Ulubieni bohaterowie literaccy udzielają wywiadu małym książkomaniakom

czwartek 01.12.2016 do sobota 10.12.2016

Mały Książkomaniak wywiad -pm_221-klub-ksiakowych-odkrywcow-kubus-puchatek

Kluby Małego Książkomaniaka , które powstały w łódzkich szkołach i przedszkolach w ramach projektu promocji czytelnictwa Mały Książkomaniak, regularnie wykonują różnorodne zadania. Ostatnie powstało we współpracy z Miastem Dzieci – patronem medialnym akcji. Publikujemy najlepsze, naszym zdaniem, prace i gratulujemy ich autorom!

Zdecydowanie najczęstszym gościem przedszkolnych Klubów Książkomaniaka był Kubuś Puchatek. Sympatyczny bohater z chęcią odpowiadał na pytania o przyjaciół czy o swój ulubiony przysmak.

Dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 221 dodały do wywiadu powyższą historyjkę obrazkową

„NASZ KLUB ODWIEDZIŁ DZIŚ…
KUBUŚ PUCHATEK”

Nasz „Klub Książkowych Odkrywców” odwiedził niezwykły gość.
Kubuś Puchatek, ulubieniec przedszkolaków przybył na klubowe spotkanie na zaproszenie dzieci. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że ten przyjazny Miś jest jednym z ich ulubionych bohaterów książkowych. Przedszkolaki z radością przywitały Kubusia Puchatka i z wypiekami na twarzy opowiedziały mu o tym, że posiadają w domu książki opowiadające o jego przygodach, a pluszak – Kubuś Puchatek to jedna z ich ulubionych maskotek. Wszyscy chcieli porozmawiać z Kubusiem, dowiedzieć się czegoś więcej o nim i o jego przygodach. Tak też powstał ten niezwykły wywiad…

Kubuś Puchatek: „Dzień dobry przedszkolaki. Czy jest coś o co chcielibyście mnie zapytać?”

Hania: Dlaczego masz czerwoną bluzkę?
K.P: Czerwony to mój ulubiony kolor.

Krystian: „Dlaczego tak bardzo lubisz miód?”
K.P: „Tak jak i wy uwielbiam słodkie przysmaki. Miód jest słodki a w dodatku bardzo zdrowy.”

Tatiana: „Jak wygląda twój domek?”
K.P: „Mój domek jest zbudowany w pniu wielkiego drzewa. W moim domku jest duże, drewniane łóżko i pościel z kolorowych liści, a pod łóżkiem ukrywam słoik pełen miodu.”

Ola: „Czym się lubisz bawić?”
K.P: „Zwykle sam sobie robię zabawki: latawiec z liści, lalkę ze słomy, autko z patyków i kamyków, albo koniki z żołędzi.”

Natalka: „Czy potrafisz pływać?”
K.P: „Oczywiście, że umiem! W ten sposób łowię ryby, które bardzo lubię jeść.”

Piotrek: „Kubusiu a czy ty lubisz chodzić na spacery?”
K.P: „Uwielbiam! Często chodzę na spacery do lasu, ponieważ mogę tam spotkać moich przyjaciół.”

Franek: „A czy ty lubisz jeść owoce i warzywa?:
K.P: „ Bardzo lubię! Szczególnie marchewki z grządki Tygryska. Lubię też banany, mandarynki i pomarańcze.”

Ola: „Kto jest twoim najlepszym przyjacielem?”
K.P: „Lubię wszystkich moich przyjaciół: Tygryska, Prosiaczka, Kangurka, Kłapołuchego, Sowę i Krzysia.”

Wiktoria: „Czy masz jakieś zwierzątko?”
K.P: „Nie mam, bo sam jestem zwierzątkiem, a zwierzątka nie mają zwierzątek.”

Hania: „Kubusiu, a czy ty masz włosy?”
K.P: „ Misie nie mają włosów, tylko sierść.”

Kajtek: „Dlaczego masz żółte futerko?”
K.P: „Taki się urodziłem. Mój tata i mama mają żółte futerko, więc ja też.”

K.P: „Dziękuję wam za zaproszenie i za rozmowę. Mam nadzieję, że nadal będziecie z chęcią poznawać moje przygody. Do zobaczenia!”

