ADHD bez leków. Dieta dziecka z ADHD

ADHD, zapalenie jelita grubego, stwardnienie rozsiane czy toczeń rumieniowaty – to tylko niektóre z przewlekłych, uciążliwych schorzeń mających swój początek we wczesnym okresie życia. Magiczne panaceum na nie wciąż pozostaje w sferze pobożnych życzeń, wiadomo jednak, że w wielu przypadkach znaczną pomocą w terapii może być wprowadzenie odpowiednich wzorców żywieniowych.

Choć nie od dziś wiadomo, że życie wolne od chorób jest możliwe jedynie wówczas, gdy spełni się pewne warunki dotyczące zdrowego stylu życia, to tylko nieliczni profesorowie uczulają przyszłych lekarzy i farmakologów na to, że nie leki, a zdrowy styl życia i prawidłowe żywienie są narzędziami, które powinny być stosowane w pierwszej kolejności (każdy lek zawiera substancje toksyczne!).

Także sami lekarze, którzy powinni pamiętać przede wszystkim o tym, żeby nie szkodzić pacjentom, rzadko kiedy polecają ów zdrowy styl. Nawet ci korzystający z osiągnięć medycyny niekonwencjonalnej największą uwagę przykładają do farmakologicznego leczenia objawów, zaniedbując eliminowanie podstawowych przyczyn dolegliwości.

Społeczeństwo jest ślepo zapatrzone w tabletki i inne specyfiki.

Zamiast zająć się istotą problemów zdrowotnych i zwalczać ich przyczyny, ludzie wolą gonić za magicznymi pigułkami na wszelkie dolegliwości, a następnie za innymi, łagodzącymi skutki uboczne przyjmowania tych pierwszych. Tymczasem większość dolegliwości znacznie lepiej leczyć, rozpoznając ich przyczyny i eliminując je tak, aby umożliwić organizmowi samodzielną regenerację, którą ma on zapisaną w kodzie genetycznym. Nasze ciało potrafi neutralizować substancje chemiczne, usuwać je, eliminować wady czy leczyć urazy, trzeba mu tylko umożliwić działanie poprzez zachowanie odpowiedniej higieny żywienia.

Wskaźniki wykrywalności zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) w ostatnich latach poszybowały w górę.

Już 9% dzieci w wieku szkolnym przejawia objawy ADHD, takie jak roztargnienie, nadpobudliwość, impulsywność, słabe wyniki w nauce czy zaburzenia zachowania. Wzrosła tym samym liczba uczniów szkół podstawowych przyjmujących leki amfetaminowe i stymulanty, które mają pomóc, a w rzeczywistości – ze względu na efekty uboczne ich stosowania – stają się potencjalnymi zagrożeniami. Nikt nie wie, czy długotrwałe przyjmowanie tych farmaceutyków nie zwiększa na przykład ryzyka wystąpienia nowotworów w wieku dojrzałym. Wykluczyć tego nie można.

Wydaje się, że dorośli są bardziej skłonni do ryzykowania zdrowia i życia swoich dzieci, niż korygowania ich nawyków żywieniowych.

Wynika to jednak najczęściej z nieświadomości, a nie ze złych intencji. Wyniki badań potwierdzających dobroczynny wpływ odpowiedniego odżywiania się na walkę z ADHD są wciąż ignorowane przez lekarzy, którzy postrzegają leki jako jedyną słuszną metodę zwalczania tej choroby.

To sprawia, że mało który z rodziców wie, że większość dzieci, u których stwierdzono ADHD, nie potrzebuje tak naprawdę farmaceutyków, znacznie lepsze efekty przyniosłoby stosowanie odpowiedniego programu zdrowego żywienia.

Najdokładniej przebadanym programem żywieniowym jest dieta Feingolda, charakteryzująca się wyłączeniem wszelkich produktów zawierających sztuczne dodatki do żywności. Badania nad tym programem przyniosły różne wyniki, z których wniosek wypływa jeden: nie jest to dieta do końca skuteczna – jakąkolwiek poprawę u stosujących ją dzieci zaobserwowano w zaledwie 5-25% przypadków. Dlaczego?

Aby mózg funkcjonował sprawnie, nie wystarczy usunąć z diety produktów zawierających sztuczne dodatki i barwniki, zwłaszcza jeśli posiłki nadal będą ubogie w substancje odżywcze i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe.
Również wykluczenie z diety samych tylko cukrów prostych nie przyniosło spodziewanych efektów. Tymczasem wiele spośród przeprowadzonych ostatnio badań wykazało skuteczność takich rozwiązań żywieniowych jak dieta bogata w substancje odżywcze, eliminacja z jadłospisu żywności przetworzonej oraz suplementacja niezbędnymi nienasyconymi kwasami tłuszczowymi omega-3. Rozwiązanie to oznacza zamianę jadłospisu ubogiego pod względem odżywczym na zrównoważoną dietę zapewniającą organizmowi odpowiednie ilości uzupełniających się, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu substancji odżywczych (mikro- i makroskładników oraz związków czynnych). Dieta ta wyklucza również substancje szkodliwe, takie jak chemiczne dodatki do żywności, tłuszcze trans, tłuszcze nasycone czy puste kalorie, niepotrzebnie obciążające komórki mózgu.

