Luzik to podstawa

Jak Niedobry Tata radzi sobie z dwójką sprytnych cwaniaczków?

Najnowsze powiedzenie C. Bardzo prawdziwe nie tylko przy wychowywaniu dzieci, ale także w naszym codziennym życiu. Gdybym miał dzisiaj zacząć pisać tego bloga, właśnie tak bym go nazwał. C jest sprytny i szybko zauważył, że nawet jak coś zbroi to uniknie kary mówiąc: Tata, weź się nie denerwuj, luzik to podstawa!

Kiedy chłopcy się biją, próbuję ustalić, który pierwszy zaczął. Zawsze bezskutecznie. K mnie uderzył. Bo C mnie popchnął. Bo K mi pokazał język. Bo C mi przeszkadzał. Bo chciałem pomóc K. I tak dalej, i tak dalej. A może cwaniaki tak się wcześniej umawiają, bo wiedzą, że jak nie ma winnego, to nie ma kary? Jak byli u dziadków, C na pytanie kto pierwszy zaczął, odpowiedział: Ja zacząłem drugi!

Wydaje mi się, że próbują zrobić ze mnie wariata na każdym kroku. Kiedy grali w piłkę i zapytałem, jaki jest wynik, rzucili: Jest dwa jeden jeden. Zgłupiałem.

W F1 tak się wciągnęli, że podczas jazdy samochodem słyszę: Hamilton przyspiesza, będzie wyprzedzał, taaak! Webber zostaje w tyle! Przed nami Rosberg! A nie, on jest zdublowany. O, zatrzymaliśmy się na zmianę opon. Chyba wygra… tata, na kogo my głosujemy?

Po weekendzie u dziadków dzieci potrzebują jednego dnia, żeby mówić na mnie “tata”, a nie “dziadek”, albo “mama” zamiast “babcia”. Ciekawe, jakby zareagował mój szef, gdybym po urlopie mówił do niego “synku”.

Zaczynają się trudne pytania. K usłyszał w serialu telewizyjnym “będziemy się teraz bzykać”. Najpierw się zaśmiał, a potem zapytał, co oni teraz będą robić. Jeszcze udaje mi się wykręcać od odpowiedzi i zmieniać temat.

K zainteresował się sztuczkami magicznymi. Chciałem nauczyć go paru prostych z monetą, był w szoku, że to nie prawdziwa magia, tylko oszukiwanie. Potem z C schowali się w pokoju i sami przygotowywali materiał na przedstawienie dla rodziców. Okazało się, że każda sztuczka zaczynała się od: Teraz zamknijcie oczy.

K bierze udział w konkursie rysunkowym: Tata, w tym konkursie biorą udział całe dzieci z Polski, można wygrać tysiąc! Dorośli często marzą, co by zrobili, gdyby wygrali w Lotto. Nie inaczej dzieci: C, co ci kupić jak wygram tysiąc? Czekoladę! Jajko z niespodzianką! Bakugan zestaw bojowy! Wydrukowałem im do pokolorowania rysunki helikoptera i foczki. K pytał mnie o każdą, nawet najmniejszą część helikoptera, w jakim powinna być kolorze, żeby był w 100% zgodny z oryginałem. C powiedział, że nie może pokolorować foczki, bo ona jest biała, więc udekorował ją kwiatuszkami i serduszkami.

Przeczytaj więcej tekstów Nie_dobrego Taty:
Jak przetrwać podróż z dziećmi?
Czerwone światło

Polecamy również Jak umocnić związek z dzieckiem  oraz Czy pięciolatek może być terrorystą?

Autor tekstu : Niedobry_Tata



ZOBACZ TAKŻE:tacierzyństwo