Basia recytuje wiersz. Bajka o nieśmiałości i braku pewności siebie

Bajka o nieśmiałości i braku pewności siebie, bajka dla dziewczynek na dobranoc do czytania

Basia nie lubiła występować przed klasą. Zawsze się bała, że będą się z niej śmiać, że się pomyli, że zapomni. W domu umiała wiersz na pamięć, a w szkole nie potrafiła wydusić z siebie wszystkich zwrotek. Początek szedł jej całkiem dobrze, potem było już coraz gorzej. Tyle razy postanawiała sobie, że tym razem musi się udać i wszystko na nic. Kiedy widziała miny koleżanek i kolegów z klasy, czerwieniła się i pociła. To było po prostu straszne.

– Basiu, uspokój się – pocieszała ją pani. – Usiądź, może wyrecytujesz później.

Ale to na nic. Później było jeszcze trudniej. Plątała się i myliła zwrotki, przekręcała wyrazy. W końcu siadała do ławki. Znowu nic nie wyszło. „Co robić?” – myślała w duchu, gdy mijało zdenerwowanie. Choć się nie poddawała, ciągle jednak ponosiła porażkę.

Zauważyć dziecko

Bezpłatny mini-kurs e-mailowy · 5 dni

Krzyczę, chociaż kocham.

5 lekcji, które pomogą Ci zrozumieć, skąd biorą się Twoje reakcje wobec dziecka — i co możesz z nimi zrobić.

Zapisz się za darmo →

Pewnego razu pani poleciła, żeby nauczyli się kolejnego wiersza na pamięć. Tym razem zadała dowolny utwór Juliana Tuwima lub Jana Brzechwy.

– Niech każdy wybierze to, co chce – powiedziała pani. – Poszukajcie i nauczcie się na pamięć.

– A można „Lokomotywę?” – dopytywał Jaś i cieszył się, że ma w domu i prawie zna ją na pamięć, bo mama mu ją czasem czyta przed snem.

– Można, oczywiście, że można – odpowiedziała pani.

Basia zagryzła wargi i spuściła głowę. Znowu to samo. Smutna wróciła do domu i zaraz po obiedzie otworzyła książkę z wierszami. Przeglądała strony, czytała i czytała aż w końcu ktoś na nią krzyknął:

– Hej, to ja jestem najpiękniejsza i najmądrzejsza dziewczyna, jaką znasz!

Basia spojrzał zdziwiona. Jakaś piegowata dziewczynka z kucykami tupała nogą i zadzierała nos do góry. Kiedy się zorientowała, że Basia jej słucha, dodała:

– „Zdolna jestem niesłychanie,/ najpiękniejsze mam ubranie.”

Basia pokiwała głową, jeszcze bardziej zdumiona niż poprzednio. „Jaka nieprzyjemna osoba i przemądrzała” – pomyślała. Po czym usłyszała od dziewczynki z kucykami, że oprócz wcześniej wspomnianych zalet „znakomicie muchy łapie”.

„Też mi pożyteczna umiejętność” – pomyślała znowu Basia. – „Coś podobnego.” Gdy już chciała zwrócić jej uwagę, że jest niegrzeczna, bo nie wolno tak się przechwalać, otworzyła oczy i zobaczyła przed sobą otwartą książkę na wierszu „Samochwała”.

– Czyli to był tylko sen – powiedziała do siebie.

Zaczytała się i zasnęła. Przyśniła jej się przemądrzała bohaterka J. Brzechwy. To znak. „Nauczy się „Samochwały” na pamięć. Spróbuje wystąpić przed klasą. Będzie patrzyła na w jedno miejsce – na swoją półkę w szafie. Musi się udać.” – powtarzała sobie w duchu.

Kiedy przyszedł czas na recytację w klasie, wstała i podeszła do tablicy. Potem spojrzała na szafę. Przypomniała sobie piegowatą dziewczyna z kucykami i powiedziała wszystko bez żadnej pomyłki. Udało się. Nareszcie się udało. „Samochwała” jej pomogła. Dobrze, że się nie poddała.

Za udostępnienie bajki dziękujemy Autorce – Pani Celinie Zubryckiej

Posłuchaj bajki relaksacyjnej, którą czyta #TataMariusz:

883 ocen
5.00
dodaj ocenę
×
zapis na newsletter - prezent
Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo! wybierz eBook dla siebie
zapis na newsletter - prezent