78-piętrowy domek na drzewie. Recenzja książki

Wstyd się przyznać, ale z serią Domek na drzewie stykamy się po raz pierwszy. Oczywiście, widziałam w księgarniach, ale nigdy nie kupiłam. Kiedy trafił do nas 78-piętrowy domek na drzewie, dziewczynki omijały go szerokim łukiem, chyba wystraszone rozmiarem woluminu. W końcu, któregoś dnia położyłam się obok dziewczynek i zaczęłam czytać sama, po chwili czytając im mały fragment jako ciekawostkę i pokazując ilustracje. I się zaczęło.

Mamo, czytaj. Mamo, no czytaj jeszcze. Mamo!

Starsza córka, mimo że zaczyna przygodę z czytaniem, sama sięgała po książkę, kiedy akurat nie mogłam jej poczytać. Potem pokazywała młodszej siostrze obrazki, opowiadając fabułę. Mało tego: podzieliły się rolami i same tworzą swoją książeczkę, więc lektura bez wątpienia rozwija kreatywność małego czytelnika.

Moje wyobrażenie o tej książce było takie, że bohaterowie mają domek na drzewie, na każdym piętrze się coś kryje i po kolei przechodzimy przez kolejne piętra. Dwie pierwsze tezy znalazły potwierdzenie w praktyce, trzecia była mylna. Otóż fabuła jest obsadzona w tytułowym domku, co jakiś czas odwiedzamy z bohaterami któreś z pięter, świetnie się przy tym bawiąc, jednak nie jest to żmudna wędrówka od korzeni po koronę.

Główni bohaterowie to Andy – współautor odpowiedzialny za tworzenie tekstów oraz Terry – ilustrator, oraz ich przyjaciółka – Jill. Z niesamowitą siłą w ich życie wtargnął pan Ważny, reżyser tworzący film o ich domku właśnie. Problem w tym, że nie widział w tej wielkiej produkcji, miejsca dla narratora. Zdradzę tylko, że fakt ten, położy cień na męskiej przyjaźni, wszak nikt nie lubi być odsunięty na drugi tor, oskarżany o zazdrość, złośliwość i złe intencje. Czy naprawdę były złe, czy przyjaźń przetrwała, czy film odniósł sukces? I co z tym wspólnego mają krowy? Warto poznać odpowiedzi, sięgając po lekturę.

Książka gwarantuje śmiech, ćwiczenie uwagi przy analizowaniu ilustracji, wyrabianie dowcipu, wdrażanie do rozdzielania fikcji literackiej od rzeczywistości, refleksję nad empatią i przyjaźnią. Minus? Natychmiastowa chęć posiadania pozostałych tomów.

78-piętrowy domek na drzewie
Autor: Andy Griffiths
Ilustracje: Terry Denton
Oprawa: miękka
Format: 130×197 mm
Objętość: 384 strony
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Marta Sikorska

Marta Sikorska

Nauczyciel wychowania przedszkolnego, autorka scenariuszy dydaktycznych. Prywatnie adeptka karate kyokushin, oraz mama dwóch uroczych córeczek, razem z którymi pochłania metry sześcienne literatury dziecięcej i nie tylko. Swoją pasją do czytania dzieli się innymi polecając najciekawsze pozycje w swoich recenzjach. Prowadzi bloga ksiazkawdzieci.blogspot.com