Mama w Centrum

Żyjemy w Centrum Miasta, Centrum Życia, a czasmi wydaje nam się że nawet w Centrum Wszechświata. A jako kobiety najczęsciej żyjemy w samym centrum radości i problemów naszej rodziny. Czy my wszystkie kobiety – jesteśmy mamami w centrum…? Jeśli nawet nie wszystkie, to na scenie promamowych, prodzieciowych działań w Warszawie są na pewno dwie Mamy w Centrum – Joanna Szpak i Anna Borkowska. Założycielki „Mamy w Centrum”…

Kamila Waleszkiewicz:

Proszę powiedz skąd pomysł jak powstała Mama w Centrum? Od jak dawna działacie – proszę po prostu przybliżyć Czytelnikom Miasta Dzieci Waszą działalność.

 

Joanna Szpak:

Mama w Centrum powstała w lipcu 2005 roku, 10 lipca ruszyła nasza strona z pierwszą ofertą warsztatową, 14 listopada „dołożyłyśmy” do tego księgarnię internetową. Działamy więc 9 miesięcy. Przygotowania do otwarcia Mamy trwały kilka miesięcy.  

Pomysł na Mamę w Centrum powstał w mojej głowie, kiedy urodziłam synka. Macierzyństwo okazało się dla mnie bardzo twórczym doświadczeniem i czasem w życiu. Kontakt z dzieckiem dawał mi szansę na własny, wewnętrzny rozwój. Zadawałam sobie mnóstwo pytań: co to znaczy dla mnie być mamą? Jak moje dzieciństwo wpływa na moje macierzyństwo? Jakie mam przekonania, co do bycia rodzicem? Co chcę dać mojemu dziecku? Na czym najbardziej mi zależy w naszej nowotworzącej się rodzinie? Jak do mojego macierzyństwa ma się mój związek?

Przeżywałam mnóstwo trudnych uczuć i na nowo układałam swoje życie – cały czas zastanawiam się, jak najlepiej pogodzić swoje potrzeby i dziecka, jak utrzymywać równowagę, jak się nie zapędzić w pułapkę „idealnej matki”. Bardzo chciałam znaleźć w sobie siłę, która pozwoli mi być mocną i świadomą matką, a nie taką „miotaną” przez społeczne wymagania.

Byłam też (i jestem) niewyobrażalnie szczęśliwa, że jestem matką :-)

Jednocześnie miałam poczucie, że nie mam z kim i gdzie na te tematy porozmawiać. „Na mieście” dużo było zajęć dla dzieci, ale prawie żadnych (wyjątkiem była Fundacja Rodzić po Ludzku) pomyślanych specjalnie dla mam. Brakowało mi takiego miejsca, gdzie mamy mogą swobodnie porozmawiać o swoich uczuciach i doświadczeniach.

A jak się wychodzi z domu i spotyka z ludźmi, którzy przeżywają podobne rzeczy, jak my, to jest znacznie łatwiej :-)

 

Kamila Waleszkiewicz:

A jak to było w Pani przypadku Pani Aniu?

 

Anna Borkowska

Ja jestem mamą od 7 lat i wiem, że to nie tylko piękne chwile ale też codzienne trudności, troski tworzą macierzyństwo. Przez pierwsze 3 lata wychowywałam mojego syna w domu i wiem, jak wielka jest potrzeba wsparcia, rozmów z innymi mamami, wymiana doświadczeń. Bycie w domu z dzieckiem to ciężka praca, czasem nie ma chwili dla siebie, czasem nie chce się wychodzić do ludzi – siedzi się z maluchem w 4 ścianach i można zwariować. Nie ma u nas tradycji wychodzenia z domu, nie bardzo jest gdzie wyjść z maluchem, zresztą to cala wyprawa, wszystko trzeba zaplanować, wyliczyć i przewidzieć- przewijanie, picie, ubrania na zmianę, wózek, autobus niskopodłogowy. Czasem się odechciewa. Naszym celem jest ułatwić młodym mamom wyjście z domu, chcemy, żeby zadbały o siebie, bo o tym często zapominają, nie mają czasu, chcemy, żeby mogły się rozwijać, tak jaj przed porodem.  

 

Kamila Waleszkiewicz:

Jakie miałyście, a może macie nadal trudności?

 

Joanna Szpak:

Trudności to w tej chwili brak własnego lokalu. Mamy zaprzyjaźnione miejsca, gdzie odbywają się spotkania i warsztaty, ale marzymy o własnej siedzibie – ciepłej, przytulnej, pro-mamowej. Takim miejscu przez duże M.  Znacznie łatwiej by nam się wtedy działało.

Poza tym doba jest za krótka :-) Muszę dzielić czas między synka a pracę i to bywa karkołomne i męczące. Od września Antoś idzie do przedszkola (teraz chodzi do małego domowego przedszkola dwa dni w tygodniu) i wtedy łatwiej będzie jeszcze efektywniej działać.

 

Kamila Waleszkiewicz:

Dla kogo konkretnie są Wasze działania?