***

KSIĄŻKOLUBISIE Z PM nr 14 w ŁODZI RÓWNIEŻ PRZEPROWADZIŁY WYWIAD Z KUBUSIEM PUCHATKIEM

KP: Witam wszystkie dzieci, czy macie do mnie jakieś pytania?

Dz: Czy lubisz miodek?
KP: TAAAK

Dz: czy wchodzisz na drzewo po miodek gdy go zabraknie?
KP: Po co męczyć się wchodzeniem na drzewo, w spiżarni królika jest wystarczająco dużo zapasów miodku.

Dz: Czy kochasz prosiaczka?
KP: oczywiście! On zawsze jest taki gościnny!

Dz: A czy ty lubisz przyjmować gości?
KP: Oczywiście! A najbardziej lubię gdy przynoszą ze sobą małe co nieco.

Dz: Czy lubisz przyjęcia urodzinowe?
KP: oczywiście! Tylko czasami ciężko mi wrócić do domu, np. gdy ktoś nie ma drzwi wystarczająco szerokich. Jak wtedy gdy objadłem się u królika miodkiem i marmoladą.

Dz: Czy lubisz paplać się w błotku?
KP: To lubi robić Tygrysek. Często bryka tu i tam.

Dz: Czy lubisz tygryska?
KP: Oczywiście…. Tylko ostatnio tak brykał, gdy był u mnie w odwiedziny, że popsuł moją lampkę nocną.

Dz: Czy lubisz chodzić na spacery?
KP: Ja uwielbiam, ale mój brzuszek nie przepada za spacerami.

KP: Dziękuję za przewspaniałą rozmowę, ale musze już wracać do Stumilowego Lasu, bo Krzyś będzie się o mnie martwił. Do Zobaczenia!

***

W SZKOLE PODSTAWOWEJ NR 33 DZIAŁA KLUB „MOLIKI”. TAK WYGLĄDAŁO SPOTKANIE DZIECI Z KUBUSIEM:

mały książkomaniak sp 33 Moliki 1mały książkomaniak sp 33 Moliki 2

 

 

 

 

BOHATEREM, KTÓRY ODWIEDZIŁ PRZEDSZKOLE MIEJSKIE NR 192 W ŁODZI, ZOSTAŁ KUBUŚ PUCHATEK

Dzieci z Klubu „Biedroneczki czytają książeczki” chciałyby, aby to właśnie Kubuś opuścił kartki książki i odwiedził naszą grupę.
Oto wywiad przeprowadzony przez dzieci z Kubusiem:

1. Chętnie posłuchalibyśmy twojej mruczanki. Prosimy zaśpiewaj nam.
Kubuś: Oczywiście. Wygodnie usiądźcie i posłuchajcie:
Mruczanki Kubusia Puchatka
-Dziwny jest niedźwiedzi ród,
Że tak bardzo lubi miód.
Bzyk – bzyk – bzyk, ram – pam – pam,
Co to znaczy? Nie wiem sam.
-Jak to miło Chmurką być,
Niebem płynąć jak po wodzie.
Mała Chmurka na dzień dobry
taką piosenkę śpiewa, co dzień:

– Jak to miło Chmurką być
Niebem płynąć jak po wodzie
I od rana na dzień dobry
Taką piosenkę śpiewać, co dzień:

– Jak to miło chmurką być…
-To tylko chmurka deszczowa, krąży przy drzewie gdzie miodek jest
Nic złego się za tym nie chowa, chmurką niech nikt nie zajmuje się…
To jasne, że chmurki deszczowe, słodkiego miodu nie lubią jeść…
-Dość długo leżałem na ziemi na brzuszku,
Udając, że drzemię wieczorem na łóżku.
Starałem się mruczeć mru-mru… po cichutku,
Starałem się nucić, lecz wszystko bez skutku.

-Cokolwiek się zdrzemnąć jest rzeczą przyjemną,
Gdy fotel pod mną jest, nie zaś nade mną.
A tak się akurat złożyło niemiło,
Że właśnie tak było, bo tak się zdarzyło.

-Mieć fotel na grzbiecie, to dobre jedynie
Dla skoczka, co w cyrku tańcuje po linie,
Natomiast dla Misia to nie żaden zaszczyt,
Gdy leży na ziemi i brzuch mu się płaszczy,
I łapki, i szyjka, i nos, i tak dalej,
Co też mu się wcale a wcale nie chwali.

