I choć tato to złota rączka, a mama jest doskonale zorganizowana, to i tak nie mają żadnych szans, bo chłopaków jest aż sześciu. Jaśki to świetna zabawa dla całej rodziny i lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów Mikołajka.
Francuski bestseller – ponad 300 000 sprzedanych opowiadań
Zabawne przygody dla wszystkich fanów Mikołajka
Książka familijna – dla małych i dużych
Jaśki bawiły mnie tak samo jak Mikołajek, mimo że upłynęło wiele lat od czasu, kiedy pierwszy raz czytałam książkę Sempégo i Goscinny’ego. Pomyślałam więc, że wcale się nie zestarzałam i tak jak kiedyś przygody Mikołajka, tak dziś historie Jaśków wprawiają mnie w dobry nastrój. Są lekturą na pochmurne dni. Fantastycznie się przy niej bawię, pękam ze śmiechu i świat w ogóle wydaje mi się inny.
Krystyna Czubówna
Fragment książki:
Jan-A, Jan-B, Jan-C, Jan-D, Jan-E to jest pomysł mojego taty.
Tata nigdy nie może niczego zapamiętać. Kiedyś musiał zadzwonić do informacji, bo zapomniał naszego numeru telefonu. Więc gdy rodziliśmy się po kolei, uznał, że to będzie bardzo praktyczne: każdy z nas ma na imię Jan-Jakiś-Tam. Jan to z powodu dziadzia Jana. Drugie imię, żeby było łatwiej zapamiętać, zaczyna się na kolejną literę alfabetu. To taka sztuczka mnemotechniczna − tłumaczył tatuś. Ale ja sobie pomyślałem: szczęście, że jest nas tylko pięciu! Wyobraźcie sobie Jana-Waltera, Jana-Zygfryda albo Jana-Xenofonta.
Pięciu chłopaków to coś niezwykłego. Ale nazywać ich według alfabetu, jak hasła w słowniku?
W tej sytuacji nie sposób uniknąć wygłupów. Można z imion zrobić grę słów.
Ułożyłem w tajemnicy mój własny słowniczek Janów w zeszycie firmy Clairefontaine:
− Jan-A − lat dziesięć, nazywany Janem Marudą z powodu jego okropnego charakteru.
− Jan-B − lat osiem. To ja. Imię według alfabetu: Jan Brzuszek, dlatego że uwielbiam jeść i dlatego że mam trochę za dużą pupę.
− Jan-C − lat sześć, alias Jan Gapa? Najbardziej roztargniony z rodziny.
− Jan-D − lat cztery, nazywany również Janem Demolką. Dowiecie się dlaczego.
− Jan-E − lat dwa, najmłodszy. Nie ma jeszcze przezwiska. Jest na to jeszcze za mały. Ale Jan-A zaproponował, żeby go nazwać Jan Pełna Pielucha.
Jean-Philippe Arrou-Vignod – urodził się 18 września 1958 w Bordeaux, część swojego dzieciństwa spędził zaś w Cherbourgu wraz z pięcioma braćmi, słynnymi „Jaśkami-Jakimiś-Tam” z powieści pt. Jaśki. Podczas gdy mama zajmowała się gromadką chłopaków, ojciec pracował jako lekarz. Rodzina przeprowadziła się do Toulonu, następnie do Antibes, aż w końcu osiedliła się w okolicach Paryża. Jean-Phillippe studiował literaturę w École normale supérieurde Fontenay-Saint-Cloud, a w 1984 roku opublikował powieść dla dorosłych Le Rideau sur la nuit w wydawnictwie Gallimard. Pięć lat później ukazała się jego pierwsza książka dla młodzieży Le professeur a disparu, początek serii o przygodach detektywa P.P. Cul-Verta. W 2002 zaczął zajmować się książkami dla dzieci i nadal dla nich pisze. Jego ogromną pasją są podróże.
Jaśki, Jean-Philippe Arrou-Vignod
Wydawnictwo ZNAK
