Elżbieta. Księżniczka z Wersalu. Recenzja

Dzięki Annie Jay, francuskiej pisarce odkryłam nowy gatunek książek dla moich córek – powieść historyczna. Muszę przyznać, że odniosłam się do tematu z wielkim sentymentem – jako absolwentka Wydziału Historii i jej wielka pasjonatka (chociaż nie wiem, czy byłabym w stanie dorównać zamiłowaniu Annie…).

Z wielką determinacją i zaciekawieniem przystąpiłam do próby oswojenia moich latorośli z trudną, ale jakże barwną rzeczywistością dworu francuskiego za panowania Ludwika XV i XVI (jego rządy zakończyła słynna rewolucja francuska).

Seria książek poświęcona jest 11-letniej Elżbiecie – wnuczce króla Francji Ludwika XV oraz siostrze jego następcy – Ludwika XVI. Niewątpliwym plusem dla tejże publikacji jest krótkie przedstawienie każdej z postaci wraz ze zdjęciem. Dziecku pozwala to na łatwiejsze oswojenie się z późniejszym tekstem.

Główna bohaterka jest niezwykle samotnym dzieckiem, które  de facto – niezwykle żywiołowe i skore do zabawy, nieustannie jest  przez swoją guwernantkę Madame de Marsam wpychane w ścisłe zasady dworskiej etykiety. Elżbieta obdarzona wyrazistym temperamentem stara się walczyć o swoją przestrzeń i chwile wolności, jednak otrzymuje je dopiero w chwili pojawienia się drugiej – zdecydowanie bardziej tolerancyjnej – Madame Mackau.  To jej córka  Angelika stanie się upragnioną powiernicą sekretów i zabaw księżniczki.

Motywem przewodnim książki jest próba odnalezienia przez wspomniane dziewczynki Damy z różą – niezwykle cennego obrazu zaginionego 30 lat wcześniej. Pikanterii dodaje fakt, że zaszyfrowane wskazówki znajdują się w 3 cennych pozytywkach, a kluczem jest odkrycie ich lokalizacji…

Intencja również jest niezwykle pozytywna, gdyż dziewczynki chcą odkryć zaginiony skarb, aby wesprzeć rodzinę młodego pazia Teofila, która borykała się z trudnościami.

Z mojej perspektywy autorce udało się przez pryzmat ciekawej historii poszukiwań zaprezentować realia dworu francuskiego w jej tle.

Elżbieta pomimo tak wysokiego statusu nie może sobie na wszystko pozwolić – właściwie jest całkowicie zależna od etykiety oraz dworskiego protokołu.

Jest zmuszona również ponosić konsekwencje swoich nie do końca dobrych pomysłów (np. kiedy jej lokaja Kornela umieszczają w areszcie) oraz niesubordynacji. Jednak pomimo przeciwności losu i okoliczności ta przesympatyczna, trochę figlarna dziewczynka zjednuje sobie czytelnika sercem i dobrodusznością.

Polecam tę serię dla dzieci od minimum 9 lat. Oliwka jest bardzo rezolutną 6-latką, jednak trochę pogubiła się w odbiorze tematu (ciągle tylko Madame i madame…), z kolei jej 9-letni kuzyn zdecydowanie bardziej wykazywał zainteresowanie kolejnymi etapami poszukiwań.

Plusem jest zastosowanie przez autorkę przypisów wyjaśniających dzieciom trudniejsze pojęcia lub nazwy własne takie, jak: Madame, posag, masztalerz, eskorta, Wersal itd. Do praktycznych zalet zaliczyć można niewielki rozmiar książeczki (pomimo 126 stron cz. I) co ułatwia również wykorzystanie jej na wyjazdach.

Ponadto, na końcu części znajduje się dla ciekawskich bonus w postaci rysunku planu Wersalu oraz wyjaśnienie znaczenia peruk na dworze francuskim.

Natalia Cieślak

Elżbieta. Księżniczka z Wersalu. Sekret pozytywki
Tekst: Annie Jay
Tłumaczenie: Barbara Wicher
Ilustracje: Ariane Delrieu
Kat. wiekowa: 8+
Oprawa: miękka
Format: 143 x 185 mm
Liczba stron: 128 str.

Więcej informacji na stronie Wydawnictwa Skrzat

Zapraszamy do działu recenzji Miasta Dzieci!