2. Na czym polega gra w Misie Patysie?
Kubuś: Gra polega na wyrzucaniu jednocześnie patyków z jednej strony mostu (z tej strony, po której woda wpływa pod most), a następnie sprawdzaniu, czyj patyk pierwszy wypłynie z drugiej strony. Osoba, której patyki najczęściej wypływały, jako pierwsze jest uważana za zwycięzcę.
Dzieci: Zaśpiewajmy piosenkę do tej gry.
Kubuś: nie ma sprawy, zaśpiewamy.
Graj z nami w misie,
w misie-patysie,
w misie-patysie z nami graj.

3. Dzieci: Ile baryłek miodu zjadasz dziennie?

Kubuś: Tyle ile mam w spiżarni. Tak naprawdę nie potrafię liczyć. Zjadam go tyle ile mogę a potem często narzekam na ból brzucha. Przestroga dla Was nie objadajcie się, żebyście nie cierpiały i nie przytyły, bo miód jest bardzo kaloryczny.

4. Chcemy się z Tobą pobawić, zapraszamy Ciebie do zabawy. W Twoim lesie mieszkają różne zwierzęta i owady. Zabawimy się w stonogę?
Kubuś: oczywiście, uwielbiam się bawić a z dziećmi w szczególności.

Zabawa stonoga
„Idzie sobie stonoga, stonoga, stonoga,
aż się trzęsie podłoga, podłoga, podłoga, bęc
pierwsza noga, druga noga …………… noga, odwłok”

5. A teraz wszyscy zapraszamy Ciebie Kubusiu na Twoje ulubione małe, Co nieco.
Kubuś: świetnie, nie odmówię takiej przyjemności. Uwielbiam swoje małe, co nieco.

6. Dziękujemy Kubusiu za odwiedziny. Miło było z Tobą spędzić czas. Prosimy Ciebie jeszcze o jedno. Chcemy mieć pamiątkę z pobytu u nas. Prosimy o autograf.
Kubuś: proszę bardzo. Do widzenia dzieci, do miłego zobaczenia wkrótce.

***

Przedszkole Miejskie nr 200 w Łodzi klub „Czytające Kotki”
Naszą grupę czytelniczą „Czytające Kotki” odwiedzili uczniowie klasy III SP nr 110 w Łodzi, którzy przeczytali nam kilka utworów literackich: „Zaplątani”, „Księżniczka na ziarnku grochu”, „Na straganie”, „Jak Wojtek został strażakiem”, „Roszpunka” i „O wilku i siedmiu koźlątkach”.
Po wysłuchaniu bajek nasze Kotki wręczyły każdemu uczniowi własnoręcznie wykonaną i ozdobioną zakładkę do książek w ramach podziękowań. W następnych dniach realizowaliśmy zajęcia edukacyjne związane z poznanymi bohaterami bajek. Bawiliśmy się w zagadki, układaliśmy historyjki obrazkowe, rysowaliśmy ilustracje, śpiewaliśmy. I wreszcie nadszedł czas na realizację zadania 3. Dzieci (większością głosów) chciałaby zaprosić do przedszkola postać z bajki „Księżniczka na ziarnku grochu”.

Oto zdjęcie z naszego miłego klubowego spotkania oraz ilustracja naszej bohaterki.mały książkomaniak pm200-czytajacy-klub2

mały książkomaniak pm200-ksiezniczka-z-ksieciem-na-balu

Księżniczka z księciem na balu

mały książkomaniak pm200-ksiezniczka-spiaca-na-stercie-poduszek-i-ziarnku-grochu

Księżniczka śpiąca na stercie poduszek i ziarnku grochu

mały książkomaniak pm200-zmoknieta-ksiezniczka-szukajaca-schronienia

Zmoknięta księżniczka szukająca schronienia

 

 

Pytania do głównej bohaterki, czyli do księżniczki:
1. Czy będziesz musiała spać znowu na tylu pierzynach, poduszkach? I w jaki sposób udało ci się spać na tylu poduszkach?
Po poduszkach wdrapałam się wysoko. Już nie będę musiała spać na tylu poduszkach, gdyż wiadomo, że jestem księżniczką.

