem jaki powinniśmy zrobić to wizyta u okulisty lub optometrysty.
Po co..? Oczywiście po to, by wykluczyć wady wzroku takie jak nadwzroczność, krótkowzroczność, czy astygmatyzm, ale nie tylko! Problemy z widzeniem mogą również wynikać z zaburzeń akomodacji wzroku i widzenia obuocznego.

Jak widzi dziecko, które ma zaburzoną pracę mięśni akomodujących?

Tekst na który patrzy jest niestabilny, czasami ostry, a czasami rozmazany. Często pulsujący, nieznacznie się przemieszczający. Na tym nie koniec również tło wokół tekstu może ulegać zmianom – np. żółknąć. Dziecko, które widzi w ten sposób nie wie, że widzi źle! Nie ma porównania z prawidłowym widzeniem. W konsekwencji zaburzeń, które nie są chorobą i nie wymagają korekcji okularowej, ma problemy z rozpoznawaniem liter, poprawnym pisaniem i czytaniem.
Trudności w nauce czytania i pisania (tożsame z objawami dysleksji) wynikające z zaburzeń akomodacji oka i widzenia obuocznego nazwane zostały OPTO-DYSLEKSJĄ. Opto-dysleksja jest jednym z rodzajów dysleksji typu wzrokowego.

Co leży u podstaw opto-dysleksji?

Opto-dysleksja wynika po pierwsze z niezdiagnozowanych lub źle zdiagnozowanych problemów ze wzrokiem. Po drugie z zaburzeń akomodacji oka oraz zaburzeń widzenia obuocznego. Okuliści w swej praktyce pomijają ten problem, ponieważ nie jest on stanem chorobowym. Zaburzenia akomodacji oka to nic innego (poza uszkodzeniami mechanicznymi bądź wadą wrodzoną), jak przemęczenie oka, wynikające z stawianych przed nim zbyt wysokich wymagań w życiu codziennym.

Oko człowieka kształtowało się wiele milionów lat temu i zostało idealnie skonstruowane do patrzenia w dal. Człowiek pierwotny polował wypatrując zwierzymy, dużo przebywał na świeżym powietrzu i jego oko musiało w takich sytuacjach pracować sprawnie i bez wysiłku, dlatego też, gdy patrzymy w dal mięśnie sterujące okiem i rządzące akomodacją oka są w stanie spoczynku.

Aby dobrze widzieć z bliska

Aby dobrze widzieć z bliska nasz organizm został wyposażony w mechanizm akomodacji. Mięśnie soczewki oka kurczą się i rozluźniają zmieniając kształt soczewki. Promienie światła przechodząc przez odpowiednio ukształtowaną soczewkę padają na siatkówkę oka, skąd mózg odczytuje sygnały o tym na co człowiek patrzy. Jeśli na siatkówce oka pojawia się nieprawidłowy obraz mózg ma kłopoty z interpretacją tego na co patrzymy.

Napięcia przyczyną kłopotów

Próbując naprawić ten stan mózg zmusza mięśnie akomodujące do dodatkowej pracy. Próbuje rozwiązać problem zmieniając położenie gałek ocznych (steruje mięśniami poruszającymi gałkami ocznymi), oczy w wyniku tych wszystkich dodatkowych i często powtarzanych zabiegów zaczynają np. piec i łzawić. Mięśnie akomodujące „żyjąc” w ciągłym napięciu dostają skurczu tzw. spazmu akomodacyjnego. Skurczu mięśni akomodujących niestety nie czujemy, bo mięśnie te nie są unerwione, gdy łapie nas skurcz ręki, czy nogi natychmiast dajemy im odpocząć, ból nie pozwala nam ruszać ręką, czy iść. A oko mimo problemów nadal pracuje i pogłębia się problem nieprawidłowego widzenia. Do tego dochodzą jeszcze napięcia i stresy u dziecka wynikające np. z niemożności nauczenia się w stopniu zadawalającym pisania i czytania. Stres i brak ruchu to m.in. napinanie mięśni karku, szyi i żuchwy powodujące blokady w swobodnym przepływie krwi do mózgu. To niewłaściwe dotlenienie organizmu. Zmęczenie.

Co robić by dobrze widzieć? By nie doprowadzać mięśni oka do przemęczenia?

Od najmłodszych lat dbać o prawidłowy rozwój nie tylko mięśni kończyn czy kręgosłupa, dbać również o prawidłowy rozwój i wypoczynek naszych oczu. Nie pozwalać dzieciom na zbyt długie patrzenie w monitor komputera czy telewizora. Zapewniać im sporą dawkę ruchu na świeżym powietrzu oraz jak największą dawkę patrzenia w dal, co najmniej na siedem metrów. W domu jest to raczej nie możliwe, dlatego zbawienne okazują się codzienne, regularne i długie spacery, szczególnie po godzinach spędzonych przed telewizorem czy na układaniu puzzli.

Im wcześniej tym lepiej

Jeśli tylko zauważymy u dziecka już w wieku przedszkolnym szczególną niechęć do kolorowania, nagminne tzw. „wyjeżdżanie za linie”, częste mylenie liter podczas prób czytania, szybką rezygnację z czytania czy pisania – nie nazywajmy go leniuchem – zgłośmy swoje spostrzeżenia nauczycielowi, zapytajmy o poradę psychologa przedszkolnego, zgłośmy się z dzieckiem do okulisty lub do optyka okularowego – optometrysty, który potrafi rozpoznać nie tylko wady wzroku ale również zaburzenia akomodacji oka i widzenia obuocznego. Pamiętaj nieprawidłowe nawyki mogą bardzo zaszkodzić rozwijającemu się narządowi wzroku!

O jakie badania pytać w gabinecie specjalisty?

Narząd wzroku kształtuje się do 14 r.ż. Poza standardowymi badaniami ostrości widzenia w gabinecie okulisty (czy optometrysty) należy poprosić o badanie ostrości wzroku w dal przez soczewkę dodatnią (+1,00 do +1,50 dioptrii), badanie ostrości wzroku z bliska oraz sprawdzenie widzenie obuocznego z daleka i z bliska (np. test Wortha lub Schobera). Nie są to standardowo przeprowadzane badania, a mogą wychwycić poważne problemy w pozornie zdrowym oku.

Kim jest optyk optometrysta?

Jest to specjalista, którego głównym przedmiotem zainteresowania jest proces widzenia.

Jakie ma zadanie optometrysta?

Dobór korekcji, usprawnianie procesu widzenia, ochronę i czuwanie nad prawidłowym rozwojem tego procesu ze szczególnym uwzględnieniem tego procesu.

 

Autor tekstu : Kamila Waleszkiewicz