O słoniku i o wielbłądzie i lamparcie

Krótka bajka dla niemowląt i starszych dzieci o lamparcie

Lampart wspiął się na drzewo, żeby coś zjeść, bo upolował.

Wielbłąd przeszedł jeden krok, a lampart szuka coś do zjedzenia.

A słoń trzy kroki zrobił i widział węża, to się z nim przywitał.

Lampart szukał i znalazł, wspiął się na drzewko i je.

Słoń cztery kroki zrobił, a potem spotkał maleńkiego słonika.

I mały słonik przyszedł do mamusi. A mały słonik był chłopcem,

tak jak Oliwia – malutki jak Oliwia.

Oliwia poszła i złapała jaszczurkę i też żabę.

I jeszcze malutkiego węża. I jeszcze takiego, dużego starszaka.

Wykopała z nim dziurkę malutką, żeby wsadzić tam fajny skarb. Koniec.

Oskarek Waleszkiewicz (3,5 roku)

Zobacz także