 

Joanna Szpak:

Nasze działania kierujemy do kobiet, które chcą być świadomymi i w związku z tym, szczęśliwymi, matkami. Proponujemy krótkie, otwarte spotkania z psycholożkami oraz dłuższe warsztaty weekendowe na tematy wychowawczo-rozwojowe dla matek. Obie formy spotkań mają dawać szansę na ciekawą, inspirującą rozmowę, pracę nad sobą, zadawanie sobie pytań o kształt swojego rodzicielstwa. Są też niezwykłą szansą na spotkanie w gronie kobiet, a takie spotkania mają zawsze ożywczą energię :-)

 

Kamila Waleszkiewicz:

Prowadzicie Panie również księgarnię…

 

Anna Borkowska:

Tak. Zachęcamy rodziców do czytania mądrych książek sobie i dzieciom i takie tytuły proponujemy w naszej księgarni. Często sięgnięcie po mądrą książkę jest najłatwiejszym sposobem na poradzenie sobie z jakimś problemem.  

 

Kamila Waleszkiewicz:

Prowadzenie takiej firmy to zapewne morze pracy ale i drugie tyle satysfakcji – co sprawia najwięcej radości?

 

Joanna Szpak:

Najwięcej radości sprawiają spotkania z mamami :-) Kiedy wiedzę, jak dziewczyny przychodzą z maluchami, rozmawiają, toczy się jakaś ciekawa dyskusja, dzieciaki plączą się pod nogami, to jestem bardzo zadowolona. I ogromną satysfakcję czuję, kiedy widzę stosik kopert z fajnymi książkami, które wysyłamy w różne zakątki Polski.  Najwięcej radości sprawia po prostu poczucie, że robimy coś z sensem.

 

Anna Borkowska:

Mnie najwięcej radości sprawia, kiedy ludzie mówią nam, jak potrzebna jest nasza praca, jak wiele im daje. Dziewczyny przychodzą na zajęcia z dziećmi, dzieci się bawią, one słuchają np. wykładu, widać, ze sprawia im to przyjemność, że mają chwilę odpoczynku. Staramy się, żeby atmosfera na zajęciach była rodzinna, dzieci są zawsze mile widziane. Radością jest również to, ze możemy robić coś dla innych :) w dodatku kobiet.

 

Kamila Waleszkiewicz:

Same Panie jesteście mamami… żyjącymi w centrum czy to przywilej czy może dodatkowa trudność w życiu?

 

Joanna Szpak:

Bycie mamą w centrum swojego życia, to ciągła praca :-))) Na pewno nie mogę w związku z tym iść utartymi ścieżkami, bo tak łatwiej, bo tak wygodniej, bo tak robią wszyscy. Zadaje sobie pytania, czy to co robię, jako matka, pozostaje w zgodzie ze mną. Bywa to męczące ;-), ale nagrodą jest poczucie, że żyję pełnią i nie jestem spętana i zniewolona rodzicielstwem. Jestem przekonana, że doświadczenie macierzyństwa może być dla wielu kobiet niezwykłą szansą na własny rozwój. Mnie np: dało siłę i przekonanie, że wszystko mogę. Bo jak już urodziłam dziecko, to nic mi nie jest przeszkodą :-) Mogę góry przenosić :-) Właśnie „przez” Antosia zdecydowałam się odejść z etatu i założyć własną firmę.

 

Kamila Waleszkiewicz:

Proszę o parę sów o Pań dzieciach… Co dla was jako mam jest najważniejsze w ich wychowaniu…?

 

Anna Borkowska:

Jestem mamą siedmiolatka i dwulatki, wychowuję ich, mam nadzieję, na dobrych i szczęśliwych ludzi. Moje dzieci mają bardzo sprecyzowane zainteresowania, pasje, staram się je rozwijać, nie zaburzając ich dziecięcej ciekawości i radości. Mam z nimi w miarę partnerskie stosunki, oni uczą się ode mnie, ja od nich. Dzięki nim stałam się cierpliwsza, mogę przez pół godziny obserwować mrówkę, odpowiadam sto razy na te same ważne pytania, zjeżdżam z nimi na zjeżdżalni. Dzieci potrzebują uwagi, czasu, więc układam swój dzień tak, żeby być z nimi, rozmawiać, piec ciasto, lepić z plasteliny, przytulać się. Chcę, żeby wiedzieli, że zawsze znajdę czas, żeby porozmawiać, że są dla mnie ważni. Staram się nie zrzędzić, ale dawać przykład. Chcę, żeby dzieci wiedziały, że mogą na mnie liczyć.

 

Joanna Szpak:

Ja mam synka Antosia – ma dwa lata i cztery miesiące i jest najcudowniejszy na świecie :-)

W wychowaniu najważniejsze jest dla mnie przekonanie, że dziecku trzeba dać korzenie i skrzydła.

