powrót
Dla rodzicow Z punktu widzenia Mamy Dziki koń, bagietki i pierwszy dzień w szkole

Dziki koń, bagietki i pierwszy dzień w szkole

Tekst Karolina Ko
Przedstawiamy tekst naszej czytelniczki, Karoliny.

Co to za tytuł - może się ktoś zastanawiać - i gdzie punkt wspólny. Jest, jest! Za chwilę go dowiodę.

Tutek wystartował w tym roku w oddziale zerowym, tak owo się fachowo nazywa. Trochę się martwiłam, jak to będzie, kiedy już pożegna opiekuńcze skrzydła pań przedszkolanek. Okazało się, że niepotrzebnie, bo mój syn już pierwszego dnia zauroczył nową panią.

No więc matka na pierwszy dzień nie przygotowała mu za wiele jedzenie (mała kanapeczka, coś słodkiego, picie), bo - myślę sobie - pierwszy dzień, zajęcia skrócone, nowa sytuacja itp., kto będzie myślał o jedzeniu? Tu się matka myliła, bo syn zjadł zawartość pudełka śniadaniowego, obejrzał je z każdej strony niczym Kubuś Puchatek pustą baryłkę po miodzie i stwierdził, że to małe co nieco to stanowczo za mało. Poszedł więc do pani i zrobił słodkie oczy a′la kot z 2-giej części Shreka, że jest głodny, a nic już nie ma. Pani zrobiła więc w klasie rekonesans, czy może ktoś ma za dużo jedzenia i chciałby się z głodnym chłopczykiem podzielić. Zaoferowała się dziewczynka nr 1, ale gdy syn dowiedział się, że proponowana kanapka jest z żółtym serem, podziękował grzecznie, na co dziewczynka nr 2 (obecnie najlepsza koleżanka) zaproponowała kanapkę z salami i tu, oczywiście, propozycja została przyjęta z entuzjazmem.
Pani zachwycona, że taki bystry, zaradny i ogólnie fajny poprosiła, by matka dawała o jedną kanapkę więcej. Daję więc więcej, żeby nie objadał koleżanek.

Potem przestał być już taki subtelny. W szkole odbywają się zajęcia kulinarno-poznawcze, czyli poznawanie świata od kuchni. Pani wprowadza temat, że będą mówić o Francji, francuskiej kuchni i że odwiedzi ich rodowity Francuz, na co Tutek podnosi rączkę.
Pani: Tak, co chciałeś powiedzieć?
Tutek: Prose pani ja znam francuskie słowo!
Pani: To wspaniale, a jakie to słowo?
Tutek: Merde, to znacy gówno!
Pani (lekko zakłopotana): Ehh, hmm, taaak. Zaczynajmy zajęcia!

No i zaczęły się zajęcia, w ruch poszły bagietki, sery, sałaty (wina chyba nie było), przybył obiecany Francuz, a Tutek podchodzi do pani i mówi, że zna jeszcze jedno francuskie słowo. Pani przerażona: ojej Tutku, to może kiedy indziej, bo naszemu gościowi uszy zwiędną!
Tucio z nadąsaną miną wraca na swoje miejsce i mówi: Chciałem powiedzieć merci!

Pani była mocno zaskoczona bogactwem Tuciowego francuskiego. Musiałam wyjaśniać, że to wszystko sprawka książki dla dzieci, którą im niedawno czytałam pt. "Dziki koń spod kaflowego pieca", której autorem jest Hein Christoph. Gorąco polecam! Książka już dosyć stara, ale ten tytuł intrygował mnie w bibliotece od dawna. Polecam, bo jest świetna. Bohaterami są m.in. Katinka, Orle Piórko, Osioł i Kloszard. A to całe szkolne zamieszanie właśnie przez to Kloszarda opowiadającego w jednym z rozdziałów, że we Francji raz do roku odbywają się zloty kloszardów z całego świata, którzy chociaż nie znają języka francuskiego świetnie się dogadują. Wystarczą im do tego trzy słowa: mon ami kiedy się witają, merci kiedy częstują się winem i to nieszczęsne merde kiedy wino się kończy.

Pani trochę dziwnie na mnie patrzyła. Zaczęłam się zastanawiać czy specjalnie dla niej nie wypożyczyć „Dzikiego konia...", żeby nie było, że czytam dzieciom nieodpowiednie lektury. A reszta książki jest naprawdę świetna, mimo (albo na szczęście), że bez brzydkich wyrazów. Poza tym trafia do dziecięcych główek, czego Tutek jest najlepszym przykładem.

Pani Tutka zapamiętała, my mamy wspaniałą anegdotę do opowiadania podczas spotkań ze znajomymi, pani zresztą też. A przy tym matka jest dumna, że syn bystry i kojarzy fakty i że czytanie do poduszki przynosi efekty.

