Ciąża, ruch i kłopoty

Gimnastyka w ciąży

Ciąża, ruch i kłopoty? Co mają z sobą wspólnego? Okazuje się, że np. kłopoty szkolne dziecka mogą mieć swój początek w brzuchu mamy. Każda przyszła mama wie, że aby jej nienarodzone jeszcze dziecko było zdrowe musi dobrze się odżywiać, dużo spać, odpoczywać, unikać stresu, nie przemęczać się i w ogóle dbać o siebie. Ale czy wie, że przyszłe kłopoty w nauce, w rozwoju psychoruchowym dziecka oraz rozwój jego zdolności są po części zależne od tego, co robi lub wprost przeciwnie, czego nie robi będąc w ciąży?

Obrazowo można powiedzieć

, że dziecko przygotowuje się do pójścia do szkoły już w trakcie swoich pierwszych miesięcy życia płodowego. Można zastanowić się – zaraz, zaraz a co ma ciąża do czytania? Ano właśnie ma i to bardzo dużo. Ale po kolei.

Od pewnego czasu zauważamy

wprost plagę trudności w nauce i zaburzeń psychoruchowych u dzieci – diagnozowana jest dysleksja, dysgrafia, opto-dysleksja, nadpobudliwość psychoruchowa, kłopoty z koncentracją, z prawidłowym rozwojem psychoruchowym. Wiele dzieci ma problemy z najprostszymi czynnościami – z wchodzeniem po schodach, huśtaniem się, podskakiwaniem, a potem z nauką czytania i pisania.

Nowoczesna nauka…

jest zgodna, że najważniejsze lata dla rozwoju naszego dziecka to pierwsze dziewięć miesięcy okresu płodowego i pierwsze 5-6 lat życia. Na rynku jest mnóstwo podręczników, czasopism popularnonaukowych, które podkreślają istotę i ważność okresu przedszkolnego. Powstają coraz częściej ośrodki, kluby, mini przedszkola dla małych dzieci. Organizujemy dzieciom zajęcia dodatkowe, uczymy czytać roczne dzieci, języki to norma w przedszkolu.

Oczywiście to bardzo dobrze, ale nie możemy zapominać, że każda mama może wiele zrobić sama, aby w przyszłości jej nowourodzonemu dziecku nauka sprawiała jak najmniej kłopotów. Już od początku życia płodowego możemy wpływać świadomie na rozwój psychoruchowy naszego dziecka, na jego zdolności intelektualne, na brak kłopotów z koncentracją i nauką. Czy to nie wspaniałe, ale równocześnie niezmiernie odpowiedzialne zadanie?

Jakie elementy są ogromnie ważne w okresie płodowym, jak nowoczesna wiedza pomaga nam dobrze wykorzystać ten czas?

Wiadomo, że do uczenia się niezbędny jest prawidłowy rozwój zmysłów. Kiedy myślimy o narządach zmysłu to zazwyczaj o pięciu – słuchu, wzroku, dotyku, smaku i węchu, ale obecnie już wiemy, że na zdolność uczenia się ma ogromny wpływ układ przedsionkowy i PROPRIOCEPCJA, czyli nasza nieuświadomiona wiedza o ruchu i grawitacji, ruchach mięśni naszego ciała i jego pozycji w przestrzeni.

Płód porusza się spontanicznie już w 12 tygodniu. Dzięki układowi przedsionkowemu dziecko w brzuchu matki już wie, co to grawitacja.

U podstaw całego rozwoju dziecka leżą trzy najwcześniej dojrzewające, podstawowe układy zmysłów: dotyk, propriocepcja i system przedsionkowy. To właśnie one, wraz z rozwojem i integracją odruchów, nadają kształt rozwojowi dziecka. Stanowią podstawę, na której mogą rozwinąć się zmysły „wyższe”, jak wzrok czy słuch. Dojrzewają przed narodzinami i mają znaczenie w trakcie porodu. Ssanie kciuka przez płód to także stymulacja dotykowa. Typowa pozycja przyjmowana przez dziecko przed porodem (głową w dół) dostarcza stymulacji przedsionkowej, skurcze mięśni macicy podczas porodu stanowią bodźce proprioceptywne. Dzięki badaniom USG wiemy, iż rzadko można zaobserwować u normalnego płodu, by nie przejawiał jakiejś formy ruchu przez dłużej niż 10 minut.

Pierwszym układem, który się w pełni rozwija w czasie życia płodowego jest układ przedsionkowy, odpowiedzialny za kontrolę ruchu i równowagi. Nie jest to pewnie nic dziwnego, jeżeli przeanalizujemy, co robi mały mieszkaniec w brzuchu mamy. Każdy ruch dziecka stymuluje ten układ, a ten z kolei stymuluje mózg. To ten moment w przyszłości pomoże dziecku jeździć na rowerze, skakać, huśtać, utrzymywać równowagę, wchodzić po schodach koordynować wzrok z ruchem, a więc i czytać.