2. Czy też mogę być księżniczką?
Możesz być księżniczką. Załóż koronę i sukienkę.

3. Co dalej działo się w bajce?
Urodziła się mała księżniczka.

4. Jak poczułaś ziarenko? Gdzie najmocniej?
Zabolało, najmocniej ooo… tutaj.

5. Co robi księżniczka na co dzień?
Gotuje, bawi się, myje.

6. Czy nosisz zawsze koronę na głowie?
Tak.

7. Czy księżniczka trzyma berło?
Czasami tak.

8. Ile ubrań, sukienek masz w szafie?
100 sukienek.

***

SZKOŁA PODSTAOWA NR 1 – KLUB KSIĄŻKOMANIAKA „KSIĄŻKOWY GANG”

Wywiad z Julią, bohaterką książki „Ulysses Moore”

KG – Książkowy Gang

KG: Dzień dobry, dziś nasz klub odwiedziła Julia, nasza ulubiona bohaterka. Cieszymy się i witamy Cię serdecznie!

Julia: Cześć, zaczynamy?

KG: Oczywiście. Plotki głoszą, że razem ze swoim bratem i przyjacielem Rickiem odkryłaś sposób na podróż w czasie. Czy to prawda?

Julia: Owszem. Znaleźliśmy razem Wrota Czasu w Willi Argo, tajemniczym domostwie, do którego wprowadziłam sięz moim bratem Jasonem i rodzicami. Udało nam się znaleźć klucze i wyruszyliśmy razem w pierwszą podróż.

KG: Jak się czujesz będąc jedyną dziewczyną w paczce?

Julia: Muszę jakoś sobie radzić. Lubię chłopaków, ale czasami są roztrzepani i postepują pochopnie. Czasem radze sobie sama. To wspaniałe uczucie móc mieć kogoś, kto Ci zawsze pomoże.

KG: Jestescie zgranym zespołem. Gdzie podróżowaliście za pierwszym razem?

Julia: Byliśmy w starożytnym Egipcie. To dopiero była przygoda! Szukaliśmy mapy miasteczka, na której zaznaczone były inne Wrota Czasu.

KG: Nie bałaś się tych niebezpiecznych podróży?

Julia: Oczywiście, że tak. Ale cieszę się, że mogłamprzeżyć tyle niesamowitych przygód. Można się przyzwyczaić.

KG: Jaka była Twoja ulubiona podróż?

Julia: Kazda była niebezpieczna i emocjonująca. Nie umiem stwierdzić, która była najmilsza dla mnie.

KG: Czy traktujesz to jako rodzaj sportu?

Julia: To pewien rodzaj sportu ekstremalnego. Lubię aktywność fizyczną i rozwiązywanie zagadek. Nie mogę powiedzieć, że uciekanie i chowanie się przed złymi to przyjemność.

KG: Rozumiemy. To bardzo odpowiedzialne zadanie chronić Wrota. Jest wiele osób, które mogą je źle wykorzystywać. Dziękujemy za wywiad.

Julia: Cała przyjemność po mojej stronie. Do widzenia!

 

***

BIAŁE KRUKI – SZKOŁA PODSTAWOWA NR 83

„ Nasz klub odwiedził dziś…”

Nasz klub odwiedził dziś Kopciuszek. Zadałyśmy parę pytań, na które już dawno szukałyśmy odpowiedzi.

– Witaj Kopciuszku!
– Witajcie! Jak mi jest miło przebywać w tak cudownym miejscu.

– Kopciuszku co czułaś, gdy siostry i macocha Ci dokuczały i Cię wykorzystywały?
– Było mi bardzo przykro, nie miały szacunku do mnie, ale nie miałam innego wyjścia, musiałam to znosić. Nie miałam gdzie pójść.

– Czy było Ci smutno, że przez siostry i macochę musiałaś zamieszkać na strychu?
– Tak, bardzo. Musiałam spać na wiązce ostrej słomy, gdy siostry mieszkały w pięknych komnatach i spały na rzeźbionych łóżkach.

-Ucieszyłaś się, gdy wróżka zmieniła Cię w piękną królewnę?
– O tak. Nie posiadałam się z radości i pięknie podziękowałam. Marzyłam być na balu , ale w moich brudnych ubraniach nie mogłam jechać.

– Jak przeżyłaś pierwsze spotkanie z księciem?
– Najpierw się bałam, lecz później okazało się to nie takie straszne. Wysiadałam z karocy, gdy syn królewski podał mi rękę i poprowadził do wielkiej komnaty. Wszyscy byli zachwyceni moją urodą. Przez cały wieczór książę nie odstępował mne,szeptał słodkie słówka, częstował smakołykami.

