Modne zabawki

Modne zabawki dla dzieci

Gdy wybierasz nową bluzkę – bez problemu dowiesz się jaki kolor, wzór, materiał czy fason króluje w danym sezonie.

W sklepie z zabawkami łatwo stracić pewność siebie. Czy kierować się intuicją, wspomnieniami czy modą? A jeśli modą – to co właściwie jest modne?

Nowe trendy w produktach dla najmłodszych muszą zdobyć i zaufanie rodziców i aprobatę dzieci, a to nie jest takie łatwe. Producenci wciąż zaskakują nas nowymi zabawkami.

Mimo, że większość środków najwięksi producenci zabawek, czyli Lego, Mattel, Hasbro i Cobi inwestują w uatrakcyjnianie swoich flagowych, znanych od lat produktów, innowacje są ważnym elementów strategii każdej z firm. Jednak czarnym koniem na rynku zabawek okazują się od czasu do czasu małe, kilkuosobowe wytwórnie, stawiające nie na masowość a na oryginalność.

W przeciętnym dziecinnym pokoju można poczuć się jakby czas się zatrzymał – na dziewczyńskich półkach znajdziemy Barbie, jej akcesoria i kreacje, podejrzanie podobne do tych sprzed 20 lat. W pudełku na klocki – Lego, często nowe serie pomieszane są z klockami odziedziczonymi po mamie i tacie. Figurki potworów, elektryczne kolejki, samochody i samoloty sterowane pilotem, słodkie pluszaki… W chłopięcej strefie króluje Batman i Spiderman. Święty Mikołaj zasypia z nudów nad listami w których wciąz pojawiają się klasyczne pozycje – Lego, Barbie czy Monopoly…
Dzisiejszy dwudziestolatek w przeciętnym sklepie z zabawkami może poczuć się jak w Dniu Świstaka i krzyknąć – przecież to JUŻ BYŁO; niemożliwe , że nadal się tym bawią!

Pomyszkujmy więc w dziecięcych szafkach…

Różowo i… etnicznie

Królowa marzeń małych dziewczynek to piędziesięcioletnia już Barbie. Wciąż kocha róż i przepych, uwielbia zakupy i wciąż wywołuje kontrowersje. Jest bohaterką filmów, powieści , dziecinnych blogów – ale też prac magisterskich i publikacji naukowych. Bez żadnej przesady można nazwać ją najpilniej słuchaną nauczycielką małych dziewczynek. Krytkowana za promowanie konsumpcjonizmu i powierzchowności Barbie to przedmiot dziecięcej miłości i – często – nienawiści dorosłych.
Czy się nie zmieniła? Fizycznie – niewiele. Współczesna Barbie ma mniejszy biust i węższe biodra. Nadal nie ma nic wspólnego z wyglądem przeciętnej dorosłej kobiety – przeniesiona w realny świat plastikowa piękność nadal byłaby zbyt nieproporcjonalna by przeżyć. Jednak oskarżana o promowanie anoreksji i fiksacji na punkcie wygladu, o przedsttawianie świata jako wielkiego supermarketu w którym główna przyjemnością dorosłych kobiet jest makijaż, flirt i zakupy Barbie próbuje się zmienić. Była już adwokatką, matką, stewardessą, modelką, prezydentką, niepełnosprawną na wózku…

Poza Barbie wciąz powstają nowe lalki barbie-podobne. To temat rzeka – żadnej jednak nie udało się zdetronizować klasycznej, produkcji firmy Mattel. Wśród lalek stylizowanych na Barbie furorę robi dostępna poprzez amerykańskie serwisy brunetka Fulla odziana w hidżab. Zamiast szczotki i spinek jej podstawowym wyposażeniem jest … dywanik do modlitwy. Lalka powstała na Bliskim Wschodzie i miała w założeniu zbliżać dzieci do tradycyjnej tożsamości, powstała jako alternatywa dla Barbie. Ekscytują się nią jednak także rodzice na Zachodzie. Paradoksalnie – Fulla, która miała dzielić (Barbie jest w wielu krajach arabskich zakazana) może łączyć i przybliżać dzieciom specyfikę innych kultur.Czy to chwilowy trend? Może niedługo dziewczynki bawić się będą lalkami w kieckach w paski i zestawem do łowickich wycinanek lub w drewnianych chodakach hodujących tulipany?

