Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Recenzja kolejnej częśći serii

Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. recenzja

„Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” to seria autorstwa Agnieszki Mielech, w skład której wchodzą: osiem tomów przygód, gra planszowa, komiks, książki aktywizujące, dziennik oraz dwa tomy „Wielkiej księgi przygód”. Po mnogości publikacji wydanej pod szyldem sympatycznego klubu łatwo wnioskować o popularności serii. I słusznie. Choć w domu mam dwóch chłopaków, to nie pierwszy raz spotkałam się z Emilią i jej paczką.

Tym razem zapoznaliśmy się z drugim tomem „Wielkiej księgi przygód”, który jest dość obszerną powieścią. Tajny Klub Superdziewczyn (i Superchłopaka) jest przytłoczony szkolnymi obowiązkami. Trwają przygotowania do szkolnych zawodów, a w klasie pojawia się nowa dziewczyna powodując sporo zamieszania. „Nowa” doprowadza niemal do zerwania przyjaźni między Emi i Anielą, a niektórzy nie mają już czasu na zabawę w klubowe spotkania. Jak zachowają się  bohaterowie w obliczu takich kłopotów?

Książkę czyta się szybko i przyjemnie.

Trzeba przyznać, że Agnieszka Mielech ma lekkie pióro, a stworzone przez nią przygody są bliskie każdej dziewczynce. Tak, dziewczynce, bo to typowa książka obyczajowa dla dziewcząt. Choć w klasie pojawiają się chłopięcy bohaterowie, a Franek jest nawet członkiem tajnego klubu, to jednak całość ma dziewczyński charakter. Duży nacisk położono na relacje między bohaterami, nie tylko w grupie rówieśniczej, ale też z rodzicami i nauczycielami.

Razić może jedynie wysoki poziom życia bohaterek. Szkoła do której chodzą dziewczynki, to miejsce, w którym wychowanie fizyczne prowadzone jest jak w szkole marzeń każdego rodzica, a w stołówce można wybierać między naleśnikami, a pierogami ze szpinakiem. Dzieci chodzą na zakupy do centrów handlowych i w ramach poprawy nastroju kupują sobie po kilka książek, po czym udają się z rodzicami na sushi. Myślę jednak, że takie rzeczy zauważy jedynie dorosły czytelnik, a ten młody da się porwać temu, co najważniejsze, czyli ratowaniu przyjaźni!

Poza dobrze skonstruowaną fabułą, bardzo spodobało mi się, że autorka nie unika używania trudniejszych słów.

Jednocześnie pomaga dzieciom przez nie przebrnąć umieszczając wyjaśnienia u dołu strony. W ten sposób wyjaśniono takie słowa jak np. kinestetyk, NBA, elitarny czy nakreślono kim są znane osoby np. siostry Williams czy Christiano Ronaldo.

Przygodom towarzyszom niezastąpione ilustracje Magdaleny Babińskiej, które nierozerwalnie łączą się ze znanym nam wizerunkiem bohaterów. Ilustracje są śródtekstowe i jest ich naprawdę dużo, co dodaje całości uroku i lekkości.

Jeśli jesteście ciekawi czy Emilii uda się odzyskać przyjaźń Anieli, jak dziewczyny poradzą sobie z zawodach i jak przebiegnie dzień otwarty w Tajnym Klubie Superdziewczyn, to koniecznie zajrzyjcie do środka! I pamiętajcie, że po „Wielką Księgę Przygód 2” możecie sięgnąć nawet jeśli nie znacie wcześniejszych części z tej serii.

Ewelina Zielińska

Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Wielka księga przygód 2
Tekst: Agnieszka Mielech
Ilustracje: Magdalena Babińska
Wydawnictwo: Wilga
Oprawa: miękka
Objętość: 272 strony
Format: 140×195 mm