Taniec połamaniec dla dzieci. Breakdance

Breakdance taniec dla dzieci

Tak w Polsce potocznie nazywano breakdace, który królował na parkietach w latach 70. i 80. Odkąd kilku tancerzy wystąpiło w ubiegłym roku przed papieżem Janem Pawłem II, o breaku znowu zrobiło się głośno i coraz więcej dzieciaków chce się uczyć właśnie tego tańca.

Wyrabia poczucie rytmu i gibkość dzięki czemu dziecko o wiele łatwiej nauczy się w przyszłości każdego innego tańca (np. poloneza na studniówkę), uczy gry fair-play i tego, że zwycięża najlepszy… a nie najsilniejszy. Zawody breakdance nazywane są potocznie „batelkami” (z ang. battle – bitwa, walka) przy czym, jak na ironię, główny i podstawowy punkt regulaminu głosi, że nie wolno dotknąć przeciwnika. Breakdance to pojedynek na figury, pomysły, układy, umiejętności… a nie ciosy. I dlatego możesz być pewna, że twojemu dziecku nic się nie stanie. Owszem, zdarzają się siniaki, ale nie większe niż po zwykłej gimnastyce czy zabawie w berka.

W praktyce
W zajęciach breakdance mogą uczestniczyć dzieci od lat 6. Pięciolatki też sobie poradzą, ale im młodsze dziecko tym trudniej mu będzie skupić się na treningu, który trwa prawie półtorej godziny. Pierwsze 30 minut to tylko i wyłącznie rozgrzewka zawierająca dużo ćwiczeń rozciągających. Czemu tak długo? Dzięki takiemu przygotowaniu i rozgrzaniu mięśni, dzieciom z pewnością nic się nie stanie, kiedy będą beztrosko brykać po materacach. Co ciekawe, niektórymi ćwiczeniami wykorzystywanymi przy nauce breakdance, można skorygować u dziecka niewielkie wady postawy (np. kifozę, lordozę). Przy czym trzeba tu wspomnieć o jednej ważnej sprawie: zapisując dziecko na breakdance, zwróć uwagę czy instruktor posiada odpowiednie wykształcenie (dobrze jeśli jest absolwentem AWF) masz wtedy pewność, że będzie znał możliwości i próg wytrzymałości maluchów. Dobierze dla nich inne ćwiczenia niż np. dla 12-latka. W zajęciach mogą uczestniczyć i chłopcy, i dziewczynki.

Autor tekstu : Joanna Szutkowska



ZOBACZ TAKŻE:sportowo