Jeżeli Barbie jest Madonną świata zabawek – Spice Girls tego świata są na pewno W.I.T.C.H.
Pięć dziewczyn mieszkających w amerykańskim miasteczku Heatherfield, wszystkie posiadają magiczne moce, są czarodziejkami i … zdobią co drugi dziewczęcy kolorowy piórnik, segregator, plecak, breloczek, walizkę…. O ich przygodach można przeczytać w komiksie stworzonym przez Elisabetty Gnoneo, obejrzeć serial i poczytać poświęcone im czasopismo..
Na razie świat gadżetów dla małych dziewczynek należy do nich. Starsze przedszkolaki opanowała mania zbierania karteczek do segregatorów z ich podobiznami. Warta parę groszy karteczka z ulubioną bohaterką jest dla małych dziewczynek najsłodszym wyznaniem sympatii wzajemnej.  Powstały gry planszowe, komputerowe oraz puzzle 3D z motywem Witch. Czarodziejki pojawiają się w sklepach jako figurki, lalki i przytulanki. Są wszędzie.
Ich popularność trudno jednak nazwać fenomenem na miarę Barbie. Nie przeniknęły też do dziecięcej wyobraźni i fabryk zabawek tak naturalnie jak bohaterowie Kubusia Puchatka czy króliki z bajek Beatrix Potter i innych książek znanych każdemu dziecku.

Ekologicznie

Polskie zabawki drewniane, dobrze znane i cenione na Zachodzie Europy, dopiero niedawno wzbudziły u nas zasłużone zainteresowanie. Mimo braku reklam i spektakularnych akcji marketingowych, ten zaliczany do grupy towarów „trudnych” produkt, znajduje coraz więcej małych wielbicieli. Być może również dlatego, że zaczął być dostępny w sklepach wielkopowierzchniowych – przede wszystkim hipermarketach. To w nich sprzedaje się blisko 40% zabawek.

Ekologiczne zabawki niektórym kojarzą się z „cepelią” – folklorem. W polskich sklepach i serwisach nigdzie nie pada nazwa „wegetariańskie”- mimo, że w sieci łatwo znaleźć serwisy oferujące „vegan toys”, jak np. www.downtoearthtoys.com. Wśród sprzedawanych na nich cacuszek, można znaleźć wiele pochodzących z …. Polski. Czyżby w Polsce nie było rodziców wegetarian, szukajacych zabawek zgodnych ze swoją ideologią i stylem zycia? Patrząc na całkiem bogatą ofertę wegetariańskich przedszkoli i gorączkowe poszukiwania przez młode kobiety prowadzących wegetariańskie ciąże lekarzy widać, że pojawienie się sklepów oferujących wegetariańskich czy wegańskich zabawek to zapewne kwestia miesięcy.

Produkcją zabawek ekologicznych, czyli wykonanych z naturalnych materiałów, takich jak nielakierowane drewno, wiklina czy rattan, zajmują się przede wszystkim małe wytwórnie zabawkarskie. W magazynie „Świat Zabawek” ze stycznia 2008 roku, możemy przeczytać, że „konsumenci cenią te zabawki za oryginalność, co zdecydowanie wyróżnia je na tle innych masowych zabawek. Poza tym wyroby z drewna są bezpieczne, ekologiczne i w pozytywny sposób wpływają na rozwój dziecka”. Ekologiczne zabawki w Polsce oferuje np. www.ecotoys.com.pl.