Do prawidłowego i komfortowego czytania potrzebne jest miedzy innymi utrzymywanie gałek ocznych w równowadze. Właśnie za tą czynność odpowiedzialny jest układ przedsionkowy. Co dzieje się, gdy dziecko nie ma tej umiejętności lub ma ją niezbyt dobrze wykształconą? Okazuje się, że uczeń męczy się w trakcie czytania, linijki tekstu który ma przed sobą mylą się, a skupienie na tekście jest niezmiernie krótkotrwałe. Oczy dziecka podczas tej pracy szybko się męczą i zaczynają boleć. KIEDY MAMA PORUSZA SIĘ, stymuluje rozwój układu przedsionkowego u płodu. Kiedy podnosi się, huśta, obraca doświadcza ono zmiany grawitacji, co również stymuluje rozwój równowagi.

Dla prawidłowego rozwoju psychoruchowego, jak również przyszłych umiejętności szkolnych dziecka niezmiernie ważnym jest rozwój słuchu. To jeden ze zmysłów na który przyszła mama ma ogromnie duży wpływ. Zmysł słuchu może być intensywnie i odpowiednio stymulowany już w okresie płodowym. Naukowcy twierdzą, że płód reaguje na bodźce akustyczne już między 4, a 5 miesiącem życia. Warto wiedzieć, że dziecko reaguje na głośne dźwięki, uczuciem niepokoju i przyspieszeniem akcji serca (może więc lepiej nie chodzić na koncerty rockowe). Stąd też znaczenie ma śpiew matki, intonacja jej głosu, a także rodzaj dźwięków otoczenia, w którym matka przebywa. Naukowcy udowodnili ponad wszelką wątpliwość, że to co dziecko słyszy, będąc w brzuchu matki, wpływa na rozwój jego układu nerwowego. Wyciszająca muzyka – zwłaszcza klasyczna – jest w stanie stymulować rozwój komórek mózgowych i zwiększać ilość połączeń nerwowych pomiędzy lewą i prawą półkulą mózgu, rozwija te części mózgu, które są odpowiedzialne za słuch.

Im większa jest różnorodność docierających do dziecka dźwięków, tym intensywniejszy jest rozwój mózgu.

Jednak ze wszystkich odbieranych przez dziecko dźwięków, największe znaczenie ma głos mamy. Często po urodzeniu maluch uspokaja się gdy cyka zegar, chodzi suszarka bo to przypomina odgłos bijącego serca matki (ten rytm bicia towarzyszył mu stale w macicy).

To oczywiście nie znaczy, że musimy gadać do brzucha szczególnie, gdy nie bardzo jeszcze łapiemy kontakt z maluchem – wystarczy że rozmawiamy z kimś, a ton naszego głosu jest spokojny i stonowany. Dowiedziono także, że słuchanie muzyki we wczesnych latach życia pomaga budować neuronalne drogi, które mają wpływ na rozwój języka, pamięci i poczucia przestrzeni. Najbardziej wartościowa jest muzyka Mozarta. Warto wiedzieć, że matka Chopina uwielbiała grać na fortepianie, prawdopodobnie robiła to będąc w ciąży. Może nie urodzimy wirtuoza ale warto pomóc dziecku w rozwoju słuchu muzycznego i sprawniejszej nauce języków obcych.

I jeszcze o jednym istotnym elemencie, a mianowicie o diecie matki. Wiadomo, że ma być dobra i wartościowa (waga urodzeniowa dziecka jest bardzo istotna jeśli chodzi o możliwości intelektualne dziecka).. Kształtowanie inteligencji zaczyna się już w chwili poczęcia, a nawet przed zajściem w ciążę. Od tej chwili dziecko korzysta ze wszystkiego co jego mama. Zjada te same posiłki, oddycha tym samym powietrzem, itp.

Lista substancji, które są cenne dla układu nerwowego przyszłego dziecka i prawidłowego rozwoju psychoruchowego:

– kwas foliowy czuwa nad prawidłowym tworzeniem się mózgu i rdzenia kręgowego płodu, można go znaleźć w warzywach liściastych, orzechach i wątróbce,

– cholina przenosi impulsy nerwowe między neuronami i jest odpowiedzialna za rozwój ośrodka pamięci, jest głównie w jajach, wątróbce, orzechach i mleku

– wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 – ALA, DHA, EPA, wchodzą w skład komórek nerwowych, oraz odpowiadają za przekaźnictwo impulsów nerwowych, niedobór DHA może spowodować zmniejszenie szybkości dojrzewania mózgu i zahamować rozwój psychoruchowy u dziecka, najwięcej jest ich w makreli, sardynkach, łososiu, oleju kukurydzianym, oliwie i tranie, ciekawostka – raczkujące dzieci, których matki przyjmowały podczas ciąży kwasy tłuszczowe pochodzące z ryb, wykazywały w badaniach tendencję do lepszej koordynacji ruchowo-wzrokowej niż dzieci matek które go nie przyjmowały,

– żelazo zapewnia odpowiednie stężenie tlenu w mózgu dziecka, najlepszym źródłem żelaza jest chude czerwone mięso, jaja, fasola i zielone warzywa – szpinak, brokuły,

– jod, wykorzystuje go tarczyca dziecka do produkcji hormonów, które wpływają na przemianę materii i rozwój umysłu, najwięcej jodu znajduje się w rybach

– witamina B12 odpowiada za prawidłowy rozwój całego układu nerwowego, jest w drobiu, wołowinie, jajach i mleku.