Zdrowa dieta i nagradzanie dobrych zachowań to obiecujące metody leczenia ADHD.

Nierzadko potrzebna jest również terapia rodzinna, obejmująca zagadnienia zachowań, uczuć, samooceny pacjenta. W połączeniu z wysokoodżywczą jarską dietą sposoby te pomogą osiągnąć postępy w leczeniu choroby.

Oto kilka zasad, które warto uwzględnić w diecie osoby zmagającej się z problemem nadpobudliwości psychoruchowej:

1. Dieta powinna być wysokoodżywcza, oparta na warzywach, owocach i orzechach.

2. Należy wyeliminować żywność przetworzoną, bogatą w sztuczne konserwanty, barwniki i inne szkodliwe substancje, takie jak:
– Glutaminian sodu – wzmacniacz smaku wykorzystany do produkcji wielu produktów, m.in. rosołu, zup, gulaszu, sosu i potraw mięsnych – może prowokować bóle głowy. U dzieci wrażliwych wywołuje on czasem ataki podobne do padaczki.
– Aspartam – jego głównym składnikiem jest aminokwas fenyloalanina, której wysoka koncentracja w mózgu prowadzi do agresji i przemocy oraz obniża ilość serotoniny. Wykazano zależność pomiędzy obniżoną koncentracją serotoniny w mózgu a nadpobudliwością i agresywnym zachowaniem.
– Benzoaty (E210-E219) – znajdujące się głównie w rybach marynowanych, produktach spożywczych zawierających owoce jako wypełniacze, dżemach, napojach orzeźwiających i piwie – mają bezpośredni, dowiedziony udział w rozwoju nadpobudliwości. Interakcja benzoesanu sodowego czy potasowego z witaminą C (niektóre napoje orzeźwiające zawierają oba związki) prowadzi do powstawania benzenu, który ma działanie rakotwórcze.
– Azotany i azotyny (E249-E252) – obecne w bekonie, szynce, mięsie peklowanym i niektórych serach żółtych – są niekiedy przyczyną bólów głowy u osób wrażliwych. Poza tym substancje te mogą być przekształcone w substancje rakotwórcze.

3. Zaleca się rezygnację z glutenu (produkty zbożowe) oraz kazeiny (białka mleka krowiego występującego nie tylko w czystym mleku, ale i w przetworach mlecznych).

4. Z diety trzeba wykluczyć kofeinę, która powoduje utratę wody, a jej duże spożycie przez dzieci prowadzi do bezsenności, nadmiernej nerwowości i pobudliwości.

5. Wskazane jest spożywanie łyżki stołowej siemienia lnianego dziennie (może być dodana do deseru, koktajlu, porannych płatków jaglanych z owocami) + 1 łyżki oleju lnianego.

6. Należy ograniczyć do minimum spożycie olejów spożywczych; dobrymi tłuszczami będą: olej lniany oraz kwasy omega-3 zawarte w orzechach włoskich, których powinno się jeść co najmniej 30 g dziennie, w miarę możliwości warto spożywać również inne orzechy ze względu na zawarty w nich kwas dokozoheksaenowy.

Kwas dokozoheksaenowy (DHA) to długołańcuchowy kwas tłuszczowy omega-3, niezbędne źródło energii dla ludzkiego mózgu i oczu (oba te organy w ponad połowie zbudowane są z tłuszczów, czego znaczną część stanowi właśnie DHA!). Jego niedobory mogą prowadzić do dysfunkcji w funkcjonowaniu układu nerwowego – impulsywności, agresji, dysleksji, depresji, niższego ilorazu inteligencji, problemów ze snem, napadów złości, schizofrenii. DHA to również naturalny składnik mleka kobiecego. Dzieci karmione mlekiem matki uzyskują lepsze wyniki w badaniach wydolności intelektualnej, sprawności wzroku i rzadziej zapadają na ADHD niż te karmione odżywkami bez DHA (dostępnymi w latach wcześniejszych).

Pamiętajmy!

Najważniejszym krokiem na drodze do sukcesu jest zaszczepienie u wszystkich członków rodziny przekonania, że nowe, zdrowe nawyki żywieniowe okażą się zbawienne nie tylko dla osoby nadpobudliwej, ale i dla reszty domowników. Dziecko z ADHD nie jest jedyną osobą w rodzinie, której zdrowa dieta może pomóc. Odpowiednie menu – zbilansowane i łączące wszystkie powyższe wskazówki – w połączeniu z dbałością o środowisko emocjonalne da dziecku szansę na życie bez leków, które mają o wiele więcej stwierdzonych efektów ubocznych niż dobroczynnych.

Aneta Strelau, dietetyk
www.strelau.pl

Przeczytaj także:

Wapń w diecie dziecka z alergią pokarmową

Niedobór magnezu i witaminy B6 u dziecka 

Etykiety na produktach spożywczych. Na co zwracać uwagę 

Autor tekstu : Aneta Strelau



ZOBACZ TAKŻE:ADHDodżywianieporady