Ilustrowana księga przysłów dla dzieci. Recenzja

Ilustrowana-księga-przysłów-dla-dzieci

„Biedny pokarm co nie tuczy, biedna książka co nie uczy” – czytamy na okładce zamykającej „Ilustrowaną księgę przysłów dla dzieci”. Ta książka z pewnością biedna nie jest. Stanowi bowiem bogate źródło wiedzy, którą warto zgłębiać już od najmłodszych lat.

Przysłowia nas otaczają, przenikają do codziennego języka, pojawiają się w rozmaitych sytuacjach i kontekstach. Aby te konteksty rozumieć, trzeba rozumieć sens wypowiadanych słów. I tu z pomocą przychodzi wspomniana książka, pełniąca funkcję nie tylko edukacyjno-wychowawczą, ale też dająca dużo humoru i zabawy.

Przysłowia są często swego rodzaju przestrogami, mądrościami, życiowymi wskazówkami, radami, co należy robić, a czego unikać, jakie zachowania świadczą o nas dobrze, a jakich trzeba się wystrzegać. Nie są jednak nudną lekturą. Sposób, w jaki zostają czytelnikowi podane, zasługuje na szczególną uwagę. Dużą rolę odgrywa tutaj grafika. Część przysłów w całości jest zilustrowana kolorowymi, oryginalnymi i humorystycznymi rysunkami, które z pewnością zapadną czytelnikowi w pamięci. To sposób na łatwe i szybkie zapamiętywanie poprzez przywoływanie obrazów i skojarzeń. W tym celu niektóre wyrazy w sentencjach są wytłuszczone, powiększone i tak ukształtowane, uzupełnione czy ozdobione miniaturowymi rysunkami, by nawiązywać do danego przysłowia, sugerować treść.

Dzięki tej lekturze dziecko może się wiele dowiedzieć, a dla rodzice może ona też stanowić w pewnym sensie wyzwanie. Czytając przysłowia, podejmujemy się równocześnie zadania wyjaśniania ich znaczenia, tłumaczenia sensu poszczególnych zwrotów. Sądzę, że to duża zaleta tego rodzaju książek. Nasza rola nie sprowadza się jedynie do „bycia obok” i czytania, przekazywania naszemu małemu słuchaczowi treści, ale też oznacza aktywne uczestniczenie w lekturze, większe zaangażowanie oraz zabawę z dzieckiem słowami. Sięgając po tę książkę zmierzymy się z takimi przysłowiami, jak „leniwy i w domu swym zmoknie”, „kura sąsiada jest zawsze tłustsza niż własna gęś”, „krzywe z prostym nigdy się nie zgodzi” czy „przy zgodzie ugotują dwie baby kluski w jednej wodzie”.

Dydaktyzm, poszerzanie horyzontów, rozwijanie i wzbogacanie języka, świetna pomoc szkolna. To wszystko oczywiste powody, dla których warto uzupełnić domową biblioteczkę o „Ilustrowaną księgę…”. Sądzę, że istotne znaczenie ma również to, że czytanie przysłów pomaga dzieciom wyjść poza abstrakcyjne myślenie, pozwala uczyć się szukania ukrytego sensu, czytania między wierszami, rozumienia przenośni, oderwania się od tego, co konkretne. To pierwszy krok do rozwijania umiejętności odczytywania i interpretowania komunikatów, które mają drugie dno, nie są dosłowne i jednoznaczne, zawierają aluzje, gry słowne. Nie jest to prosta nauka, ale warto podjąć się takiego wysiłku. Zaprocentuje to również w przyszłości.

Katarzyna Klimek-Michno

Ilustrowana księga przysłów dla dzieci
Kamil Banach
Ilustracje: Agnieszka Popek-Banach
Tekst: pod red. Iwony Wierzby
Wydawnictwo Albus

Autor tekstu : Katarzyna Klimek-Michno