Bajka o Smoku Mlekopiju. Recenzja

W tradycyjnych baśniach znaleźć można wiele przemocy i opowieści o dramatycznych losach bohaterów. One nie wzbudzają sprzeciwu. Prezentowane są przecież w celu przekazania czytelnikom ważnego przesłania. Adam Górski zaserwował dzieciom „Bajkę o Smoku Mlekopiju”, która stylizowana jest na klasyczną baśń, z użyciem właściwych dla niej formuł i schematów.

Zatem dawno, dawno temu żył sobie pewien smok, który został porzucony przez swoją mamę. Przyczyna pozbycia się dziecka wzbudza trwogę. Otóż smoczyca miała tak dużo potomstwa, że kilkoro ze swych dzieci postanowiła się pozbyć. Główny bohater bajki – Smok Mlekopij – trafił do jednej z wiosek, w której przeżyć pomogli mu najmłodsi z jej mieszkańców. To oni nauczyli go pić mleko. Smok nie zjadał dziewic, nie pożerał zwierząt, ale nieustannie pił mleko, przez co też zabrakło go dla ludzi żyjących w okolicznych miejscowościach. Trzeba było zatem znaleźć sposób na to, by smok zmienił nieco swoją dietę. Dzięki bardzo spokojnemu i nieśmiałemu rycerzowi, udało się tę sytuację rozwiązać pomyślnie dla ludzi. Czy było to też pozytywne zakończenie dla smoka? Trudno ocenić.

„Bajkę o Smoku Mlekopiju” polecam jako lekturę czytaną dzieciom przez dorosłych. Podczas obcowania z tą pozycją, konieczny staje się bowiem komentarz do niektórych wydarzeń. Z pewnością mali słuchacze lub czytelnicy zapytają, dlaczego smoczyca postanowiła porzucić swoje dzieci. Wątpliwości wzbudzać będzie też pragnienie zabicia smoka. Przecież ten nikogo nie krzywdził. Nie bez znaczenia staje się też przemiana smoka w smoczki do butelki.

Do klasycznej baśni nawiązują także ilustracje Anny Orbaczewskiej. Dzięki nim „Bajka o Smoku Mlekopiju” przypomina wydawane przed laty zbiory baśni, czytane dorosłym, kiedy byli małymi dziećmi. Czytelnicy i słuchacze opowieści dostrzegą w nich także podobieństwo do własnych malowanek, w których to muszą wypełniać kolorami zaznaczone kontury. Dzięki temu książka staje się bliska ich sposobowi widzenia otaczającego świata.

„Bajka o Smoku Mlekopiju” może zostać wykorzystana przez rodziców jako narzędzie motywujące dzieci do sięgania po mleko i przetwory mleczne. Słuchając tej opowieści najmłodsi przekonają się, jak trudne bywa życie, kiedy zabraknie mleka. Z pewnością również spodoba im się sposób wyjaśnienia powstania smoczków do butelki. Biorąc ją do ręki, przypominać będą sobie czytaną wcześniej historię Smoka Mlekopija. Jednak mimo tego, że dzieci nie analizują tak skrupulatnie przedstawianych w bajkach historii, jak czynią to zwykle dorośli, polecałabym tę książkę tylko tym czytelnikom, którzy już mają za sobą lekturę choć kilku baśni tradycyjnych.

Magdalena Żerek, Autorka bloga http://czytamto.pl

Adam Górski
Bajka o Smoku Mlekopiju
Wydawnictwo Widnokrąg
Piaseczno 2013 

Autor tekstu : Magdalena Żerek