I tak rok szkolny uważamy oficjalnie za rozpoczęty.

Polecamy również  Czytanie od narodzin oraz MOJE DZIECKO IDZIE DO SZKOŁY

 
Pomóż się nam rozwijać. Podziel się tym artykułem na Facebooku:
zostaw komentarz
Twoje imię lub nick
CAPTCHA Image Przeładuj
Przepisz kod z obrazka
Twój komentarz Wyślij komentarz
komentarze
klaudiam
2011-09-23 17:14:18
Świetny tekst! Uśmiałam się do łez. Do wymienionych lektury, której zresztą nie znam (obiecuję poszukać i przeczytać) mogę dodać moje znalezisko. To Bajki krasnoludka Bajkodlubka i Bajki mamy Wrony Małgorzaty Strzałkowskiej. Obie książeczki są do samodzielnego czytania, ale napisane tak, by dziecko nie musiało się stresować trudną polską pisownią. Nie ma więc ś, ź, ć, ń, ż, ó, ą, ę ani też dwuznaków ch, rz, sz, cz, a zamiast wyrazów je zawierających są obrazki. Może spodobają się Tutkowi?

Redakcja
2011-09-23 21:07:40
Zapraszamy zatem do pisania i przysyłania do Miasta Dzieci recenzji książek:) Każdą opublikowaną recenzję nagradzamy!

W każdy czwartek wysyłamy najświeższe wiadomości
o imprezach dla dzieci, pomysłach na zabawy i konkursach
z atrakcyjnymi nagrodami. Wśród czytelników losujemy bezpłatne zaproszenia! Zapisz się - to nic nie kosztuje!
wybierz region: 
wpisz email:
akceptuję politykę prywatności
zobacz, jak wygląda newsletter

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

zapisz się na newsletter


Konkursy
Konkurs z grami planszowymiTrefl Konkurs z grami planszowymiTrefl

Graj z rodzinką w gry planszowe! Zapraszamy do udziału w konkursie, w którym można wygrać jedną z sześciu gier planszowych. Wystarczy odpowiedzieć prawidłowo na pytanie i mieć odrobinę szczęścia w losowaniu, a jedna z gier może umilić czas Tobie i Twoim dzieciakom.

Hurra, idę do szkoły! Konkurs dla przyszłych uczniów Hurra, idę do szkoły! Konkurs dla przyszłych uczniów

Co prawda wakacje tuż tuż, ale wielu rodziców już dziś z niepokojem oczekuje wrześniowego debiutu swoich dzieci w szkolnych ławach. Zapraszamy do udziału w konkursie Miasta Dzieci i Wydawnictwa Debit. Nagrodami są tym razem lekkie, humorystyczne historyjki przedstawiają szkolne realia, widziane oczyma rezolutnej małej dziewczynki i jej przyjaciół z Ia.

wszystkie
Czytelnia
Zabawy z dziećmi na dworze

Telewizor, komputer, telefon. Żeby oderwać dzieci od osiągnięć współczesnej techniki, trzeba nie lada zachodu. Najlepszym i niezawodnym sposobem jest… dawanie dobrego przykładu i wspólne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Rodzinna gra w klasy, zabawa w berka czy zawody w skokach na skakance mogą stać się ulubioną popołudniową rozrywką.

Wielkanocne kolorowanki dla dzieci

Wielkanoc czas gotowania, pieczenia, malowania jajek, ozdabiania koszyczków i stołów. Maluchy uwielbiają pomagać w kuchni, ale nie zawsze mamy czas i cierpliwość by wspólnie z nimi pichcić. Czasami ich obecność w kuchni może być kłopotliwa. Gorący piekarnik wymaga uwagi a tu właśnie coś kipi na kuchni. Co w czasie przygotowań do świąt począć z nudzącym się brzdącem?



Zakupy
dodaj produkt
Ubranka Galapagos idealne na wiosnę  sprawdź
Galapagos  kolorowe ubranka w sam raz na wiosnę
Nowa wiosenna kolekcja  znajdź coś dla siebie!
Nowa wiosenna kolekcja ubranek. Dla gwiazdy!
 
KALENDARZ WYDARZEŃ
Pn Wt śr Cz Pt So Nd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
PORADY PSYCHOLOGA
Masz problem z dzieckiem?
Psycholog Wojciech Eichelberger
odpowiada na łamach Miasta Dzieci.
zadaj pytanie
Gie�da mamy
Bluzeczka w serduszka S Bluzeczka letnia Wymiary Obwód pod paszkami 2 X 35 Długość 49 cm. Stan dobry.
Bluzeczka chłopiec122 nowa z metką Bluzeczka nowa z metką 122 jeans. Chłopiec.
 
sieciaki
RSS RSS wydarzenia cała Polska , RSS RSS konkursy cała Polska , RSS RSS polecamy cała Polska