O przedszkolnych i szkolnych przygodach Bazyląt. Recenzja

O przedszkolnych i szkolnych przygodach Bazyląt – to książeczka pełna uroku. Historia z życia małych misiów – siostrzyczki i braciszka – rozpoczynających swą przygodę z przedszkolem, a potem dzielnie maszerujących do szkoły. Opowiedziana językiem pełnym kultury, z dbałością o słowo. Ciepło i sympatycznie zilustrowana przez Barbarę Kuropiejską-Przybyszewską.

Autor książki to ujmujący człowiek wielkiego serca i wielkiej kultury osobistej. Stworzył na pozór zwykłą opowieść o zwierzątkach, które wkraczają w świt przedszkolnych obowiązków. Uczą się współżycia w grupie. Ujarzmiania swoich emocji. Dzieci słuchając opowieści o Bazylętach będą miały okazję oswoić się z trudnymi dla nich sytuacjami, jakie mogą przydarzyć im się w przedszkolu. Dorosły czytelnik z kolei, z pewnością odnajdzie w książeczce magię minionego świata. Dziś wszyscy pędzimy, denerwujemy się, żyjemy w chaosie działań i informacji. Ten zabiegany, ciągle w niedoczasie świat, powoduje, że stajemy się niechlujni, nasz język ubożeje. Skracamy drogę słowom, skracamy drogę działaniom… Niestety nie zawsze wychodzi to nam na dobre. Czytając o przygodach Bazyląt będziecie mieli okazję zatrzymać się w innym wymiarze, w świecie, którego dziś już prawie nie ma, a który warto ocalić od zapomnienia. I wcale nie myślę tu o treści książki (dotyka ona współczesności, dzieci łatwo się z nią zidentyfikują), lecz o jej klimacie, magii słowa.

Przedmowa książki

W tej książeczce mowa jest o przezabawnych misiach, bliźniakach Bazylce i Bazylku, oraz ich rodzicach, Bazylu i Bazylisze. Wspomina się także o licznym gronie przyjaciół i znajomych naszych bohaterów. Jeśli chcesz poznać ich wszystkich bliżej, zaproś kogoś do wspólnego czytania.
Zanim opowiemy historię przygód Bazyląt przedstawimy ci główne postacie naszego opowiadania. I tak, papa Bazyl jest bardzo duży, bardzo tłusty i bardzo stateczny, a zarazem bardzo, ale to bardzo, kocha swoje małe misiątka i bardzo się o nie troszczy. Bazylicha, żona Bazyla, jest od niego trochę mniejsza, trochę chudsza i trochę mniej stateczna. Często też denerwuje się, kiedy niedźwiadki gdzieś się zapodzieją, albo coś spsocą, zwłaszcza Bazylek, który wprost przepada za rozmaitymi figlami. Za to jego siostrzyczka, Bazylka, jest łagodnym, spokojnym i niezwykle pracowitym misiem. Lubi przebywać w pobliżu mamy Bazylichy, która uczy ją różnych pożytecznych rzeczy. Bazylka ma niemało kłopotów ze swoim bratem, który nigdy nie może usiedzieć na miejscu, stroi śmieszne miny i bardzo lubi żartować. Ale i ona kocha tego nicponia, a niekiedy śmieje się nawet po kryjomu z jego figli.

O Bazylku piszemy w tej książeczce najczęściej, po prostu z tej przyczyny, że wszędzie i zawsze jest go pełno. Jest to miś niezbyt grzeczny, niezbyt duży, niezbyt tłusty i niezbyt pilny, ale za to nazbyt ruchliwy, nazbyt lubiący słodycze i nazbyt skory do zabawy, a przede wszystkim do żartów, ach i do tego nazbyt ciekawy.

Tak właśnie wyobrażała go sobie pewna mała dziewczynka, która z ogromnym przejęciem słuchała swego czasu przedszkolnych i szkolnych przygód Bazylka i jego miłej siostrzyczki. To zaś, że w tych przygodach uczestniczyło wiele innych jeszcze postaci, jak chociażby pan prezes, króliczek Hopsuś, zajączek Kicuś, lisek Chytrusek i sowa Milczka, czyni je tym bardziej zajmującymi. Takiego zdania była przynajmniej owa dziewczynka, która gorąco prosiła o opisanie tych przygód, aby i inne dzieci mogły je poznać. Czyniąc zadość tej prośbie, prezentujemy w niniejszej książeczce pełen cykl przezabawnych i równocześnie pouczających przygód Bazylki i Bazylka, poczynając od ich przygotowań do pójścia do przedszkola, poprzez pobyt w nim, a kończąc na podjęciu nauki szkolnej.

 

Czesław Kupisiewicz jest znanym i cenionym pedagogiem i dydaktykiem, członkiem PANu i wykładowcą uniwersyteckim. Jest autorem bajek dla dzieci, a także wielu książek z zakresu dydaktyki ogólnej, efektywności pracy szkoły, nauczania programowego, reformy szkolnictwa. 

Książka wydana nakładem Wydawnictwa Bellona.

Ilustracje: Barbara Kuropiejska-Przybyszewska

 

Polecamy również Seria z Plastelinkiem. Recenzja  oraz Tajemnicze przygody Kubusia

 

Autor tekstu : Kamila Waleszkiewicz