– Na Costa del Sol rodziny z dziećmi wracają często co roku. Sezon jest długi, atrakcji nie sposób zobaczyć podczas jednego pobytu, a większość leży tak blisko siebie, że nawet z małym dzieckiem nie spędza się pół dnia w samochodzie – mówi Joanna Ossowska-Rodziewicz, współwłaścicielka agencji nieruchomości By-Bright.
Zwierzęta, woda i świeże powietrze
Wybrzeże to prawdziwe zagłębie parków ze zwierzętami: Zoo de Castellar (ośrodek ratujący zwierzęta) niedaleko Gibraltaru, Selwo Aventura w Esteponie, nowoczesny Bioparc w Fuengiroli oraz trzy atrakcje obok siebie w Benalmádenie – Sea Life, Selwo Marina i park motyli Mariposario.
W samej Benalmádenie warto zajrzeć do turystycznego portu i wjechać kolejką linową Teleférico, a w Mijas wziąć udział w warsztatach robienia czekolady w Mayan Monkey.
Latem działają parki wodne – Aqualand w Torremolinos i Aquamijas, ale region słynie przede wszystkim z szerokich, piaszczystych plaż. Do najładniejszych należą te w okolicach Marbelli oraz Tarifa, idealne miejsce dla dzieci, a jednocześnie raj dla kitesurferów.
– Aktywnym rodzinom polecamy trekking po podwieszanych kładkach Caminito del Rey. Bilety najlepiej kupić online z wyprzedzeniem, warto też sprawdzić ograniczenia wiekowe. Dzieciom spodoba się też „księżycowy” krajobraz wapiennych formacji w El Torcal de Antequera – dodaje Robert Reiski, współwłaściciel agencji nieruchomości By-Bright.
Andaluzja w pigułce
Na liście „must see” są też andaluzyjskie miasta: Granada – z Alhambrą i dzielnicą Sacromonte, słynącą z domów wykutych w skale, Malaga ze starówką, twierdzą Alcazaba i Muzeum Picassa, Sevilla z katedrą i Real Alcázarem, Jerez z winnicami i tańczącymi końmi w królewskiej szkole jeździectwa, Ronda ze słynnym mostem nad wąwozem i jedną z najstarszych aren w Hiszpanii, Nerja z jaskiniami i tarasem Balcón de Europa oraz Cádiz – jedno z najstarszych miast Europy.
– Dobre miejsce zakwaterowania to też takie, z którego wygodnie odkrywa się cały region – dodaje Robert Reiski.
Gdzie się zatrzymać z dzieckiem
Wyjazd z dzieckiem rządzi się własnymi prawami, a baza noclegowa potrafi przesądzić o komforcie całych wakacji. Zamiast pokoju hotelowego warto rozważyć wynajem mieszkania wakacyjnego.
– Rodzinom zawsze powtarzam, żeby patrzyły nie tylko na metraż i widok, ale na codzienną wygodę. W praktyce liczy się osobna sypialnia dla dziecka, kuchnia, w której można przygotować posiłki dla najmłodszych i podać śniadanie o własnej porze, klimatyzacja, pralka, winda lub parter (wygoda przy wózku), zamknięty teren bez ruchu samochodowego oraz bliskość plaży, sklepu i apteki. To te rzeczy decydują, czy z wyjazdu wraca się wypoczętym – wymienia Joanna Ossowska-Rodziewicz.
Dużym atutem hiszpańskich osiedli jest wspólny basen – dla dzieci często główna atrakcja dnia. Nie bez znaczenia jest też dystans od morza, najlepiej w odległości spaceru, ale niekoniecznie w pierwszej linii brzegowej, gdzie w szczycie sezonu bywa dość głośno i tłoczno.
