Pitu i Kudłata w opałach. Recenzja

Pitu i Kudłata to rodzeństwo, które nigdy nie doświadcza nudy. Posiadają wspaniałą umiejętność odnajdywania się w każdej sytuacji jaka ich spotka. Idealna wigilia, pobyt w szpitalu, wielka bitwa podczas Święta Niepodległości? To nic trudnego. Według nich, wszędzie można się dobrze bawić. Dzieciaki są już starsze, więc potrafią dyskutować, by móc jak najwięcej wywalczyć dla siebie (idealny przykład to spotkanie z Wróżką Zębuszką). Przez swoje zwariowane, nietuzinkowe pomysły przyprawiają swych rodziców o zawroty głowy.

Duet ten potrafi rozbawić czytelnika do łez. Duża dawka humoru, nie opuści Was od pierwszej do ostatniej strony.Rodzeństwo przeżyje wiele przygód, które zapamiętacie na długo. Mają oni swoje sposoby, by wyjść nawet z większych tarapatów.

Moim zdaniem najbardziej barwnym rozdziałem jest: "O tym, jak rozmawiać z eleganckim dzieckiem". Znakomite ukazanie różnic w wychowaniu dzieci przez rodziców. Wszelkie nakazy jakie dostali Pitu i Kudłata zostały oczywiście złamane, mimo tego, że dzieci starały się jak tylko mogły;) Doskonałe pokazanie, że juniorzy muszą się czasem przewrócić, ubrudzić, by mieć wspaniałe wspomnienia i móc dobrze się bawić. Serdecznie polecam przeczytanie tej książki.Czytanie jej było dla mnie frajdą,choć przyznaję, że sama nie chciałabym mieć tak sprytnych i mających głowę pełną pomysłów brzdąców w domu.

Kilka słów o samym wydaniu książki. Ciekawa, barwna, lśniąca okładka, zachęcająca do zajrzenia do środka. 20 rozdziałów przedstawiających historie z życia tej rodziny. Przeważnie jeden rozdział z perspektywy Kudłatej, jeden z punktu widzenia Pitu,i tak na zmianę. Ilustracje choć czarno-białe bardzo mi się podobały, były ściśle związane z akcją, jaka akurat się rozgrywała. Pozwalały wyobrazić sobie jeszcze bardziej to, o czym czytamy.

Polecam!
Sylwia Wojtysiak

Pitu i Kudłata w opałach
autor: Leszek K.Talko
Wydawnictwo Znak
ilustracje: Joanna Rusinek

Autor tekstu : Sylwia Wojtysiak



ZOBACZ TAKŻE:czytanie