Rozszerzanie diety dziecka ze skazą białkową

Jestem mamą 5-latka ze skazą białkową. Skaza najpierw objawiła się w wieku 2 miesiecy. Synek ponieważ byl dokarmiany Bebikiem dostał Bebilon pepti. Od 3 miesiąca życia synek był tylko już na bebilonie pepti aż do wieku 6 m-cy, gdzie przypadkowo w szpitalu (mial zapalene płuc) pani dr zrobila mu testy z krwi i powiedziała, że skaza sie nie potwierdziła.

Między 6 a 13 m-cem życia synek dostawał więc Bebiko odpowiednie dla jego wieku. W wieku 11-12 miesięcy zaczełam wprowadzać mu nabiał: jogurt, twarożek wg schematu. W wieku 13 miesięcy objawiła się z ogromnym nasileniem rekacja alergiczna – bole brzuszka, biegunki trwające po 5 dni i oczywiście problemy skórne typowe dla skazy białkowej. Synek dostał nutramigen i odstawione zostały wszelakie produkty nabiałowe, jak rownież wołowina i cielęcina. Synek poza tym byl uczulony na drożdże, miod, orzechy, kakao, pomidory. Jego dieta byla bardzo ograniczona.

Dzięki lekom i diecie w wieku 5 lat synek moze jeść prawie wszystko, co nie zawiera większej ilości mleka krowiego. Moze jesc przetwory takie np. sery, jogurt, śmietana, masło czy białko jajka kurzego. Nie może jeść czekolady mlecznej czy produktów z dużą zawartością mleka np. budyniu. Zamiast mleka pije napoje (mleko) sojowe.

I tu nasz problem – synek może już jeść nabial, ale nie chce. Udalo nam się jedynie wprowadzić masło i ser zółty oraz śmietanę o ile jest w zupie. Twaróg zje jedynie w kopytkach. Pierogów ruskich czy naleśników z serem już np. nie zje. W ogóle nie chce probować nowych dla niego smaków. Nie je warzyw typu pomidor, ogorek, rzodkiewka – jedynie paprykę do chleba. Nie próbuje kiszonek. Martwi nie to bo ma słabą odporność. Często choruje a z przedszkola przynosi „zjadliwe” wirusy więc choruje cala rodzina łącznie z jego 8 miesięczną siostrą.
Czy to co dostaje wystarczy, żeby zapewnić mu odpowiednią ilość wapnia i wspomóc jego odporność? Jak moge go zachęcić do jedzenia np. jogurtu? Nawet deserki typu monte czy danio (chcociaz nie ejstem ich zwolenniczką ze względu na cukier) nie są przez niego akceptowane.

Aneta Strelau, dietetyk:

Składniki odżywcze zawarte w posiłkach są rozprowadzane przez krew do każdej komórki. I to one stają się budulcem układu odpornościowego. Duża jego część znajduje się w przewodzie pokarmowym – w jelitach. To tam toczy się walka o zdrowie pani synka. Warunkiem jest jednak zróżnicowana dieta.

Oto lista produktów, które powinny się znaleźć na talerzu Pani dzieci:
• Witamina C, która wzmacnia organizm i łagodzi objawy infekcji. Ponadto ułatwia wchłanianie żelaza, które bierze udział w podnoszeniu odporności. Zawierają ją m.in. brokuły, szpinak, natka pietruszki, truskawki, czarne porzeczki, cytrusy i jabłka.
• Witamina A, która wspiera bariery ochronne organizmu. Znajdzie ją pani np. w maśle, wątróbce, serach i żółtkach jaj.
• Witaminy z gruby B, gdyż wspomagają produkcję białych ciałek krwi, które zwalczają bakterie i wirusy. Zawarte są one w kaszy gryczanej, warzywach strączkowych, bananach, figach.
• Białko zwierzęce, które jest budulcem dla całego organizmu. Jego źródłem są: mięso, sery, jaja, ryby, mleko oraz drób.
• Beta–karoten, bo poprawia on funkcjonowanie błon śluzowych, chroniących organizm przed atakami bakterii i wirusów. Obfitują w niego: marchew, dynia i brokuły.

Jeśli chodzi o niechęć synka do mleka i jego przetworów to proszę pamiętać, że dzieci zwracają dużą uwagę na sposób podania jedzenia (proszę pamiętać, że je się także oczami!).Jeśli postara się Pani i przygotuje ciekawy, kolorowy i pomysłowy posiłek, to może to zachęcić synka do zjedzenia wszystkiego z talerza. W domu proszę również zwrócić baczną uwagę na to, jakie produkty codziennie zjada syn. Być może jest tak, że nie lub spożywać produktów mlecznych w pewnych konfiguracjach z innymi produktami, np. na słodko. Można spróbować w takim wypadku podać twarożek zrobiony z przyprawami: szczypiorek, rzodkiewka, bazylia, pieprz, być może synowi potrzeba jest wyrazistych smaków. Proszę spróbować dodawać różnego typu produkty mleczne do potraw przez syna lubianych, może to być nawet roztopiony ser żółty na grzankach czy nawet na spaghetti. Ważne jest, aby niewielkie ilości, ale pojawiały się w jadłospisie, dzięki czemu syn będzie przyzwyczajać się do różnych smaków.
Oprócz produktów mlecznych wapń znajdzie pani w takich produktach jak: żółtko jaja oraz ryby, szczególnie morskie, podwędzane sardynki, szprotki, w których znajduje się szkielet rybi – takie ryby zawierają najwięcej wapnia.

Warzywa, które są bogate w wapń to: brokuły, kiełki brokuła, brukselka, boćwina, buraki, nasiona roślin strączkowych, a z owoców: suszone figi.

Dostępne są również produkty sojowe (mleka sojowe, deserki sojowe), które też mogą być dodatkowym źródłem wapnia w diecie dzieci.
Zrezygnowałabym z podawania dziecku Monte oraz Danio. Zawierają one bardzo duże ilości cukru, poza tym sztuczne dodatki. Lepiej podać synowi jogurt naturalny bez dodatku cukru, lub samemu przygotować deser dla dziecka, dodając świeże owoce lub syrop malinowy do jogurtu naturalnego.

Sytuacja z Pani synkiem tak naprawdę może się zmienić z dnia na dzień. Dzieci w tym wieku jedzą już wszystko, ale bardzo często jest tak, że świadomie odmawiają jakiś produktów lub jedzą tylko jeden rodzaj. Zazwyczaj okres ten ustępuje samoistnie. Jednak w przypadku dalszych problemów z dietą dziecka, i jak Pani mówi jej rozwojem, radzę zgłosić się do lekarza oraz dietetyka, który pomoże ustalić indywidualną dietę dla dziecka, aby zapewnić mu odpowiednie spożycie wszystkich składników odżywczych.

Aneta Strelau

Aneta Strelau

Dietetyk kliniczny z wieloletnim doświadczeniem, wspomaga osoby potrzebujące pomocy w ustaleniu zbilansowanej diety dla osób borykających się z nadwagą, niedowagą czy chorobami dieto-zależnymi. Zajmuje się również poradnictwem dla dzieci objętymi opieką specjalistycznych poradni zaburzeń neurorozwojowych na terenie Warszawy: www.strelau.pl