-Czy spodziewałaś się, że ta smutna historia skończy się tak wspaniale?
– Niestety nie.Myślałam,że będę jeszcze długo mieszkała w domu u złej macochy.

– Dziękujemy za miłą rozmowę.
– Ja też dziękuję. Muszę wracać z powrotem do książki. Do zobaczenia!

 

mały książkomaniak sp83_biale-kruki

***

SZKOŁA PODSTAWOWA NR  141
Wywiad z Anią Shirley

Witamy Cię Aniu. Bardzo Ci dziękujemy za to, że postanowiłaś odwiedzić nasz klub. Jesteś naszą ulubioną bohaterką literacką, mamy do Ciebie wiele nurtujących nas pytań. Mamy nadzieję, że udzielisz nam na nie odpowiedzi, pozwalających zaspokoić naszą ciekawość.
A: Bardzo mi miło być Waszym gościem. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie Wasze pytania.

Dziękujemy. Po pierwsze chciałyśmy zapytać, czy będąc w sierocińcu spodziewałaś się, że trafisz na Zielone Wzgórze?
A: Od zawsze chciałam mieć pełną i kochającą rodzinę, lecz pozostawało to tylko w moich marzeniach.

Czy po nieprzyjemnych wydarzeniach Twoja złość na Gilberta odeszła w niepamięć?
A: Nie zapomniałam o tym, lecz nie czuję do niego już tak dużej urazy. Mimo wszystko traktuję go z dystansem.

Jak wspominasz incydent z ufarbowaniem sobie włosów?
A: Oj w tamtym momencie byłam zrozpaczona i załamana. Jednak z perspektywy czasu wydaje mi się to całkiem zabawne i jestem pewna, że na długo to zapamiętam

Jakie pierwsze wrażenie wywarła na Tobie Pani Linde?
A: Na początku uznałam ją za osobę nazbyt szczerą, zasadniczą i gadatliwą. Z czasem moje odczucia względem Pani Linde uległy poprawie i nawiązałyśmy nić porozumienia.

Czy sądzisz, że przyjaźń z Dianą będzie na całe życie?
A: Oczywiście. Nie mam wątpliwości, że nawet jako staruszki będziemy się przyjaźnić.

Czy początkowe zdystansowanie Mateusza wprawiało Cię w zakłopotanie?
A: Z początku było niezręcznie. Mateusz nie odzywał się zbyt często. Miałam nawet wrażenie, że za mną nie przepada. Lecz później Mateusz stał mi się bardzo bliski i świetnie się dogadywaliśmy.

Czy tęsknisz za nim?
A: Oczywiście. Codziennie o nim myślę. Był jak mój ojciec, dziadek i przyjaciel jednocześnie. O takich ludziach się nie zapomina

Jak czułaś się gdy, uzdrowiłaś Minnie ?
A: Szczerze mówiąc, byłam dumna z siebie, ale przede wszystkim byłam szczęśliwa. Po pierwsze uratowałam siostrę mojej przyjaciółki, a po drugie spowodowało to, że mogłam znów spotykać się z Dianą, co cieszyło mnie jeszcze bardziej.

Czy żałujesz, że nie wyjechałaś do Redmond?
A: Była to jedna z najtrudniejszych decyzji w moim życiu. Po dłuższych rozmyślaniach stwierdziłam, że całe swoje dzieciństwo marzyłam o tym, aby mieć rodzinę i mimo to, że Mateusza już nie ma, to muszę opiekować się Marylą najlepiej jak potrafię. I pomyślałam, że być może pewnego dnia, stan zdrowia mojej opiekunki ulegnie poprawie, a ja będę mogła kontynuować edukację.

Dziękujemy bardzo za wszystkie Twoje odpowiedzi. Było nam bardzo miło rozmawiać z Tobą. Mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkamy się z Tobą.
A: Ja również mam taką nadzieję i do zobaczenia.

 

***

Mały Książkomaniak to akcja promocji czytelnictwa prowadzona w Widzewskim Domu Kultury 502.
Więcej na stronie www.malyksiazkomaniak.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zobacz miejsce wydarzenia
Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo!

wybierz eBook dla siebie