Rodzinnie w góry

📅 poniedziałek 06.02.2012 do niedziela 19.02.2012
Rodzinnie w góry

Resztę trzeba było pakować w siatki i upychać. Teoretycznie, ograniczaliśmy się do minimum, ale minimum w przypadku wyjazdu z dwójka dzieci…    Eh, okropne, nawet nie chcę tego wspominać. W czasie podróży upchane były nie tylko bagaże ale i cała nasza czwórka. Jak przysłowiowe sardynki w puszkach.

Tym razem nasz nowy samochód –  Ford Grand C-MAX był całkowicie przygotowany do wyjazdu:  wszystkie bagaże i cały sprzęt narciarski ułożony w bagażniku, okulary słoneczne w specjalnym zgrabnym i łatwo dostępnym schowku na okulary…. Yeah! Uwielbiam te wszystkie drobne ułatwienia – mam wszystko pod ręką, a jednak kabina nie jest zarzucona drobiazgami. I do tego dodatkowe lusterko do obserwowania dzieci. Bardzo praktyczne. W poprzednim samochodzie  musiałam przestawiać lusterko wsteczne, chcąc sprawdzić co robią maluchy. Nie było to ani wygodne, ani bezpieczne.

Zauważyć dziecko

Bezpłatny mini-kurs e-mailowy · 5 dni

Krzyczę, chociaż kocham.

5 lekcji, które pomogą Ci zrozumieć, skąd biorą się Twoje reakcje wobec dziecka — i co możesz z nimi zrobić.

Zapisz się za darmo →

6 rano, ruszamy. Dzieciaki wskakują do samochodu, każde ze swoim bagażem podręcznym.

„Wow, ale luksusik" –  Zośka aż zawyła z zachwytu, kiedy usadowiła się na swoim miejscu ze wszystkimi podróżnymi niezbędnikami. Zawsze marzyła o tym, żeby móc podróżować z dwiema poduszkami,  futrzanym zającem, blokiem rysunkowym i książką.  Po raz pierwszy miała możliwość jechać tak, jak sobie wyobrażała, czytając, rysując – miała przecież swój własny stolik schowany w oparciu przedniego fotela.

Co innego Kuba. On zadowalał się swoimi klaserami wypełnionymi kartami piłkarzy, który równie dobrze mógł trzymać na kolanach. Zanim na dobre zagościł na swoim fotelu, sprawdził gotowość pojazdu do podróży… To znaczy, sprawdził działanie przycisków blokady tylnych drzwi znajdujących się  przy fotelu kierowcy. Oczywiście, blokował je dokładnie w tym momencie, kiedy  Julka chciała wsiąść do samochodu. Działały bez zarzutu. Następnie zasunął i odsunął roletę  w panoramicznym, przeszklonym dachu samochodu, nie mogąc się zdecydować, czy lepiej jest zacząć podróż z odsłoniętą roletą i w czasie jazdy ją zamknąć, czy może odwrotnie.  Najbardziej ubolewał nad tym, że w tylnej części samochodu nie ma tych wszystkich  magicznych sterowników. Cóż, jak każdy facet lubi trzymać pilota.

Jazda Fordem Grand C-MAX była na prawdę fajna i taka „cicha". Nawet przy większych prędkościach, albo w czasie przyspieszania w kabinie nie słychać było pracy silnika, jedynie sącząca się z 9 głośników konsoli audio Sony spokojna muzykę i spokojne oddechy śpiących dzieciaków. I wcale nie potrzebowaliśmy zabierać ze sobą całego zestawy płyt z muzyka, bajkami i czymś tam jeszcze, wystarczył mp3, który podłączyliśmy do sprzętu samochodowego przez USB.

No i podczas jazdy nie było tylu kłótni między dzieciakami. W zasadzie składając środkową część tylnej kanapy, nie tylko zapewniliśmy im większą przestrzeń ale przede wszystkim odebraliśmy pretekst do kłótni… Najłatwiej pokłócić się o to kto zajmuje więcej miejsca.  W Ford Grand C-MAX′ie przestrzeń pomiędzy siedzeniami była tzw. ziemią niczyją i nie można było jej ani podzielić, ani się o nią pokłócić. Po prostu jej nie było. Ufff! Co za ulga!

Fajne to autko. I wygodne, intuicyjne i tyle w nim ułatwień. Ford Grand C-MAX parkuje sam! Ma system wspomagający parkowanie, który mierzy wielkość wolnego miejsca a samochód sam wykonuje manewry, sprytnie mieszcząc się w niewielkiej przestrzeni. Parkowanie tyłem ułatwia zainstalowana z tyłu kamera podglądu. A zdalne sterowanie dostępem do bagażnika! Nie tylko można otworzyć bagażnik naciskając odpowiedni guzik pilota ale również w ten sam sposób można go zamknąć, nie brudząc sobie przy tym rąk.

Oczywiście doceniam też, a może przede wszystkim jego bezpieczeństwo dopracowane na wielu poziomach, dobrą widoczność, fajnie ustawiony kokpit, który nie zmusza do odrywania wzroku od drogi w czasie uruchamiania różnych funkcji dodatkowych, mocny ale oszczędny i ekologiczny silnik i wiele innych walorów tego samochodu.

W zasadzie oboje z mężem nie mieliśmy wątpliwości, że Ford Grand C-MAX to samochód, który chcemy mieć.

280 ocen
4.97
dodaj ocenę
×
zapis na newsletter - prezent
Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo! wybierz eBook dla siebie
zapis na newsletter - prezent