Oczywiście obowiązkiem kierowcy jest zachowanie szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych oraz dostosowanie prędkości do warunków na drodze. Warto jednak zrobić wszystko, co możemy, żeby dziecko było widoczne jak najwcześniej. I nie sprowadza się to do przypięcia jednego odblaskowego breloczka do plecaka.
Jesienią widoczność pogarsza się nie tylko po zmroku
O odblaskach najczęściej przypominamy sobie wtedy, gdy robi się zupełnie ciemno. Tymczasem jesienny poranek może być szary i pochmurny, a po południu widoczność potrafi pogorszyć się w ciągu kilkunastu minut. Dochodzą do tego deszcz, mgła i mokra nawierzchnia odbijająca światła samochodów.
Warto czasem podczas jazdy zwrócić uwagę na pieszych czekających przed przejściami. Osoba w jasnej kurtce albo z dużym elementem odblaskowym potrafi być widoczna niemal natychmiast. Człowieka w czarnym płaszczu czy granatowej kurtce zauważa się znacznie później, szczególnie jeśli stoi w miejscu słabiej oświetlonym albo za nim znajduje się ciemne tło. W deszczu różnica staje się jeszcze wyraźniejsza.
W materiałach edukacyjnych Policji można znaleźć orientacyjne porównania pokazujące skalę tej różnicy. Pieszy ubrany na ciemno może zostać zauważony przez kierowcę dopiero z odległości około 30–40 metrów, podczas gdy prawidłowo używany odblask może być widoczny nawet ze znacznie ponad 100 metrów. Nie należy oczywiście traktować tych wartości jak gwarantowanych odległości – wpływają na nie pogoda, oświetlenie, światła samochodu, miejsce umieszczenia odblasku i wiele innych czynników. Pokazują jednak, jak dużą różnicę może zrobić niewielki element odbijający światło.
Nie tylko odblask – znaczenie ma również kolor ubrania
Dziecięce kurtki bardzo często są czarne, granatowe, grafitowe albo ciemnozielone. Są praktyczne, mniej widać na nich zabrudzenia i często właśnie takie kolory podobają się starszym dzieciom. Nie trzeba oczywiście wymieniać całej garderoby na neonową, ale przy kompletowaniu jesiennych ubrań warto brać pod uwagę również widoczność.
Jasna czapka, szalik, kolorowa kurtka czy jaśniejsze fragmenty ubrania sprawiają, że sylwetka łatwiej odcina się od ciemnego otoczenia. Szczególnie dobrze widać tę różnicę podczas deszczu i o zmierzchu, kiedy granatowa czy czarna postać może niemal zniknąć na tle ulicy, drzew i zaparkowanych samochodów.
Dobrym rozwiązaniem są kurtki, bluzy, spodnie czy buty, które mają elementy odblaskowe wszyte już przez producenta. Czasem są to niewielkie paski, lamówki lub fragmenty wzoru, które w dzień właściwie nie rzucają się w oczy, a po oświetleniu reflektorami zaczynają odbijać światło. Kupując jesienną kurtkę dla dziecka, warto więc spojrzeć nie tylko na to, czy jest ciepła i nieprzemakalna, ale również na to, czy producent pomyślał o widoczności.
Plecak z odblaskami może być lepszy niż przypadkowy breloczek
Plecak jest świetnym miejscem na elementy odblaskowe, bo dziecko zabiera go do szkoły praktycznie codziennie. Najlepiej, jeśli odblaski są już jego częścią i znajdują się nie tylko na tylnej powierzchni, ale również po bokach lub na szelkach. Dzięki temu dziecko może być lepiej widoczne z różnych kierunków.
Jeżeli plecak takich elementów nie ma, można dodać zawieszki, opaski lub taśmy odblaskowe. Trzeba jednak sprawdzić, co dzieje się z nimi po założeniu plecaka. Niewielki breloczek może wsunąć się za jego bok, zostać przykryty workiem ze strojem na WF albo schować się pod kurtką. Odblask ma sens przede wszystkim wtedy, gdy dociera do niego światło reflektorów i nic go nie zasłania.
Dlatego jeden malutki element wiszący gdzieś przy zamku plecaka nie powinien dawać nam automatycznie poczucia, że sprawa widoczności dziecka została załatwiona. Znacznie lepiej spojrzeć na całą sylwetkę i sprawdzić, co będzie widoczne z przodu, z tyłu i z boku.
