Martynika i Biała Wyspa. Recenzja

Martynika i biała wyspa książka dla dzieci

“Martynika i Biała Wyspa” to opowiadanie, w którym autor wykorzystał możliwość podróżowania w czasie i przestrzeni. Dzięki temu zabiegowi dziewczynka dostała się do nieznanej krainy…

Wszystko zaczyna się w dniu dziewiątych urodzin Martyniki. Marzeniem dziewczynki był piesek. To był jedyny prezent, z którego bardzo by się cieszyła. Okazuje się jednak, że rodzice kupili jej psa – zabawkę. Rozczarowana dziewczynka odrzuciła mówiącego szczeniaczka krzycząc, że została oszukana. Wyjaśnienia taty, że to wyjątkowa niespodzianka nie pomogły. Zaskoczeni reakcją Martyniki rodzice postanowili wybrać się z nią do centrum handlowego, by mogła wybrać coś innego na urodziny. Bohaterka, robiąc na złość rodzicom, ukryła się w jednym ze sklepów. Jej zaciekawienie wzbudził samolot. Kiedy wsiadła do środka, wystartował i przeniósł Martynikę na Białą Wyspę. Była to kraina pełna mleka i jego przetworów, a dominującym kolorem jest biel. Po przybyciu na wyspę dziewczynka spotyka Mozzarellę z numerem 1963, napisanym na dłoni, pragnącego uciec za wszelką cenę z białej krainy.

Co to za kraina? Biała Wyspa to obraz czasów peerelu, czytelny dla rodziców dzięki sposobowi ukazania rzeczywistości: jest tu Biała Służba, przy której należy uważać na słowa, by nie zniknąć w niewiadomych okolicznościach, trzeba mieć różne pozwolenia, także na wypas trawy, nic nie należy robić bez zgody króla Sergiusza. Wspomniano też bary mleczne, kartki na żywność – deputaty serowe, których nie można zgubić, a biała kula może kojarzyć się z Pałacem Kultury i Nauki.

Mając nadzieję na otrzymanie od króla upragnionego żywego pieska Martynika jest zdecydowana pełnić rolę eksponatu…

Dla dorosłych interpretacja sytuacji, zawartych w utworze, nie powinna stanowić problemu, jednak dzieci nie odnajdą same nawiązań do przeszłości, nie odkryją opisu państwa totalitarnego, dlatego dobrze, by tę książkę przeczytały razem z osobą dorosłą, która wyjaśni i wytłumaczy pewną symbolikę ukrytą w pozornie zwyczajnej treści. Bez tej pomocy młodszy czytelnik nie zrozumie właściwie mechanizmów działania wspomnianej krainy.

Książka liczy 88 stron, ma twardą, kolorową oprawę, barwne ilustracje uzupełniają treść historii Martyniki. Myślę, że właśnie ze względu na szatę graficzną dzieci zwróciłyby na nią uwagę.

Natomiast pomysł autora z odniesieniami do realiów mnie nie przekonał.

Myślę, że ta pozycja może być interesująca dla rodziców, ale czy dla dzieci?

Tu mam dylemat. Czy warta poznania? To już zależy od upodobań czytelnika.

Joanna Smolarek

Martynika i Biała Wyspa
Marek Kochan
Rok wydania: 2014
Stron: 88
Oprawa: twarda
Format: 165×235
Ilustracje: Renata Kochan
Wydawnictwo Zysk i S-ka

Inne recenzje książek, pisane przez mamy znajdziecie TUTAJ.



ZOBACZ TAKŻE:książki dla dzieci