Korzenie to w tej chwili dla mnie jasne zasady i granice, jakie stawiam synkowi i które dają mu poczucie bezpieczeństwa. Skrzydła to nietłumienie jego ciekawości świata, radości życia, nie „podcinanie” mu jego charakteru, temperamentu. Staram się mu mądrze towarzyszyć w jego poznawaniu świata. I cały czas pamiętam, że nie jest moją własnością, że odejdzie do swojego życia. I to pozwala mi cieszyć się każdą chwilą spędzaną z nim i doceniać, że mogę przez jakiś czas, tak blisko, iść z nim przez życie.

Poza tym staram się być po prostu wystarczająco dobrą mamą, a nie idealną. Nie kryję, że nie marzę, żeby cały swój czas spędzać z dwulatkiem, mam gorsze dni, bywam zniecierpliwiona, nie mam stoickiego spokoju w wielu sytuacjach. Staram się też proponować mojemu synowi takie aktywności, które i mnie sprawiają przyjemność. Nie przepadam za placem zabaw, za to lubię spacery. Na godzinkę wpadamy więc na plac zabaw, a potem idziemy do parku. Nie przepadam za bawieniem się po raz setny w to samo, proponuję więc Antosiowi, żeby towarzyszył mi w codziennych czynnościach. Razem więc zmywamy, gotujemy, przesadzamy kwiatki. To daje mi poczucie, że bycie matką mnie nie zniewala. Mam też nadzieję, że uczę swoje dziecko, że matka też człowiek i ma swoje potrzeby :-)

 

 

Kamila Waleszkiewicz:

Ogłosiłyście Pani ostatnio konkurs dla mam, czy możecie o nim opowiedzieć?

 

Joanna Szpak:

Nasz nowy konkurs jest pytaniem do samych mam, co to dla nich znaczy być „wystarczająco dobrą mamą”? Co kryje się pod tym hasłem? Czym różni się idealna matka, od tej wystarczająco dobrej? Dla różnych kobiet mogą to być różne rozwiązania  – dla jednych np: będzie to powrót do pracy, dla innych decyzja o długim urlopie wychowawczym.  

Bardzo ciekawi nas, jak kobiety układają swoje macierzyństwo, jakie emocje i procesy towarzyszą w byciu matką. Co  cieszy? Co frustruje? Co daje siłę? Macierzyństwo jest niewyczerpalnym tematem, więc zachęcamy do pisania do nas pamiętników, wspomnień, esejów, wierszy na ten temat. Nie ma żadnych ograniczeń :-) – można narzekać, żalić się, ale i jawnie cieszyć się swoim szczęściem. Nie trzeba lukrować rzeczywistości, można napisać szczerze, co w duszy gra, zależy nam na opowieściach prosto z życia :-)

Nagrodami są mądre książki i znaczki z hasłem „wystarczająco dobra mama”. Czekamy na prace do 15 maja. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 26 maja, w Dzień Matki

 

Kamila Waleszkiewicz:

Jakie są Wasze dalsze plany?

 

Joanna Szpak:

26 i 27 maja zapraszamy mamy na niezwykły Dzień Matki – MamaWeekend. Organizujemy go wraz z Fundacją MaMa. W sobotę odbędzie się marsz mam przez Warszawę.  

W niedzielę za to zapraszamy na cały dzień warsztatów rozwojowych dla mam – – będą zajęcia wychowawcze, rozwojowe, o byciu super-mamą, o słuchaniu swojego matczynego serca, o mądrym stawianiu granic, o naszych porodach. Będzie można się nauczyć nosić dzieci w chustach i  poznać najlepsze książki dla dzieci. Szczególnie serdecznie zapraszamy na spotkanie z autorką mądrego poradnika dla rodziców: „Jak mądrze kochać dzieci.” i na dyskusję o polskim macierzyństwie.

Wszystkie szczegóły i plan zajęć są już na naszej stronie www.mamawcentrum.pl. Można już się zapisywać na zajęcia. To będzie wyjątkowa okazja, żeby mieć dzień tylko dla siebie i spędzić go twórczo i radośnie.

Poza tym cały czas będziemy proponować kobietom nowe spotkania i warsztaty.

Niebawem też otworzymy poradnię onlinę, gdzie mamy z całej Polski będą mogły zasięgnąć porady doświadczonej psychoterapeutki.  

 

Skąd znacie Panie portal Miasto Dzieci?

Portal Miasto Dzieci znamy z sieci :-) To już znana marka na rodzicielskim rynku. Jeszcze przed założeniem Mamy w Centrum zaglądałyśmy do Miasta w poszukiwaniu fajnych atrakcji dla nas i dla naszych dzieci.

 

Kamila Waleszkiewicz:

Życząc powodzenia i dalszego rozwoju – dziękuję za miłą rozmowę.

 

 

Joanna Szpak i Anna Borkowska:

Dziękujemy 😉

 Zapraszamy również do lektury artykułów Mamo, daj mi konia – czyli rzecz o tym, jak budzi się prawdziwa miłość oraz Jak umocnić związek z dzieckiem a także Wyedukowana Mama – spotkanie Klubu Mam na Mokotowie