Place zabaw w Lublinie – mała inspekcja

Czasem mama lub tata koniecznie muszą dowiedzieć się kto zabił lub czy skłóceni kochankowie dojdą do porozumienia… Tak, dziś na spacerze czytamy spokojnie książkę a dziecko zmienia się w placo-zabawowego specjalnego inspektora.

Trzeba porównać kilka placów zabaw, przemyśleć czy zalety równoważą wady i wydać opinię – może (a czasem musi!) być bardzo krytyczna. Sprawdzanie takie musi być powolne i dokładne a place zabaw położone niezbyt daleko od siebie (by przerwy na przemieszczanie się nie były dla zaczytanego rodzica uciążliwe;)

Na spacer trzeba zabrać wodę, soki, kanapki, mokre chusteczki do wycierania zabrudzonych w czasie zabawy łapek – i oczywiście książkę.