Rękodzieło

Przesyt cukierkową stylistyką i wszechobecnym różem, wyraża się w sporym zainteresowaniu, jakim cieszą się od niedawna zabawki ręcznie szyte. Nowe wraca, zauważą ironicznie niektórzy bo przecież wykonywane ręcznie, proste zabawki to jakby powrót do tradycji – czasów, kiedy maskotki wykonywało się z tego, co akurat było dostępne. „W starożytnym Egipcie wyplatano lalki z trzciny. W Meksyku bawiono się przystrojoną kolbą kukurydzy, a małe Indianki bawiły się lalkami których główki zrobione były z wysuszonego jabłka. W Europie lalki strugane były z drewna, a ich sukienki szyto ze szmatek” – przypomina autor artsztambuch.blox.pl, blogu poświęconego prezentom, dekoracjom i ozdobom ręcznie robionym.

Zabawki wykonywane ręcznie bywają z założenia „koślawe”; niedoskonałe – w porównaniu z plastkiowymi zabawkami z formy. Tak jak zabawki strugane tysiące lat temu nad Nilem.

Ręcznie szyte lalki, bądź pacynki są często unikatowe – wykonywane tylko w jednym egzemplarzu. Każda jest inna i niepowtarzalna. Zdarza się, że wyszywaniem zajmują się artyści, zajmujący się na codzień rzeźbą czy malarstwem. Przykładem może być Natka Luniak, prowadząca sklep Kalimba. Zabawkami zajęła się, gdyż plastkiowa masówka na półkach sklepów z artykułami dla dzieci, nie spełniała jej oczekiwań. Zabawki dla swojej córki Helenki postanowiła zaprojektować sama. Szybko rozszerzyła działalność, bo jak się okazało – jest popyt na piękne, pobudzające wyobraźnię cacuszka. Zabawki ręcznie szyte to szczególnie ciekawa oferta dla rodziców niemowląt i maluszków – są ciepłe, nie zawierają małych, łatwych do połknięcia elementów – a zazwyczaj są dużo ładniejsze i łatwiejsze do prania od typwych pluszaków.

Fani szytych zabawek, na złapanie bakcyla polecają niewtajemniczonym stronę www.ushite.com. Prezentowane na niej stwory, z jednej strony są miłą i zabawną przytulanką dla malucha, z drugiej – artystycznym elementem dekoracji dziecięcego pokoju. Obserwując, jak pozytywne emocje wywołują szyte ręcznie zabawki u rodziców i ich pociech, wydaje się, że ten trend ma duże szanse na stałe wpisać się w rynek artykułów dla najmłodszych.

Brzydkie zabawki

Krok dalej idą twórcy brzydkich zabawek. Trudno uwierzyć – one nie sa brzydkie by wydawać się bardziej naturalne. Są brzydkie bo takie mają być!
Najbrzydsze (a raczej najbardziej popularne z celowo brzydkich zabawek) są Ugly Dolls – www.uglydolls.com . W świecie współczesnym, w którym nawet od dzieci wymaga się samych sukcesów – okropne pokraki mogą dla niejednego dzieciaka stać się wytchnieniem od wymaganej wszędzie doskonałości.
Jak podaje miesięcznik Brief – ostatnio „da się zauważyć wzrastające zainteresowanie brzydalami. Ugly Dolls zaczynają konkurować z gigantem, takim jak korporacja Mattel”. TYCH zabawek z pewnościa nikt nie oskarży o promowanie sztucznych kanonów urody i namawianie dzieci do skupiania się na swoim wyglądzie;)

Wirtualne światy dla dzieci

Najważniejszą zmianą ostatnich lat, generującą nowe trendy, jest ogromny i stale wzrastajacy dostęp dzieci do internetu. Jeszcze niedawno internet był dobrem luksusowym i zarezerwowanym dla dorosłych. Dziś – nawet maluchy korzystają z przeznaczonych dla siebie portali, układają puzzle, kolorują, bawią się w proste gry a nawet ćwiczą z ulubionymi bohaterami kreskówek (gimnastyka z Grooverem na Sesame Workshop).