U dobrze odżywionego płodu co minutę powstaje około 250 tysięcy nowych komórek mózgowych, tak więc dobre odżywianie jest nie do przecenienia dla kobiety w ciąży i jej przyszłego dziecka.

Dla dobra naszego dziecka powinno się unikać ponad wszelką wątpliwość:

– alkoholu, nie wiemy ile alkoholu nie szkodzi najlepiej więc przez te kilka miesięcy powstrzymać się od niego w ogóle, od jakiegoś czasu w literaturze opisywany jest tzw. zespół płodowy poalkoholowy występujący u dzieci których matki piły alkohol objawiając się między innymi mniejszą objętością mózgu dziecka, kłopotami z koordynacją i nadpobudliwością.

– nikotyny, palenie w ciąży może spowodować, że dziecko urodzi się mniejsze i z niższą wagą co bezpośrednio wpływa na rozwój i zdolności dziecka.

Nie należy zapominać też o stanie psychicznym przyszłej mamy.

Badania dowodzą, że bodźce negatywne (głównie hormonalne) i wynikająca z ich wpływu duża aktywność już w brzuchu mogą przyczynić się do urodzenia dziecka drażliwego, bardzo czułego na odczuwanie jakiegokolwiek dyskomfortu. Wyobraźmy sobie, że dziecko w 3 trymestrze ciąży jest zdolne przeżyć różne stany uczuciowe (na przykład radość, niepokój, lęk). Wynika to z układu hormonalnego matki i jej emocji w danej chwili. Jeżeli mama przeżywa dany stan bardzo często zarówno radość jak i niepokój może w pewien sposób „zaprogramować” organizm dziecka do układu hormonów odpowiadającego tym emocjom. Wysoki poziom kortyzonu – hormonu który uwalnia się, gdy kobieta czuje niepokój ma wpływ po porodzie na krótszy czas skupienia u niemowląt (dla dziecka stres i niepokój matki jest oznaką, że przyjdzie mu żyć w niebezpiecznym dla niego środowisku).

Ostatnie wyniki badań opublikowano w magazynie ’’Clinical Endocrinology’’, sugerują, że wysoki poziom hormonów stresu u matki może wpłynąć na rozwój mózgu i zachowanie jej potomstwa.

Wiadomo, że im bogatsze nasze doświadczenia sensoryczne tym lepiej dla naszego procesu uczenia się, zasada ta w pewnym stopniu jest aktualna w okresie płodowym. Nietrudno zauważyć, że CORAZ WIĘCEJ CIĄŻ TO CIĄŻE PRZELEŻANE. Mam ośmiomiesiecznego chłopca i wiele koleżanek w ciąży lub z niedawno urodzonymi dziećmi. Na pięć ciąż tylko jedna nie miała zaleconego leżenia najlepiej przez cały dzień. Nie zamierzam wchodzić w kompetencje ginekologów i kobietom w ciąży powikłanej zalecać taniec ale czy nie nazbyt często (wręcz na zapas, żeby mieć wszystko pod kontrolą) zaleca się kobiecie w ciąży leżenie i jak najmniej ruchu. Jeśli matka musi już leżeć by utrzymać ciążę to mimo tego w dalszym ciągu wiele zależy od niej samej. Musi sama dbać o zdrowe odżywianie, (jeśli leży wiele miesięcy lub tygodni w szpitalu trzeba zmobilizować całą rodzinę, bo naprawdę trudno o wartościowe jedzenie w szpitalu) może słuchać odpowiedniej muzyki chociażby przykładać cichutką muzykę do brzucha mp3. Jeżeli może chodzić tylko do łazienki może zmieniać często pozycję na łóżku stymulując rozwijający się układ przedsionkowy dziecka na tyle na ile jest to możliwe w tej sytuacji. No i oczywiście starać się relaksować na ile się da, nie zamartwiać się na zapas i nie dać się wciągnąć w wieczorne rozmowy podsumowujące kolejny tragiczny dzień w szpitalu.

Czasami nie potrzeba wiele, aby wspomóc rozwój dziecka lub swoim postępowaniem nie utrudnić mu w przyszłości startu szkolnego i nie narazić go na jakąś dysfunkcję.

Narządy zmysłów potrzebne do efektywnego uczenia się tworzą się już w dwa miesiące po poczęciu i od tego momentu przyszła mamo zaczyna się droga twojego dziecka do szkoły. Zrób wszystko co tylko zależy od Ciebie, by nie była to droga pod górkę.

Polecamy również Odżywianie w ciąży oraz Tańczące brzuszki

Autor tekstu : Iwona Chądrzyńska Psycholog