Wodne igraszki

Niemowlęta na ogół uwielbiają wodę i z radością pluskają się w basenie. Zanim jednak zapiszesz malca na pierwsze lekcje pływania, rozważ kilka spraw.

Zajęcia na basenie mają wiele zalet.

Maluch hartuje organizm, gimnastykuje mięśnie i stawy, poprawia koordynację ruchową, zwiększa wydolność układu krążenia i oddechowego. No i na ogół dobrze się bawi. Mama, na co dzień spędzająca czas z niemowlęciem dość monotonnie, ma miłą odmianę, a zwykle zapracowany tata świetną okazję, by pobawić się z dzieckiem.

Niestety są też minusy. W skupisku ludzi łatwiej o infekcję, szczególnie u mniej odpornych i młodszych dzieci. Łykanie wody może spowodować biegunkę, wciąganie jej przez nos – podrażnienie i obrzęk śluzówki. Kontakt oczu z wodą może skutkować zapaleniem spojówek. Dziewczynki, z uwagi na krótszą cewką moczową, narażone są na infekcje dróg moczowo-płciowych. Na pływalni można też zarazić się opryszczką, grzybicą, rzęsistkiem czy wysypką zwaną mięczakiem zakaźnym. Na szczęście na zadbanym, regularnie kontrolowanym przez stację sanitarno-epidemiologiczną basenie ryzyko zakażenia jest minimalne.

Basen pod lupą

Zanim zapiszesz się z maluchem na zajęcia na pływalni, odwiedź ją sama i przyjrzyj się jej dokładnie. Czy jest tam czysto? Czy czepki, klapki i mycie się przed wejściem na pływalnię są obowiązkowe? Czy jest możliwość odkażania stóp w specjalnej śluzie lub pod natryskami?

Zwróć uwagę na zapach. Ostra woń to znak, że woda w basenie jest chlorowana, tymczasem dla dziecka lepsza jest ozonowana. Co prawda chlor nieco lepiej niszczy grzyby, ale już jeśli chodzi o bakterie i inne drobnoustroje, to działanie obu związków jest porównywalne. Atutem ozonu jest natomiast to, że mniej podrażnia delikatną skórę, drogi oddechowe i oczy dziecka.

Krytycznym okiem spójrz na szatnię.

Czy nie jest w niej zimno, ślisko, ciasno, czy nie ma przeciągów? Czy ustawiono tam przynajmniej kilka przewijaków? Czy są one stabilne i wygodne? Przyjrzyj się też prysznicom. Czy są czyste, czy jest ich dużo, jak działają (takie, które trzeba co kilkanaście sekund uruchamiać dotykiem dłoni, mogą być niewygodne w obsłudze, kiedy trzyma się na rękach małe dziecko), czy woda pod prysznicem jest odpowiednio ciepła.

Zwróć uwagę, czy na hali basenowej nie jest za głośno czy zbyt chłodno. Sprawdź też temperaturę wody. Powinna mieć ok. 30-32 st. C (dla niemowląt w pierwszym półroczu ok. 35 st. C).

Jeśli masz okazję, podejrzyj zajęcia dla maluchów. Czy instruktorzy są mili i cierpliwi? Co robią, kiedy malec wolno oswaja się z wodą, płacze.

Początek bez pośpiechu

Niektóre pływalnie organizują zajęcia już dla dwu-, trzymiesięcznych niemowląt. Pediatrzy odradzają tu jednak zbytni pośpiech. Układ odpornościowy tak maleńkiego dziecka jest jeszcze słaby i nie warto narażać go niepotrzebnie na ryzyko infekcji.

Część lekarzy uważa, że z pójściem na pływalnię najlepiej zaczekać aż do pierwszych urodzin (im dziecko jest starsze, tym lepiej ma rozwinięty układ odpornościowy i mniej wrażliwą skórę). Większość jest jednak zdania, że zdrowy maluch może zacząć pluskać się na basenie już w piątym, szóstym miesiącu.

Na suchy ląd

Na basen nie powinno chodzić dziecko tuż po przebytej infekcji, szczególnie dróg oddechowych. Lepiej zrezygnować z zajęć przy częstych stanach zapalnych ucha, a także gdy maluch jest osłabiony, ma zaburzenia oddychania, problemy z drożnością nosa. Daleko idącą ostrożność należy zachować w przypadku alergików. Jeśli dziecko ma jakiekolwiek zmiany skórne, trzeba zrezygnować z zajęć na pływalni.

Nie należy też przy nich upierać się, jeśli maluch wyraźnie źle znosi wizyty na basenie: jest po nich rozdrażniony, marudny, płaczliwy albo ma jakieś dolegliwości (wysypkę, biegunkę, łzawienie i zaczerwienienie oczu).

Grupowo czy indywidualnie?

Dobrze jest zapisać się na zajęcia zorganizowane – pod okiem instruktora łatwiej zajmować się dzieckiem w wodzie, odpowiednio je trzymać i stymulować do poruszania się. Poszukaj małej grupy i zacznij od zajęć w brodziku, gdzie jest mniejsza szansa na spotkanie z bardziej energicznymi, starszymi pływakami.

Jeśli maluch źle reaguje na zmianę otoczenia, hałas i obce osoby, wybierz się na pływalnię wtedy, gdy jest tam najmniej ludzi i sama popluskaj się z dzieckiem. Możesz zabrać ze sobą dmuchaną zabawkę, bawić się z małym pływakiem kolorowymi “makaronami”, czy pływającymi matami, zwykle znajdującymi się na basenach. Poruszaj malcem w poziomie, aby “pływał” (ruchy w górę i w dół powodują gwałtowne falowanie) lub po prostu chlapcie się do woli. Jeśli dziecko niechcący zanurkuje nie panikuj, twój spokój udzieli się małemu pływakowi.

Dalszy ciąg artykułu na portalu www.edziecko.pl

 

Fot. Wojciech Surdziel / AG

 

Autor tekstu : Agnieszka Gil Czasopismo



ZOBACZ TAKŻE:pływanie