7 dni. Recenzja

7 dni

Chociaż stare porzekadło stanowczo tego zabrania, wstępnej oceny książki Eve Ainsworth dokonałam właśnie na podstawie okładki. Strona wypełniona obelgami i pogróżkami przykuwa uwagę, jednak to, co zafrapowało mnie jeszcze bardziej znalazłam na czwartej stronie okładki: patronat medialny Bravo Girl! tuż obok Radia TOK FM i honorowego patronatu Rzecznika Praw Dziecka. Zestawienie osobliwe, tym bardziej zachęcające do przyjrzenia się promowanej treści.

„Szkoła jest polem bitwy dla serca” – twierdziła w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku Angela, bohaterka serialu „Moje tak zwane życie”, jednej z pierwszych produkcji, w której można było zobaczyć idola nastolatek, Jareda Leto.

Dwadzieścia lat później Jess, bohaterka powieści „7 dni”, spokojnie mogłaby od powyższego cytatu odciąć dwa ostatnie wyrazy.

Jej szkoła to teren wojny, w której stawką są wpływy, popularność, akceptacja, wreszcie zwyczajne przetrwanie. I jest to wojna iście hybrydowa.

Jess ma kilka kilogramów za dużo, natomiast zbyt mało poczucia własnej wartości. To niefortunne połączenie skrzętnie wykorzystuje Kez, urodziwa nastolatka, która brak wiary w siebie próbuje maskować wyżywając się na rówieśnicy. A że sposobów na to jest w bród – przemocy fizycznej towarzyszy nękanie psychiczne i cybernetyczne – życie Jess staje się z dnia na dzień coraz trudniejsze.

Jess i Kez to dwie pogubione dziewczyny, które nie tylko nie znajdują oparcia w dorosłych, ale też są nieustannie obciążane ich problemami.

Narracja przedstawiona jest w 2 perspektywach. Autorka oddaje głos zarówno ofierze, jak i jej katowi. Celem tego zabiegu ma być rozmycie granicy pomiędzy tymi dwiema rolami.Ostatecznie bowiem ofiarami okazują się wszyscy, a w największym bodaj stopniu ci, którzy za tę sytuację ponoszą całkowitą odpowiedzialność. Dorośli padają ofiarą swojej niemocy i bierności. Gdy dojdzie do eskalacji konfliktu, to nie oni, lecz ich dzieci będą potrafiły uporać się z problemem.

„7 dni” to książka napisana sprawnie, a rozpatrywana jako swoista bajka terapeutyczna dla nastolatków pozostaje lekturą godną polecenia.

Również dla czytelników starszych, którym może się wydawać, że wszystkie problemy młodzieży da się wyjaśnić faktem istnienia gimnazjów, a rozwiązać jednym ruchem poprzez ich ustawową likwidację.

Katarzyna Pochmara-Balcer
okulturyzmdlanieletnich.blogspot.com

SIEDEM DNI
Eve Ainsworth
Oprawa miękka
Liczba stron: 248
Wiek czytelnika: 12-14 lat
Wydawnictwo Zielona Sowa 2015

Zapraszamy do działu recenzji Miasta Dzieci! 

 

Katarzyna Pochmara-Balcer

Katarzyna Pochmara-Balcer

Absolwentka filozofii i filologii węgierskiej na Uniwersytecie Warszawskim.  Autorka blogu  Okulturyzm dla nieletnich. Interesuje się także współczesnym kinem europejskim, o którym pisze dla Kultury Liberalnej.  Mama Karoliny  i Emila.