☰ menu

Pomóżmy Jasiowi zobaczyć więcej

wt.-śr.
19.06-27.06.2012

Jaś po urodzeniu wydawał się zupełnie zdrowym dzieckiem. Po trzech miesiącach jego mama zauważyła, że chłopiec ma problemy ze wzrokiem. Reagował tylko na światło. Lekarz okulista zdiagnozował zaćmę i jaskrę. To było dla niej jak wyrok. Myślała, że Jaś nigdy nie będzie widział. Załamana matka zaczęła szukać informacji o chorobie syna. Przeglądała strony internetowe, pytała znajomych, radziła się lekarzy. Okazało się, że jest nadzieja dla Jasia.

Jaś jest po obuocznej operacji zaćmy i ma zdiagnozowaną jaskrę wtórną, oczopląs i zez w prawym oku. Ma za sobą 2 operacje, ale to nie koniec walki o wzrok chłopca. Jeśli do 6 roku życia nie będzie żadnych powikłań, będzie można mu wszczepić sztuczne soczewki, dzięki którym będzie normalnie widział. Teraz musi nosić okulary z grubymi szkłami. Mają aż + 16 dioptrii, ale dzięki nim Jaś widzi.

Po operacji, jak mówi jego mama, to zupełnie inne dziecko. – Wyciąga rączki po zabawki, zaczął się uśmiechać, bo widzi swoją mamę i panią rehabilitantkę — opowiada pani Agnieszka. Jeżdżą do niej raz w miesiącu, bo prawdopodobnie przez to, że Jaś słabo widzi, mocno napina mięśnie. Miesięczne koszty trzech rodzajów kropli do oczu, rehabilitacji i dojazdów do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie to około 1000 zł. Jaś musi też co najmniej raz w miesiącu odwiedzać okulistę, a w kolejce do specjalisty w przychodni czeka się 5 miesięcy. Dochodzą więc opłaty za prywatnego lekarza.

Samotnej matce na urlopie wychowawczym nie starcza środków na leczenie i rehabilitację małego synka. Kwotę, którą chcemy zebrać, to 4000 zł. Pomóżmy Jasiowi zobaczyć więcej…

Oczy dziecka, w nich nawet wszechświat wydaje się mały.

Jak pomóc? http://www.siepomaga.pl/

Exit mobile version