Cudaki-Straszydła (wiersz o strachach na wróble)
Za lasem, za rzeką, na polu, daleko,
mieszkały Cudaki-Straszydła.
Ten jeden choć Wielki od rana żuł żelki,
maczając w śliwkowych powidłach.
Ten drugi, Nieduży, co pluskał w kałuży,
jadł muszki i drobne robaki.
Kąpały się w stawie, turlały po trawie,
kudłate Straszydła-Cudaki.
Gdy wieczór zapadał pod okno się skradał
ten Cudak kudłaty, Nieduży.
Nie lubił ciemności, deszcz także go złościł
i wkurzał go nawet grzmot burzy.
A rano ten Wielki pił mleko z butelki,
był grubym, kudłatym piecuchem.
Zwaśniony z wróblami, polował z kotami
i lubił łaskotki za uchem.
Nieduży, na oknie spał, chrapiąc okropnie.
Czasami się chował po kątach:
za szafą, w kominie, pod łóżkiem, w pianinie,
gdzie dawno nikt kurzu nie sprzątał.
Straszydła-Cudaki chowały się w krzaki,
a wodzie puszczały bąbelki.
Nieduże Nieduży, bąbelki w kałuży,
Największe z nich puszczał ten Wielki.
W podartych łachmanach na polach, polanach
skakały w rytm, grając na kuble.
Straszydła-Cudaki, postrachy na ptaki.
najbardziej ich bały się wróble.
Więcej tekstów i kilka słów o Autorce na stronie https://lubimyczytac.pl/autor/146384/beata-malgorzata-moniuszko
