AUTORKA KSIĄŻKI DLA DZIECI "WIELKIE KŁOPOTY" PRZEDSTAWIA OPOWIADANIA ADRESOWANE DO PIERWSZOKLASISTÓW
Szkolne początki to dla dzieci wielkie wyzwanie. Muszą oswoić się z nową rzeczywistością i nauczyć się radzić sobie w nowych sytuacjach. Ta książeczka na pewno im to ułatwi. Jej bohaterowie, Ada i Grześ, opowiadają o swoich szkolnych przygodach i rozterkach:
o pierwszym dniu w nowej klasie,
o strachu z nim związanym i o tym, jak go pokonali,
o przyjaźniach, które zawiązują z innymi dziećmi,
o sprzeczkach z kolegami i o tym, jak się po nich pogodzić, o balu karnawałowym, tym, jak to jest być dyżurnym albo jak – zgubić się i odnaleźć na nieznanych korytarzach. I jeszcze wielu innych ciekawych sprawach.
Od Autorki:
Rozpoczęcie nauki w szkole to dla naszych pociech nie tylko początek wielkiej przygody, ale i mnóstwo zagadek, obaw i wątpliwości. Jako wieloletnia nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej i mama dwóch pociech wiem, jak ważny jest szczęśliwy szkolny start. Pragnę, aby niniejsza książeczka towarzyszyła małym uczniom na początku ich szkolnej drogi.
Aneta Kołat
Aneta Kołat – nauczycielka w klasach od pierwszej do trzeciej, mama Kacpra i Mai. Autorka „Wielkich kłopotów”, wierszowanej opowieści o nadejściu wiosny.
Hura! Idę do szkoły!
Opowiastki Ady i Grzesia
Aneta Kołat
Warszawska Firma Wydawnicza 2012
Ilustracje: Anna Wrzosek-Elbich
Objętość: 110 stron
Gatunek: proza (opowiadania dla uczniów szkoły podstawowej)
Cena detaliczna: 34 zł
Fragment książki:
"Opowieść czwarta. Zwiedzamy szkołę"
Dziś pani pokazała nam całą szkołę. Poszliśmy na pierwszą wycieczkę po szkolnych korytarzach. Odwiedziliśmy sekretariat i panią dyrektor. Dostaliśmy piękne zakładki do książek. Są na nich misie. Byliśmy też u starszych kolegów i koleżanek. Byli bardzo mili i powiedzieli, że zawsze możemy na nich liczyć. To dobrze, bo w szkole jest tyle dużych dzieci. Miło jest mieć wśród nich przyjaciół. Czwarta klasa zdradziła nam, że założyła Klub Przyjaznej Dłoni. Wszyscy, którzy do niego należą, będą pomagać pierwszakom. A czy wiecie, gdzie w szkole jest najwięcej książek? My już wiemy. W bibliotece. Niektóre są bardzo grube, a inne kolorowe i cieniutkie. Adaś powiedział, że wszystkie przeczyta. Jestem ciekawy kiedy? Przecież tych książek jest z tysiąc. A może dwa tysiące? Sam nie wiem. Odwiedziliśmy też stołówkę. Zachciało nam się jeść od pysznych zapachów. Najbardziej podobała mi się sala gimnastyczna. Jaka duża! Już nie mogę się doczekać lekcji WF-u.
Tak nas zmęczyło zwiedzanie szkoły, że pobiegliśmy na boisko grać w piłkę. To najlepszy odpoczynek pod słońcem.
Grześ






