Wycieczki szkolne inne niż kiedyś

czwartek 01.10.2015 do niedziela 25.10.2015

Wycieczki szkolne inne niż kiedyś

Nauczyciele i wychowawcy mają coraz więcej możliwości organizowania uczniom ciekawych zajęć poza szkołą. Bardzo ważne jest, żeby wycieczki szkolne stanowiły uzupełnienie tradycyjnych lekcji, m.in. języka polskiego, fizyki czy WF-u.

Wsparcie lekcji historii wizytą w muzeum, a języka polskiego seansem w kinie czy spektaklem w teatrze – tego typu działania podejmowane są w polskich szkołach od lat. Dzisiejsi uczniowie oczekują jednak od wycieczek szkolnych coraz bardziej absorbujących i niestandardowych zajęć. Zdając sobie z tego sprawę, nauczyciele poszukują na potrzeby wycieczek wcześniej niewykorzystywanych lub wręcz jeszcze do niedawna niedostępnych miejsc. Coraz bardziej interaktywne muzea nie nudzą uczniów, centra nauki łączą zabawę ze zdobywaniem wiedzy z zakresu przedmiotów ścisłych, a w centrach rozrywki dzieci uczą się integracji z innymi i pracują nad swoją sprawnością.

Ważna w takich zajęciach jest ich celowość. Tradycyjna lekcja, odbywająca się po prostu poza szkołą, raczej pozytywnie nie wpływa na uczniów, może ich nawet rozpraszać. Co innego jednak, jeśli wyjście wiąże się z uzupełnieniem wiedzy zdobywanej w szkole lub stanowi nietypową, ale atrakcyjną kontynuację szkolnej aktywności – uważa Magdalena Kubaszewska, wychowawca pierwszej klasy ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Malborku.

Trójmiejskimi przykładami tego typu możliwości są nieodpłatne lekcje, gry miejskie czy spacery historyczne organizowane przez gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Popularnością wśród uczniów cieszą się także m.in. Centrum Nauki Experyment (zlokalizowane w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym) czy Rodzinne Centrum Rozrywki Loopy′s World, na przykładzie którego widać, że szkoły coraz intensywniej poszukują alternatywnych form spędzania czasu z uczniami poza szkołą.

Aktywność fizyczna nie tylko w szkole

W roku szkolnym 2014/2015 gdańskie Loopy′s World odwiedziło o 25% uczniów więcej niż w roku wcześniejszym. Łącznie do dwóch działających w Gdańsku i Wrocławiu centrów przyjechało w tym czasie blisko 15 tys. dzieci pod opieką nauczycieli, najwięcej w 5-letniej działalności Centrum.

Wzrost zainteresowania ze strony szkół jest w ostatnich latach bardzo wyraźny, co tylko potwierdza, że nauczyciele starają się cały czas poszukiwać nowych propozycji dla swoich uczniów. Wizyta u nas to w pewnym sensie ciekawsza forma WF-u, podczas którego dzieci nie zauważają przebiegniętych kilometrów i nie czekają na dzwonek. Staramy się dostarczać im aktywnej rozrywki, uczyć zdrowej rywalizacji i współpracy w grupie – mówi Mikołaj Jędrzejkowski, prezes Rodzinnych Centrów Rozrywki Loopy′s World, w których możliwe są indywidualne wizyty rodziców z dziećmi, a także rezerwacje zaję

dla szkół i grup zorganizowanych.

Dlaczego nauczyciele decydują się na wybór tego typu zajęć pozalekcyjnych? – Wśród wielu funkcji, jakie muszą pełnić wycieczki szkolne, jest też funkcja rekreacyjna, polegająca na zapewnieniu dzieciom dobrej rozrywki, poprawie ich zdrowia i sprawności ruchowej. Nie każdy uczeń lubi WF, ale każdy lubi plac zabaw, na którym nieświadomie otrzymuje porcję ruchu nie mniejszą niż na sali gimnastycznej – tłumaczy Marzena Myślak ze Szkoły Podstawowej w Rotmance.

Każde wyjście ze szkoły to lekcja?

Organizując wycieczki szkolne czy wyjścia klasowe nauczyciele starają się mieć na uwadze związek przewidzianych atrakcji z poszczególnymi przedmiotami. – Dzieci chętnie uczestniczą w różnorodnych typach zajęć, więc przenoszenie ich poza szkołę jest również u nas praktykowane i jak najbardziej uznajemy to za wskazane – mówi Marek Trzciński, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 w Tczewie.

Jednak nie zawsze opuszczenie szkolnych murów można zakwalifikować jako „lekcję w plenerze". – To prawda, ponieważ pewnym problemem jest tu przepis o bezpłatnej edukacji. Tych zajęć, których szkoła nie może opłacić w całości we własnym zakresie, nie można wpisać do planu lekcyjnego – dodaje Marek Trzciński. W rezultacie dodatkowo płatne zajęcia nie mogą zostać uznane za obowiązkowe, nawet jeśli wszyscy rodzice wyrażą zgodę na uiszczenie wymaganej opłaty. Nauczyciele mogą natomiast swój pomysł na uatrakcyjnienie lekcji zorganizować w ramach nieobowiązkowych (nadprogramowych) zajęć pozaszkolnych. I co raz częściej tak się dzieje, gdyż ciekawe zajęcia obfitujące w szereg niecodziennych atrakcji są nie tylko entuzjastycznie przyjmowane przez uczniów, ale jest to także dużo skuteczniejsza forma przekazywania wiedzy.

Źródło: Loopy′s World

Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo!

wybierz eBook dla siebie

Zobacz także