Draka Ekonieboraka. Recenzja

Draka-Ekonieboraka

Bycie EKO jest dziś trendy; z mediów bezustannie, niczym lawa płynie do naszych umysłów ciężkostrawny ekoszum. Ci bardziej uważni, poszukujący i wrażliwi przeczuwają już, że przy odrobinie świadomości i zaangażowania w każdym aspekcie ludzkiej codzienności przedrostek EKO znajduje zastosowanie, trzeba się tylko umiejętnie w tej nowej ekorzeczywistości odnaleźć i jest to prawdziwe, niecierpiące zwłoki zadanie na tu i teraz.

Potrzeba troski o planetę i odpowiedzialnego życia tli się w głowach i sumieniach ludzi coraz żywszym płomieniem, a kiedy zostają oni rodzicami nie ma już miejsca na wymówki, czy zwłokę i nie ma wyboru – trzeba wziąć sprawy we własne ręce, wszyscy przecież wiemy, że "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci". Draka Ekonieboraka to fantastyczny, rodzinny podręcznik do EKOPRZEMIANY, to książka mogąca prawdziwie zmieniać naszą rzeczywistość. Draka nie tylko uświadamia towarzyszące nam na co dzień ekoproblemy ale i wskazuje konkretne sposoby radzenia sobie z nimi, wytycza jasną i prostą drogę, tchnie optymizmem i zachęca do działania!

Tytułowy Ekonieborak to przesympatyczny w odbiorze pan, którego większość z nas zna chociażby z najbliższego sąsiedztwa: chudziutkie nóżki, piwny brzuszek, fryzura z pieczołowicie przyczesaną na bok grzywką i nieśmiertelny polski wąsik. Jak podpowiada nadane przez autorki imię bohater jest wielką ekologiczną ofermą i ignorantem. Każda rzecz, której się tknie przeradza się w poważne ekologiczne przewinienie. Ekonieborak w nieskończoność leje wodę, jest śmieciowym konsumentem, impulsywnym kupującym, nie segreguje śmieci, nie sprząta po swoim psie, do osiedlowego sklepu jeździ terenowym samochodem, a w jego domu aż roi się od wciąż zapracowanych energożerców. Słowem Ekonieborak popełnia podstawowe ekologiczne grzechy, które każdemu z nas popełniać się zdarza, czytamy więc ich opisy dzieciom z zawstydzeniem, zawstydzeniem tym większym, że nasze pociechy wydają się być szczerze oburzone postępowaniem bohatera…

Za każdym razem gdy kolejne błędy, w formie lekkiego, zabawnego wierszyka, zostaną Ekonieborakowi wytknięte pojawia się druga kluczowa w książce postać – Profesor Sumienie. Profesor mówi do nas prozą i jak przystało na profesora w iście akademickim tonie. Szczegółowo, używając naukowych i statystycznych danych, zaskakujących liczbowych zestawień, nieoczekiwanych porównań i odniesień uświadamia czytelnikom rangę problemu, a następnie przedstawia konkretny, lapidarny zbiór porad i wskazówek, które uchronią nas od bycia Ekonieborakiem w danym temacie. Wykłady Profesora (które wyszły spod pióra Iwony Wierzby) to prawdziwe edukacyjne perełki; niecodzienne i pomysłowe podejście do sztandarowych i zużytych już ekotematów zadziwi młodych czytelników i zmusi do myślenia nawet tych już dorosłych.

Taka, przemienna konstrukcja książki sprawia, że Draka może stać się propozycją naprawdę rodzinną; książką dla wszystkich niezależnie od wieku i jednocześnie jedną z tych magicznych lektur, które towarzyszą naszym dzieciom przez długie lata. Wierszowane, pełne humoru teksty Elizy Saroma-Stępniewskiej rozśmieszą i oczarują już trzylatka, ale zaręczam, że po pachy ubawi się też niejeden rodzic. Początkujący przedszkolak nie zrozumie wywodów Profesora Sumienie ale z pewnością pochłoną i zaciekawią one starsze rodzeństwo. Maluchowi, co bardziej skomplikowane sprawy wyjaśni mama (posiłkując się ilustracjami), a rok później będzie można ponownie sięgnąć po książkę, by odkryć ją zupełnie na nowo.

Wróżę Drace Nieboraka naprawdę długie życie w wielu domach z jeszcze jednego powodu, otóż jej szata graficzna jest tak wyjątkowa i uzależniająca, że ciężko się z nią rozstać i z pewnością nie da się o niej zapomnieć. Emilia Dziubak po raz kolejny (jeśli czytaliście „Gratkę dla małego niejadka” wiecie o czym mowa) przeniosła nas do zjawiskowego świata swojej wyobraźni. Stworzyła wyraziste, naturalistyczne ale i bardzo wysmakowane, klimatyczne i nastrojowe obrazy, wykreowała kompletną i dopracowaną do najdrobniejszego szczegółu całość, co sprawia, że chciałoby się bez reszty zanurzyć w książce. Draka skrywa jeszcze jedną niespodziankę: ilustratorka zaprasza nas do przygody z typografią, co w polskich wydawnictwach nie zdarza się często – literkowe wygibasy są ucztą dla oka, chapeu bas przed Panią Emilią!

Warto przygarnąć Ekonieboraka pod swój dach. Z pewnością wzbudzi w czytelnikach wiele sympatii
i ciepłych uczuć, rozśmieszy do łez, poduczy nieuświadomionych, zmusi do refleksji, a może
i konkretnego działania. Jestem przekonana, że naszej planecie i nam samym wyjdzie na dobre, gdy w głowach naszych pociech od wczesnego dzieciństwa zabrzmi optymistyczny manifest Ekonieboraka: „świat wokół ciebie pełen jest wad? Nie zwlekaj zacznij naprawiać świat! Co możesz zrobić, by zmienić Ziemię? Zapytaj o to własne sumienie”.

Ania Maschke

Draka Ekonieboraka
Tekst: Eliza Saroma- Stępniewska, Iwona Wierzba
Ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo ALBUS

Autor tekstu : Ania Maschke