Jeżyk

Jeżyk, wierszyki o jeżach da dzieci

Komplet igieł sprezentował jeżyk. Komu i dlaczego? Przeczytajcie wierszyk!

Do jeżyka w ważnej sprawie,
Głośno szczygieł puka:

-„Mój kochany, proszę pięknie
Zechciej mnie wysłuchać!
Komplet igieł potrzebuję,
Będę szył kubraczek,
Ach ! Nie jeden wprawdzie – sześć aż,
Bo dla stada kaczek!
Chcą być ciepło wystrojone,
Taka teraz moda,
Nie odmówię im, bo w stawie
Bardzo zimna woda!”

Jeż się zdziwił, łebkiem kiwa
Cóż to za dziwactwo?
Lecz szczygiełka prośbę spełnił,
Dał igiełki dziarsko.

Do jeżyka po śniadaniu
Głos dobiega śmigły:
-„Hej ! Jeżyku ! – Ku, Ku, Ku, ku
Proszę, sprzedaj igły !
Zamówienia na czepeczki,
Kaczki mi złożyły,
Uszyć muszę je czym prędzej,
Póki nie ma zimy !”

Jeż pomyślał, łapką machnął
Wie, że to dziwactwo,
Lecz kukułki prośbę spełnił,
Sprzedał igły dziarsko!

Dzięcioł znalazł jeża w sadzie.
I tak grzecznie rzecze:
-” Mój jeżyku, z wielką prośbą
Dziś do ciebie lecę.
Twoich igieł potrzebuję,
Gdyż mam pracy wiele,
Muszę uszyć tuzin butów
Kaczkom, na niedzielę…”

Jeż nie zdziwił się już wcale.
Kaczek zna dziwactwo.
I tak, jak go dzięcioł prosił
Oddał igły dziarsko!

Zimno teraz jeżykowi,
Rozdał płaszczyk z igieł…
Może jemu też uszyje,
Paltko jakiś szczygieł…?