Czarna książka kolorów. Recenzja

Nie widząc, można wiele zobaczyć. Poprzez emocje, dźwięki, smaki i zapachy. W świecie ciemności jest cała paleta barw, tylko trzeba je poczuć. W przejmujący i oryginalny sposób mówi o tym „Czarna książka kolorów”.

Twoje dziecko poznaje świat. Zachłannie, z energią, radością i zaciekawieniem odkrywa codziennie coś nowego. Z uwagą poznaje i chłonie wszystko, co je otacza. Wie, że trawa jest zielona, czapka, którą ma na głowie mieni się wieloma barwami, a budynek przedszkola ma brązowy kolor. Wie, bo widzi. Co w tym nadzwyczajnego? No właśnie…

Tomek, główny bohater "Czarnej książki kolorów" nie ma tyle szczęścia. Jest niewidomy. Jego oczy są chore, ale mimo że nie są sprawne i nie mogą mu służyć za przewodnika, Tomek ogląda świat pozostałymi zmysłami: dotykiem, smakiem, słuchem, zapachem. I dlatego też na przykład "żółty ma smak musztardy", "brązowy pachnie czekoladą", zielony jest tożsamy z lodami miętowymi, a pachnie jak świeżo skoszony trawnik. Czarny to król kolorów. Nie bez powodu. Według chłopca, kolor ten jest delikatny jak jedwab i kojarzy mu się z chwilami, gdy mama przytula synka i okrywa go swoimi długimi włosami. Tomek nie widzi, ale czuje i to jest najważniejsze. Bo kolory to emocje, odczucia, ludzie, ważne chwile, codzienne doznania.

„Czarna książka kolorów” to niesamowita pozycja. Mądra, refleksyjna, wzruszająca. Jest to czarna książka, a jednak biją od niej barwy. Tylko trzeba uruchomić wyobraźnię, spróbować poczuć, obudzić i wyostrzyć zmysły. Zwięzła, minimalistyczna w treści, a jednak maksymalnie oddająca bardzo ważny przekaz . W oryginalny sposób zwraca uwagę na kwestię niepełnosprawności, inności, ludzkich ograniczeń, pokonywania barier, różnic w jakości życia. Dla dzieci może stanowić ważną lekcję empatii i wrażliwości, być nauką współodczuwania oraz próbą poznania i zrozumienia drugiego człowieka, który funkcjonuje w odmienny sposób. A nam, rodzicom, przypomina o rzeczach, o których na co dzień się zapomina. Przyzwyczajenie bierze górę, oczywistym i zupełnie naturalnym wydaje się, że widzimy wszystko dookoła nas, nie zawsze potrafimy docenić to, co mamy, brakuje nam czasu, by przystanąć i chłonąć zmysłami świat, podziwiać go. Logiczne przecież, że wiemy, że słońce jest żółte, a niebo niebieskie, prawda? Tomek pomaga na znane, zwyczajne rzeczy spojrzeć inaczej, mocniej, intensywniej, z nieznanej dotąd perspektywy, nadać im nowy sens i ważne znaczenie. Żyjąc w mroku można czasem odkryć więcej niż w pełni zdrowia, pędząc w pośpiechu ze wzrokiem wbitym przed siebie.

Warto również zwrócić uwagę na edytorsko-graficzną stronę książki. To ona jest tutaj kluczowa jeśli chodzi o sposób przekazania treści. Na czarnych stronach mieni się jedynie srebrny tekst, możliwy do odczytania przez osoby widzące. Oprócz niego mamy tutaj czarny zapis pismem Braille′a oraz czarne, wypukłe ilustracje. Na ostatniej stronie został zamieszczony alfabet Braille`a.

Książka zdobyła nagrodę New Horizons Award Bologna Children′s Book Fair 2007 na Targach Książki Dziecięcej w Bolonii. Cieszę się, że pojawiło się polskie tłumaczenie tej hiszpańskiej lektury. To cenna pozycja na rynku czytelniczym i gorąco ją polecam !

Katarzyna Klimek-Michno

Czarna książka kolorów
Autor: Menena Cottin
Ilustracje: Rosana Faría
Tłumaczenie: Marta Jordan
Oprawa twarda
Wymiary: 28 x 17 cm
Wiek: od 5. do 99. roku życia
Wydawnictwo Widnokrąg
 

Autor tekstu : Katarzyna Klimek-Michno