Baśń o słodkiej królewnie i pięknym księciu. Recenzja

Baśń „O słodkiej królewnie i pięknym księciu”, czyli o miłości i jej kryzysach całkiem poważnie.

Gorąco zachęcam do przeczytania z dziećmi najmłodszymi (ok.3 lat) i nieco większymi ( nawet dwunastoletnimi) wydanej przez wydawnictwo Media Rodzina baśni „O słodkiej królewnie i pięknym księciu” Roksany Jędrzejewskiej –Wróbel. Książkę pięknie i zabawnie zilustrowała Agnieszka Żelewska.
Jest to mądra przypowieść o miłości, zaskakująco prawdziwa bajka o słodkiej królewnie i pięknym księciu, i o tym, co się dzieje po „królewskim” ślubie.

Baśń zaczyna się typowo:

Była sobie raz królewna Lukrecja. Całkiem ładna, inteligentna i zdolna. A na dodatek słodka jak miód.
Posiadała więc Lukrecja wszystko, to co każda królewna posiadać powinna.

Pewnego razu w okolicy pojawił się piękny książę. Przechadzając się spotkał królewnę Lukrecję i od razu się w niej zakochał :
…nie przyjrzał się jej dość dokładnie. A to dlatego, że widok przesłaniało mu własne, wielkie jak balon, serce. Książę niósł je na sznurku, bo nie mieściło się ani pod pachą, ani w torbie. Było to trochę kłopotliwe, dlatego trudno się dziwić, że jak najszybciej chciał ten sercowy balon ofiarować jakiejś królewnie.

Jak to nie tylko w baśniach bywa, królewna natychmiast odwzajemniła uczucie, tym bardziej że książę posiadał niezwykły dar. Każda królewna, na którą spojrzał czuła się natychmiast najpiękniejszą i najbardziej wyjątkową królewną na świecie. Uczucie zaślepiło Lukrecję i nie zauważyła, że królewicz jest trochę stary i ma krótszą nogę.

Po ślubie małżonkowie żyli, szczęśliwie, ale niestety szczęście nie trwało wiecznie. Któregoś dnia królewnę odwiedziła Nuda i zaczęły dręczyć Wątpliwości. Nie była już pewna, czy królewicz naprawdę jest tak wspaniały, jak sądziła. Zauważyła też krótszą nogę…

Królewicz walczył przez jakiś czas o uczucie, ale w końcu się poddał. Bajka się skończyła, pora na pointę, ale jaką? Najczęstsze baśniowe zakończenie: I żyli długo i szczęśliwie, niestety nie pasuje.
Baśń zaczyna przypominać życie. Postacie nie są, jak to zazwyczaj w baśniach bywa, jednowymiarowe, nie są ani dobre, ani złe, podobnie jak kłócący się lub rozwodzący się dorośli. Życie wydaje się często dziecku trudne do pojęcia, dlatego potrzebuje ono sposobności, by móc je lepiej zrozumieć. Zazwyczaj baśń podpowiada jak rozwiązywać zadania, jak stawiać czoła przeszkodom i wychodzić z nich zwycięsko. Wprowadza ład i porządek, pokazując, jakie reguły rządzą światem, dając uporządkowany, przewidywalny obraz świata buduje w dzieciach poczucie bezpieczeństwa.
Roksana Jędrzejewska –Wróbel nie podaje jednak jednoznacznego rozwiązania, proponuje trzy wersje zakończenia do wyboru czytelnika. Tym samym stwarza znakomity pretekst do rozmowy z dzieckiem na temat najlepszego rozwiązania problemu, pomaga zrozumieć  motywy kierujące postępowaniem ludzi dorosłych. Interpretując zdarzenia bajkowe, dziecko może też wymyśleć zupełnie inne od proponowanych własne zakończenie.

Dzięki żartobliwej narracji i zabawnym ilustracjom książeczkę można, pomimo trudnego tematu i poważnego traktowania go, czytać wspólnie nawet z przedszkolakami.

Baśń osłodkiej królewnie i pięknym księciu
Wydawnictwo Media Rodzina
Ewa Pietraszek

Książka zgłoszona do konkursu MiastaDzieci.pl – Książkowe Pogotowie Ratunkowe.

 

Autor tekstu : Ewa Pietraszek Miejska Biblioteka Publiczna we Wroclawiu



ZOBACZ TAKŻE:Królewna