Starsze dzieci preferują gry sieciowe, w których za pośrednictwem internetu mogą, łącząc się z rówieśnikami siedzącymi przed komputerami w swoich domach, poruszać się po wygenerowanych cyfrowo światach. Tego rodzaju rozrywka daje poczucie przynależności – gracze często łączą się w klany, przez IRC lub fora umawiają się na kolejne sesje. Najpopularniejsze są gry zawierające elementy walki, konkurencji, dające dużo swobody. Granie w sieciówki to ważny element młodzieżowego stylu – tytułów, takich jak World of Warcraft, Call Of Duty 2 , Battlefield 2 czy Gears Of War wstyd nie znać.

Nie słabnie też zainteresowanie Simsami. Ta wymyślona przez Willa Wrighta osiem lat temu wirtualna „symulacja rodziny” trafiła idelnie w gusta młodych odbiorców. Dziecko może podejmować w niej decyzje w „realu” zarezerwowane dla świata dorosłych. Ma prawie pełną władzę nad wszystkimi członkami stworzonej przez siebie rodziny – może wydawać im polecenia, robić zakupy a nawet wywoływać wypadki losowe, typu pożar. Simy przeważnie słuchają poleceń, ale potrafią mieć też własne zdanie i zrobić coś nieoczekiwanego. Ponieważ zabawa nie ma określonego z góry celu, dziecko może traktować ją jak serial, w którym to ono jest reżyserem. Maxis, wydawca The Sims dolewa oliwy do ognia wypuszczając, co pewien czas kolejne części, dodatki i aktualizacje.

Edukacyjne

Rodzice najbardziej lubią gdy dzieci „bawiąc się – uczą”. Producenci wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom. Wielu z nich robi z to z prawdziwej pasji.

Wybitnym hitem wśród zabawek edukacyjnych są klocki magnetyczne. Oferuje je np. firma http://www.ecelements.pl/

Warto zauważyć, że każda przyzwoita – nawet pozornie „zbędna” – zabawka ma pewne walory edukacyjne. Tak naprawdę to od nas – rodziców i opiekunów – zależy czy dziecko będzie nudzić się w pokoju przypominającym sklep z zabawkami czy za pomocą trzech misiów, gałaganka i pudełka klocków będzie potrafiło stworzyć zamek czarodzieja lub odegrać misiowy spektakl.

Obciach ?

Jak rozpoznać obciach? Co spotka się z lodowatym przyjeciem przez obdarowanego malucha i po tygodniu stanie się zbieraczem kurzu pod łożkiem? Paradoksalnie – często jest to zabawka o którą maluch męczył nas tygodniami wyśpiewując przy tym reklamowy dżingiel. Pamiętajmy, że dzieci są jeszcze mniej odporne na marketingowe sztuczki niż dorośli – a ile razy nam samym zdarzyło się wyjść ze sklepu z „uroczymi butami” – dokładnie w stylu minionego sezonu czy zgrabnym płaszczykiem, który po bliższej obserwacji we własnym lustrze okazał się kompletnie passe i do kitu.

Na dodatek – reklama często potrafi upiekszyć rzeczywistość do granic absurdu. Warto upewnić się czy dziecko namawiając nas na kolejną lalkę-bobasa nie sądzi, że będzie NAPRAWDĘ siusiał a mechaniczny piesek przywita je wesołym merdaniem.

W „Wiedzy i Życiu” psycholog, Bogna Mackiewicz zauważa, że na rynku zabawkarskim „nurt pięknych zabawek z naturalnych tworzyw – zabawek ambitnych wspierających twórcze myślenie u dzieci” jest stale obecny. Ostatnio przybiera na sile. Rodzice w Polsce odwracają się od tandety, starają sie kupować świadomie, wybierać nie na oślep.

 

Autor tekstu : Małgorzata Klejn



ZOBACZ TAKŻE:prezentyzabawki