Gdy waga niemowlęcia może niepokoić

Jestem mamą 3 letniego syna i 8msc córki. Syn urodził się malutki (38tc), był hipotrofikiem, ważył 2100, teraz trochę nadrobił i osiagnął prawie 14kg (94cm). 🙂 Nigdy nie mial problemów z jedzeniem, jadł i lubił praktycznie wszystko.

Gdy urodziła się córka bardzo ucieszyłam się z jej prawidłowej wagi 3100 (37tc) i dobrego przyrostu. Córka na piersi bardzo dużo przybierała. W pierwszym miesiącu ponad 2kg! Zdziwiłam się, no, ale przecież nie będę dziecku reglamentować piersi. Teraz mała ma 8msc i waży prawie 11kg (73cm), jest zdrowa, pogodna, bystra, własnie zaczyna raczkować…

Dietę ma rozszerzaną zgodnie ze schematem, posiłki stałe wprowadzone w 5mscu, aktualnie prawie całkowicie przeszła na mleko modyfikowane. Rano dostaje butelke mleka (120ml) i kawalek bułeczki do nauki gryzienia, o 10-11 kaszke na 150ml, o 14ej-obiadek (zupka), o 17ej owocek albo kisiel itd, o 19 mleko na noc (180ml). W nocy ze 2 razy budzi sie na pocyckanie z piersi. Trochę niepokoi mnie jej waga, z naciskiem na „trochę”. Widzę, że dziecko jest zdrowe. Myślę tylko, co mogłabym zrobić, aby nie przegapić odpowiedniego momentu i żebym później nie musiała jej odchudzać. Pediatra kręci głową, ale nic nie radzi. Mała wszystko je chętnie. Śmiejemy się, że wszystko po prostu przerabia na ciałko.
Zuzanna

Aneta Strelau, dietetyk:  

Witam serdecznie Pani Zuzanno.
Rzeczywiście wagacóreczki jest dosyć wysoka (90-97 centyl). Domyślam się, że córeczka jest dość pulchna, co budzi Pani niepokój. Z opisu diety córka żywiona jest prawidłowo. Zadałabym pytanie: co podaje Pani do picia córce, jeśli herbatki to czy są dosładzane, a jeśli tak, to jak najszybciej radziłabym zastąpić je wodą. Przyda się to w przyszłości. Niemowlęta pojone słodzonymi napojami preferują zdecydowanie smak słodki, a wiąże się to ze znacznie większą ilością kalorii w pożywieniu. Do picia najlepiej podawać dziecku niegazowaną niskosodową wodę mineralną. Soki są zdrowe i godne polecenia, ale należy je stosować z umiarem, nie więcej niż 100 ml na dobę. Jeśli córka je domowe jedzenie, należy zwrócić uwagę, czy nie jest ono tuczące. Nie wymaga to wcale ciągłego liczenia kalorii. Wystarczy aby Pani pamiętała o ogólnych zasadach zdrowego żywienia: dużo warzyw, trochę chudego mięsa, odpowiednie do wieku produkty zbożowe i nieco wartościowego tłuszczu (masło, oliwa z oliwek, olej rzepakowy).

Warto zwrócić uwagę na samodzielne jedzenie malucha (nawet jeśli wybrudzi się od stóp do głów). Badania wykazują bowiem, że dzieci którym rodzice pozwalają wziąć sprawy przy stole w swoje ręce, znacznie rzadziej mają problemy z łaknieniem i nadwagę.

Waga dziecka zależy nie tylko od karmienia. Istotne jest też to, ile ważyło przy urodzeniu i jakie ma predyspozycje genetyczne – jeśli oboje rodzice są słusznej postury, to ich potomek prawdopodobnie odziedziczy po nich budowę.

Jeśli maluch w drugim półroczu mimo prawidłowej diety nie gubi fałdek tłuszczu, warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób spędza swój „wolny” czas. Powinniśmy się zastanowić, czy nie wkładamy go zbyt często do kojca? A może nosimy go bez przerwy na rękach? Albo sadzamy unieruchomionego w foteliku czy wózku?

Wiele dzieci w tym wieku wciąż jest pulchnych, bo zbyt mało się rusza. Dlatego warto porządnie odkurzyć podłogę i pozwolić maluchowi jak najczęściej się na niej bawić. Niech się turla, pełza, raczkuje, próbuje wstawać. Ta naturalna gimnastyka to najlepszy sposób na smukłą sylwetkę.

Na razie nie widzę jeszcze powodów do niepokoju, problem częściowo się rozwiąże, gdy córka zaczynie chodzić. Póki co, warto zachęcać córeczkę do raczkowania oraz aktywności ruchowej.

Aneta Strelau

Aneta Strelau

Dietetyk kliniczny z wieloletnim doświadczeniem, wspomaga osoby potrzebujące pomocy w ustaleniu zbilansowanej diety dla osób borykających się z nadwagą, niedowagą czy chorobami dieto-zależnymi. Zajmuje się również poradnictwem dla dzieci objętymi opieką specjalistycznych poradni zaburzeń neurorozwojowych na terenie Warszawy: www.strelau.pl