Kamizelka odblaskowa wcale nie jest przesadą
W niektórych sytuacjach najprostszym rozwiązaniem pozostaje zwykła kamizelka odblaskowa. Szczególnie wtedy, gdy dziecko chodzi poboczem, mieszka poza miastem, wraca po zmroku albo jego droga prowadzi przez słabo oświetlone miejsca. Kamizelka ma dużą powierzchnię i jest widoczna z wielu stron, więc nie trzeba zastanawiać się, czy niewielka zawieszka akurat obróciła się właściwą stroną.
Nie każde dziecko będzie chciało chodzić codziennie w kamizelce i nie w każdej sytuacji jest ona potrzebna. Można jednak korzystać z niej wtedy, gdy warunki są szczególnie trudne. Przy młodszych dzieciach może być po prostu jednym z elementów jesiennego wyposażenia, podobnie jak kurtka przeciwdeszczowa czy kalosze.
Odblask powinien być widoczny z więcej niż jednej strony
Jeżeli korzystamy z doczepianych odblasków, dobrze spojrzeć na dziecko jak na poruszającą się sylwetkę. Dziecko może iść w stronę samochodu, odchodzić od niego, stać bokiem przy przejściu albo wychodzić zza zaparkowanych pojazdów. Jeden element znajdujący się wyłącznie z tyłu nie będzie równie dobrze widoczny w każdej z tych sytuacji.
Dlatego dobrze sprawdza się połączenie kilku rozwiązań: odblasków na plecaku, elementów z przodu kurtki, opaski na rękawie czy odblaskowych fragmentów na nogawkach. Szczególnie praktyczne są elementy znajdujące się na rękach i nogach, ponieważ poruszają się razem z dzieckiem podczas chodzenia.
Nie oznacza to obwieszania dziecka dziesięcioma zawieszkami. Jeśli kurtka ma odblaskowe lamówki, plecak duży element z tyłu oraz odblaski na szelkach, dodatkowy breloczek może już niewiele zmienić. Ważniejsza od liczby jest widoczność całej sylwetki.
„Przecież wożę dziecko do szkoły” nie oznacza, że odblaski są niepotrzebne
Nawet dziecko codziennie odwożone pod samą szkołę nie spędza całego dnia w budynku. Klasa może wyjść na spacer, do biblioteki, muzeum, parku, na boisko czy inne zajęcia. Może pojawić się niespodziewane wyjście, którego rano rodzic nawet nie brał pod uwagę. Jesienią pogoda i światło potrafią zmienić się bardzo szybko, dlatego dobrze, jeśli kurtka i plecak używane na co dzień same pomagają zwiększać widoczność.
To jeden z powodów, dla których wygodniejsze są odblaski będące stałym elementem ubrania czy tornistra niż pojedyncza zawieszka, o której trzeba codziennie pamiętać. Dziecko ma je ze sobą niezależnie od planu dnia. Można oczywiście dołożyć opaskę lub dodatkowy odblask, ale podstawowe elementy bezpieczeństwa nie powinny zależeć wyłącznie od tego, czy rano ktoś przypomniał sobie o breloczku.
Przy młodszych dzieciach ma to szczególne znaczenie. Trudno oczekiwać od siedmiolatka, że przed każdym niespodziewanym wyjściem ze szkoły przypomni sobie o odblasku schowanym w kieszeni.
Warto zobaczyć własne dziecko oczami kierowcy
Bardzo prosty test można zrobić wieczorem przed domem. Nie trzeba wychodzić na jezdnię ani organizować żadnego specjalnego eksperymentu. Wystarczy, że dziecko założy kurtkę, czapkę i plecak dokładnie tak, jak robi to rano, a rodzic odejdzie kawałek i spojrzy na nie przy słabym oświetleniu. Można również oświetlić sylwetkę latarką.
Dopiero wtedy często okazuje się, że odblask na plecaku został częściowo przykryty kapturem, zawieszka schowała się z boku, a czarna kurtka niemal znika na tle ciemnego otoczenia. Można też przekonać się, jak dużą różnicę robi jasna czapka, większy odblaskowy fragment plecaka czy pasek materiału odbijającego światło.
Taki przegląd warto powtórzyć po zmianie kurtki czy plecaka. Dzieci rosną, ubrania się zmieniają, zawieszki odpadają, a odblaskowe powierzchnie mogą się zabrudzić lub zniszczyć.
Co właściwie mówią przepisy o odblaskach?
Warto odróżnić obowiązek wynikający z przepisów od sytuacji, w których używanie odblasków jest po prostu rozsądnym dodatkowym zabezpieczeniem. Zgodnie z polskim Prawem o ruchu drogowym pieszy poruszający się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym ma obowiązek używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu. Ustawa przewiduje przy tym określone wyjątki dotyczące miejsc przeznaczonych dla ruchu pieszych i rowerów.
