Zamiast postrzegać macierzyństwo jako nową, ekscytującą pracę, wymagającą zdobycia nowych umiejętności, pomysłowości i sporej dawki oleju w głowie, widziałam tylko to, że porzucam karierę, żeby po prostu "siedzieć w domu".
Problem w tym, że zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, co ja tak naprawdę robię i dlaczego. I nie ma się co dziwić. Co z tego, że spędziłam sześć tygodni, przygotowując się do porodu – sześć tygodni zajęć przed jednym ciężkim dniem – i sześć minut poświęconych na to, żeby zostać matką? Wyobrażałam sobie, że to przychodzi samo, w sposób naturalny, niczym oddychanie, a co najwyżej wymaga kilku dni praktyki, jak jazda na rowerze.
W krótkim czasie odkryłam (jak zapewne my wszystkie), że wychowywanie dzieci to najbardziej odpowiedzialne zajęcie na tej planecie. Na nieszczęście, ja byłam kompletnie do tego nieprzygotowana, i w dodatku przestraszona. I jeszcze zbyt zawstydzona, żeby przyznać się do własnej nieporadności i do tego, że potrzebuję pomocy, takiej jaka znajduje się właśnie w tej książce: Mama – najlepszy zawód na świecie.
Liz Curits Higgs
Mama – najlepszy zawód na świecie
Autor: Jill Savage
Oprawa: miękka, lakierowana
Liczba stron: 368
Wydawca: Oficyna Wydawnicza VOCATIO