Nie oznacza to, że po przekroczeniu granicy miasta odblaski przestają mieć znaczenie. W obszarze zabudowanym dziecko może poruszać się po słabo oświetlonej ulicy, przechodzić przez parking, czekać przed przejściem dla pieszych albo iść fragmentem drogi, przy którym oświetlenie jest niewystarczające. Odblask nadal może sprawić, że zostanie zauważone wcześniej.
Przepisy wyznaczają więc sytuacje, w których element odblaskowy jest obowiązkowy. Rodzic może jednak zadbać o widoczność dziecka także tam, gdzie prawo tego nie nakazuje.
Jesienny deszcz to szczególnie trudne warunki
Kto prowadzi samochód jesiennym wieczorem, zna tę sytuację: mokra szyba, pracujące wycieraczki, odbicia reflektorów na asfalcie, światła samochodów jadących z przeciwka i pieszy stojący przy przejściu. Kierowca powinien zwolnić i zachować ostrożność, ale musi również odpowiednio wcześnie zauważyć człowieka znajdującego się przy drodze.
Właśnie wtedy różnica pomiędzy jasną, dobrze oznaczoną sylwetką a dzieckiem ubranym całkowicie na czarno może być szczególnie duża. Dlatego jesienią warto myśleć o widoczności warstwowo. Jaśniejsze ubranie pomaga odróżnić sylwetkę od otoczenia, duże powierzchnie odblaskowe na kurtce i plecaku odbijają światła samochodu, a dodatkowa opaska czy zawieszka może uzupełnić miejsca słabiej widoczne.
Nie trzeba wybierać pomiędzy jasnym ubraniem a odblaskami. Najlepiej, gdy jedno uzupełnia drugie.
Rower i hulajnoga również muszą być dobrze widoczne
Jeżeli dziecko jesienią jeździ na rowerze lub hulajnodze, trzeba spojrzeć nie tylko na jego ubranie. Pojazd również powinien być prawidłowo wyposażony i dobrze widoczny. Przed sezonem jesiennym warto sprawdzić działanie oświetlenia, stan elementów odblaskowych oraz to, czy nie są one zabrudzone lub zasłonięte.
Odblaskowa kurtka czy kamizelka nie zastępuje wymaganego wyposażenia pojazdu, podobnie jak sprawne światła roweru nie sprawiają, że widoczność samego dziecka przestaje mieć znaczenie. Dobrze, gdy oba te elementy się uzupełniają.
Warto też pamiętać, że jesienią dziecko może wyjechać na rowerze czy hulajnodze, kiedy jest jeszcze jasno, a wracać już po zmroku. Oświetlenie nie powinno więc być czymś zabieranym wyłącznie na zaplanowaną wieczorną jazdę.
Bezpieczne dziecko powinno być widoczne także wtedy, gdy rodzica nie ma obok
Nie jesteśmy w stanie przewidzieć każdej sytuacji. Dziecko może zostać dłużej na świetlicy, wrócić później z zajęć, pójść z klasą na spacer, wysiąść z autobusu w innym miejscu albo znaleźć się na dworze wtedy, gdy pogoda nagle się pogorszy. Dlatego najlepiej zadbać o widoczność już podczas wybierania codziennych rzeczy.
Jesienna kurtka nie musi być jaskrawożółta, ale dobrze, jeśli nie zamienia dziecka w ciemną plamę. Plecak może mieć odblaski z tyłu, po bokach i na szelkach. Buty czy spodnie mogą mieć niewielkie odblaskowe wstawki. Do tego można dołożyć opaskę, zawieszkę albo kamizelkę odpowiednią do sytuacji.
Odblaski są niedrogie, nie wymagają od dziecka specjalnego wysiłku, a te wszyte w kurtkę czy plecak są zawsze na swoim miejscu. Jesienią, gdy rano jest szaro, po południu szybko zapada zmrok, a deszcz dodatkowo ogranicza widoczność, warto potraktować je jako zwyczajny element dziecięcego ubrania i wyposażenia.
Źródła
Policja – policja.pl – materiały edukacyjne dotyczące widoczności pieszych i stosowania elementów odblaskowych.
Państwowa Straż Pożarna – gov.pl/web/kgpsp – informacje dotyczące bezpieczeństwa po zmroku i stosowania odblasków.
Internetowy System Aktów Prawnych / ELI – eli.gov.pl – Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, w szczególności art. 11 dotyczący obowiązku używania elementów odblaskowych przez pieszych.






